Leczenie, profilaktyka, wymiana doświadczeń

Twoja historia - MOJA DOMI

Lenka - Pią Maj 06, 2011 12:32 am
Temat postu: MOJA DOMI
Rozpocznę nowy temat, historie na temat leczenia mojej córki, bo tak pisze o tym trochę tu , trochę tam i sama zaczynam się gubić po mału :grin:

Mała powtórka dla nowych i nie tylko
Jestem mamą małej biedroneczki 6 letniej, zaczęło się od zdartego kolana, myślałam, że coś dzieje się nie tak z blizną , okazało się, że to łuszczyca, było to w 2008 roku, niestety potem pogryzły ją komary, tam gdzie się udało, aby nie rozdrapała, pilnowałam, nie ma śladu, a tam gdzie rozdrapała do krwi pojawiły się kolejne ogniska łuszczycowe. Do tego w tym samym czasie pojawiły się trzy ogniska ziarniniaka. W tym roku pojawiło się kilka małych plam łuszczycowych na oby dwóch rękach .

Najgorsze, że ja nie wiedziałam o łuszczycy nic, a dermatolog na dzień dobry przepisał elocom i diprosaic , potem zmieniłam dermatologa, ale też były sterydy, najczęściej Lorinden A,

Mam jeszcze jedną córeczkę 2,5 letnią i codziennie ją oglądam z nadzieją, że ją to choróbsko ominie

zdjęcia chorych miejsc :neutral:

foto 1
http://luszczyca.info/vie...r=asc&start=360
foto 2
http://luszczyca.info/vie...r=asc&start=375
foto 3
http://luszczyca.info/vie...r=asc&start=120
--------------------------------------------

Obecnie odstawiłyśmy cygnoline trzy dni temu, na kolanie jakby zanikała, zrobiła się mniejsza ta łuszczyca, na innych gładkie jasnoróżowe plamy, czasem schodzi z nich skorka, nie wiem czy to łuska, nie wiem, , smaruje ją maścią z wit A - robioną, maścią rumiankową, wcześniej nagietkową, ale stwierdziłam że może ta rumiankowa będzie lepsza , myjemy się dalej tylko w buskowych preparatach, od jutra okłady z selera, bo wczoraj i dzisiaj nie miałam już siły . mniej ja to boli, nie ma już takiego ostrego stanu zapalnego .

Domi miała dzisiaj imieniny i dostała chomika, nazywa się Migdałek i są nierozłączni

szater - Pią Maj 06, 2011 9:34 am

Lenka tak sobie sprawe przemyslałam i własciwie moze zostan troszke na tym mniej inwazyjnym leczeniu.Dominika nie jest "łatwym w obsłudze"dzieckiem,nieadekwatnie reaguje na kazdy dotyk,trudno wiec naprawde ocenic co ja boli a co jest buntem przeciwko chorobie.Leczenie cygnolina nie tyle nie zdało egazmino co....po prostu nie przebiegała tak jak powinno a cygnolina to jednak masc która moze zrobic krzywde(pamietasz co działo sie podczas smarowania :> )Jezeli te metody naturalne,łagodne przynosza efekt to sie ich trzymaj.Mam też jedna małą prosbe jezeli zwracasz sie o pomoc i my te pomoc oferujemy to bardzo cie prosze postaraj sie "zechciec" te pomoc przyjac bo....nie da sie pomóc komus kto tego nie chce.Wszystkie trzy was sciskam :*
Agusek - Pią Maj 06, 2011 9:36 am

Lenka, powoli, powoli, i okrzepniecie z tą zarazą. :*

Teraz mnie psychicznie bardziej boli, niż Alę. no serio :roll:

gosc - Pią Maj 06, 2011 2:46 pm

Lenka ja też nic nie wiedziałam o tej @, tak było z większością z nas. Kciuki trzymam za Waszą walkę :*
Justyna W. - Pią Maj 06, 2011 3:46 pm

Lenka, na każdego w końcu coś zadziała, widocznie cygnolina nie była wam pisana...Fajnie, że te łagodne maści działają, do kolekcji masz jeszcze maść cynkową, Zosi smarowałam pupę jej jak tam wypryski łuszczycowe wyskakiwały ( w takich miejscach nie można cygnoliny). A jak Domi reaguje na słońce? Znikają zmiany?
Pozdrawiam!

gandalf - Pią Maj 06, 2011 3:54 pm

Łuszczyca to predyspozycja to wysypów.Czy one wystąpią czy też nie, może zależeć od wielu czynników.Dieta,czynniki środowiskowe,stres psychiczny.Na każdego co innego może podziałać.
Przez unikanie specyficznych rzeczy można ograniczyć wysypy do minimum lub też całkowicie się ich pozbyć.Najważniejszy jest tu stan zdrowia.To nie tylko ogniska zapalne,popsute zęby ale też wady postawy.Ze zdjęć widać że dziecko ma iksowate nogi,i problem ze stopami.To można i należy leczyć.

Lenka - Pią Maj 06, 2011 5:56 pm

zobaczy w to lato, jak ona reaguje na słońce, bo jeszcze nie było okazji , w zeszłym roku miała tylko na nogach i brała zdaje sie protopic czy coś takiego, ze miała zakaz wystawiania tego na słoneczko

gandaf leczymy się na początki skoliozy chodzimy na zajęcia, ćwiczymy w domu, koślawości jako takiej nie ma, ale jeszcze mamy wkładki i dalej korygujemy :grin: dobry jesteś w te klocki albo dobra :hmm:

basia44 - Pią Maj 06, 2011 6:08 pm

U mnie cynkowa działała też przeciwbólowo zwłaszcza po cygnolinie
gandalf - Sob Maj 07, 2011 4:33 am

1.Skolioza to złe odżywianie które może też przełożyć się na wysyp.
2.Skrzywienia kręgosłupa to też gorsza praca narządów wewnętrznych
co może być przyczyną zaognienia łuszczycy.
3.W skoliozie lekarze ordynują typową dietę bogatą w mleko i jego przetwory,na które dziecko może mieć alergię lub nietolerancję pokarmową co może wywołać wysyp.

To tylko propozycje szukania bezpośredniej przyczyny.

szater - Sob Maj 07, 2011 9:23 am

Lenka ze zdjęc wynika ze dziecko nie posiada obuwia....to karygodne :zly: co prawda zalecane jest chodzenie po porannej rosie boso ale.....nie przy takich temperaturach...moze ta wiadomosc dotrzec do opieki społecznej :lol:

...A powaznie leczysz dziecko u specjalistów,ma wkładki ortopedyczne i zarówno w przedszkolu jak i w szkole są specjalne zajecia korekcyjne...spokojnie :* znajac twoją sytuacje życiowa i tak podziwiam ze to wszystko ogarniasz...teraz Basia blisko....bedzie dobrze :tuli:

gosc - Sob Maj 07, 2011 10:27 am

Gandalf dobry trop, o tej nietolerancji nie pomyślałam. Lenka, czy Domi ma jeszcze jakieś choroby współistniejące? Bo jakoś tak tego... nie łapię :hmm: Ale fakt, Basia może sporo tam dobrego zrobić/przepraktykować :brawo:
Lenka - Sob Maj 07, 2011 5:50 pm

szater napisał/a:
Lenka ze zdjęc wynika ze dziecko nie posiada obuwia....to karygodne :zly: co prawda zalecane jest chodzenie po porannej rosie boso ale.....nie przy takich temperaturach...moze ta wiadomosc dotrzec do opieki społecznej :lol:

...A powaznie leczysz dziecko u specjalistów,ma wkładki ortopedyczne i zarówno w przedszkolu jak i w szkole są specjalne zajecia korekcyjne...spokojnie :* znajac twoją sytuacje życiowa i tak podziwiam ze to wszystko ogarniasz...teraz Basia blisko....bedzie dobrze :tuli:


chodzi w butach, do zdjęcia ściągnęła, nie pozwalam na bosaka, mam wrażenie ze ja to taki żandarm choć wszystko z miłości i z miłością

szater - Sob Maj 07, 2011 6:58 pm

Lenka kocie słodki toż ja żartowałam...niech dzieciak na boso biego ...dla zdrowotnosci lepiej...nie bierz tak sobie do serca wszystkiego co tu kto napisze,zasugeruje :tuli:
Lenka - Sob Maj 07, 2011 9:42 pm

ja już taka jestem wrażliwiec :roll: i niestety Domi tez, na jutro umówiłam się na randkę w ciemno :wink: z nasza Basia forumowa :yoyo:
Lenka - Nie Maj 08, 2011 10:38 pm

mala wymoczyła się w słomie, prawdopodobnie szwagier będzie mieć słomę owsiana , muszę popytać :wink: a teraz leży wysmarowana maścią nagietkowa

po dzisiejszym spacerze na dworze z Basią te zmiany jej się zrobiły wieczorem ładne płaskie, może to słonko :hmm: ,

a mój małż mówi ze kiedyś, jeszcze pamięta u babci, spało się na takiej słomie - sienniku i ludzie byli zdrowi - stawy etc

uciekam spać jutro Katowice odwiedzimy

gosc - Nie Maj 08, 2011 11:33 pm

Pozdrawiam Częstochowianki i pięknych snów Wam :*
basia44 - Pon Maj 09, 2011 7:27 am

Lenka spało się na słomie żytniej z tego co mówił mój ojciec na owsianej spać nie wolno.
szater - Pon Maj 09, 2011 8:09 am

Taki fajny link o różnych rzeczach o spaniu i na jakiej słomie .....na samym koncu.... :mrgreen:

http://www.uleszka.uprowa...radiestezja.htm

basia44 - Pon Maj 09, 2011 9:16 am

Owszem czytam o różnych takich poradach ale co do słomy owsianej ojciec nas gonił nie pozwalał też spać na świeżym sianie mieli to sprawdzone w praktyce z przekazów ustnych a ja nie mam powodu mu nie wierzyć dużo jego pouczeń odnośnie dzieci sprawdziło sie gdy ja miałam małe dzieci i jego rady były bezcenne.No ale każdy ma swoją wiedzę na różne tematy zwłaszcza z dawnych przekazów ustnych.
gandalf - Pon Maj 09, 2011 4:01 pm

Słoma owsiana to także..... odrobaczanie.Sadza się dziecko w wannie tak aby było zanurzone kilka centymetrów w wywarze ze słomy owsianej tak aby zakrywało tyłek.Przez kilka minut oblewa się nim plecy i masuje.Później papką zrobioną z mieszaniny miodu ,wody i maki pszennej smaruje się plecy do wysokości ostatnich żeber ,szyję ,można zachaczyć też o małżowiny uszne .Wmasowuje się to w ciało, po kilku minutach zmywa wraz z pasożytami (jeśli były).
To skórne,a co z jelitowymi?

gosc - Pon Maj 09, 2011 6:39 pm

W sensie tego odrobaczania, byłam i jestem zwolenniczką oleju z orzechów włoskich. Jeszcze jako młody człowiek( a były to czasy, kiedy nawet badania laboratoryjne nie wykazywały niektórych robali), byłam świadkiem jego zbawiennego działania i tak mi już zostało.
Orzechy przepuszcza się przez maszynkę do mięsa, tę papkę na gazę i wyciskanko ile sił w garściach. Tak uzyskanego oleju, łyżeczkę przed posiłkami; nie było siły, jeżeli były musiały wyjść.

Lenka - Pon Maj 09, 2011 7:50 pm

witam po wizycie
, nie było tej pani ordynator S , było zastępstwo, była Pani G- D
dala na zmiany łuszczycowe robiona maść z mocznikiem i salicylem smarować tym zmiany skórne 2 razy dziennie , a po tygodniu Lorinden A wymieszać z Alantanem i smarować zmiany 2 razy dziennie. Dala mi dwie propozycje leczenie ambulatoryjne albo szpitalne - pewnie cygnolina, bo powiedziała ze oni cygnolina lecza w szpitalu, nie przepisują do domu.

dala jej psikadlo na ziarniniaka chlorek etylu, to z tego narazie plus,

mówiła ze na takie zmiany trzeba trochę posmarować sterydami, bo takie jest leczenie łuszczycy , mina mi zbladła

muszę przemyśleć co nie co i podjąć jakieś decyzje, narazie słomka i maści z zalecenia Basi

Agusek - Wto Maj 10, 2011 7:42 am

Czyli szpitalny standard. Powiem Ci jedno - najstarsze zmiany, te najdłużej traktowane i te w ogóle traktowane sterydem do tej pory nam się nie goją. Nie zeszły nawet na cyklosporynie i na retinoidach. Te, które sterydami potraktowane były najkrócej, albo wcale znikały jak błyskawica.
Teraz pojawiają się nowe, są sobie, traktuję je natłuszczająco, znikają pojawiają się inne.

Moja lekarka chciała nam advantan wypisać, powiedziałam szczerze, że i tak nie wykupię :mrgreen:

Zrozumiała, uśmiechnęła się i tyle :)

Zaskorupiło nam się kilka starych dużych zmian - mamy maść z siarką, taką robioną.
wczoraj pierwsze smarowanie było :) nogi owinęłam bandażami. Sama ciekawa jestem, co z tego wyniknie :)

buziaki nieustające :)

szater - Wto Maj 10, 2011 8:48 am

Lenka ja bym sie jednak zastanowiła nad tym szpitalem.W twoim przypadku naprawde nie byłoby to złe.Przy Dominice nie jest łatwo nic zrobic ,sama wiesz ile zdrowia i nerwów kosztuje cie posmarowanie jej czymkolwiek.W szpitalu smarowaniem zajmuja sie pielegniarki....moze poszłoby lepiej.Co do sterydów...oczywiscie jezeli sa naduzywane to wiadomo jak sie to konczy sa jednak sytuacje w których nalezy je zastosowac bo po to je wynaleziono aby pomagały.Zawsze bardzo ostroznie podchodze do sytuacji w której nalezy zwrócic uwage komus odniosnie leczenia sterydami.Jezeli ktos mi pisze ze tylko sterydy i nic wiecej ,ze jest zadowolony i my piszemy głupstwa to oczywiscie ze zareaguje bo wypisuje bzdury i sam sobie szkodzi jednak też nie mozemy traktowac wszystkich lekarzy jak wrogów chcacych nam zaszkodzic.Ja zawsze staram sie rozmawiac z lekarzem i w sposób merytoryczny przedstawiam swoje oczekiwania .Nigdy nie spotkałam sie z niechecia,zła wola...czasem dyskusja była ostra ale owocna.Czasami nalezy zaufac medykom. :mrgreen:

PS.
Basiu ja wychowana byłam w miescie,nie znam sie na przekazach ustnych ludzi ze wsi wiec w tej kwesti sie nie wypowiadam.Rodziny tez na wiosce nie miałam to i nie bardzo wiem na czym spali (to znaczy co było w siennikach)mysmy mieli materace z trawy morskiej....a do babci jak jezdziłam to miałam poduszeczke z ziołami-materac był twardy ale wygodny a poduszeczka...ładnie pachniała ale taka "sianowata" była....gdyby wrócic czas...pewnie wiecej bym skorzystała z rad babci ale...młodosc chmurna ale durna :mrgreen:

basia44 - Wto Maj 10, 2011 9:08 am

Krysiu Dominika wcale taka kapryśna się nie wydaje po prostu jak ją boli pod jakąś maścią to w ten sposób to przekazuje to tylko dziecko a Lenka no cóż chciałaby żeby się jakoś pozbyć tych plam jak my zresztą wszyscy,a po sterydach to wcale nie takie proste,nie ma aż tak dużo zmian świetnie reaguje na kąpiele w słomie i na maści zwykłe także ja bym jednak próbowała w domu,w dodatku że dla małej to dodatkowy stres pobyt w szpitalu czego my musimy unikać.
Lenka - Wto Maj 10, 2011 9:45 am

na szpital się nie zgodzę, bo pani doktor sama stwierdziła ze nie da mi pewności czy to pozytywnie podleczą do dobrego stanu, wiem co przeszła Agusek,

z domi jest lepiej, jak ja nie boli to chce się smarować, problem jak boli i piecze, a jak wczoraj usłyszała szpital, nawet nie wiedząc do końca o co chodzi to był pacz, i mowie pani doktor, ze na szpital się nie godzę, bo już pani widzi co się dzieje i nie pomoże leczenie, bo ona stresa już ma, ta słoma jest fajna, fajna ma po niej skore potem znowu wraca w ciągu dnia to co Basia widziałaś, ale mam nadzieje ze o tych kąpielach coraz bardziej będzie się poprawiać

moja młodsza tez jej się powtórzył problem ze skora, robi jej się w niektórych miejscach gęsia skorka i tez ja w tej słomie kapie i smaruje jej kremikiem bo jeszcze mam z witaminami A i E tzw maść niemowlęca

szater - Wto Maj 10, 2011 10:00 am

.....jestescie na miejscu to łatwiej wam ocenic sytuacje....sama ci sugerowałam pozostanie przy naturalnych metodach...skoro ponownie udałas sie do lekarza zrozumiałam ze była taka potrzeba....u Dominiki jest jeszcze ta druga choroba...na niej sie zasadniczo nie znam wiec nie bede nic sugerowac.
Alusia to niebo a ziemia przy Dominice.....Alutka znam osobiscie i wiem ze te zmiany które ona ma na ciałku to powaliłyby wielu dorosłych...Alusia (to chyba dzieki Adze) choruje bardzo swiadomie i aż podziw bierze nad tą małą. Jezeli chodzi o Dominike to znam ja tylko z opisów mamy...zmiany widzialam tylko na zdjęciu...moze to byc mylace.Mysle że warto zaczerpnac informacji w jaki sposób Agusek tak swietnie uswiadomiła mała...Dominice tez bedzie to potrzebne....całe życie przed nią..i jak sadze niełatwe niestety.Sciskam mocno :*

Agusek - Wto Maj 10, 2011 10:11 am

Ja tylko napisz, że w TYM konkretnym szpitalu, to sie pytań nie zadaje, i tyle. :twisted: :mrgreen:

Moja pediadra takie oczy miała :shock: :shock: jak jej pokazałam wypis, na którym był Flucinar (2tyg, na całe ciało).
I stwierdziła, że mogliby jeśli już na dzieciach, to nie taki stary steryd :twisted:
A ona taka całkiem antysterydowa, to nie jest ;) leki po to są zeby leczyć i pomóc, i jak mogą pomóc, to można zastosować.

Ja u Ali po prostu BARDZO się juz boję stosowania sterydów :(

basia44 - Wto Maj 10, 2011 10:43 am

Doszłyśmy do wniosku w niedziele że jeżeli ma już tą wizytę umówioną to warto spróbować co nowa p.doktor na to a ta druga choroba jest skutkiem stosowania sterydów zbyt mocnych i zbyt długo u mnie też tak było.Dominika jest pogodna i otwarta do ludzi ale jest też uparta i jeśli ją boli to nie da sobie smarować no ale my jak posmarujemy to czujemy jak to działa Lenka nie, a mała nie zawsze trafnie umie to określić obie nie mają doświadczenia jak to ma wyglądać my w końcu też dobieramy sobie leczenie metodą prób i błędów,tylko my czujemy różnice w działaniu maści na sobie a Lenka nie i tu jest problem,
Lenka - Wto Maj 10, 2011 11:06 am

dzięki Basiu, jak mala nie boli i nie piecze to się smaruje sama, jest z nią naprawdę lepiej, chorobę akceptuje na tyle na ile umie na swój wiek, nie wstydzi się jej, co tez jest dla mnie cenne, ze biegała z dziećmi w niedziele i nie chowała ranek z nóg, które było widać, ja ją podziwiam za to , ale racja nie czuję tych maści czy szczypią czy bolą, metoda prób i błędów, ona tez nie zawsze umie określić co się dzieje, boli i tyle i się wtedy denerwuje , bo jest bardzo wrażliwa na ból
aga74 - Wto Maj 10, 2011 12:40 pm

Lenko - gdzieś tam wyżej pisałaś, że masz problem u Małej z suchą skóra po smarowaniu - daj mi na priv adres, to wyślę Ci trochę balsamu do ciała z mocznikiem niemieckiej firmy EUBOS. Ja smaruję tym siebie i mojego atopika i całkiem fajna skóra jest po tym. Może to by pomogło...
Justyna W. - Wto Maj 10, 2011 4:26 pm

Hej lenka,
Dominika jest tylko rok starsza od mojej Zosi, nie da sie jej jeszcze oszukać, że jedziecie do kliniki (sanatorium), a nie mówic, że do szpitala...? Myśmy tak zrobili, Zosia była w świetnym humorze, bo nie zdawała sobie sprawy, że to rzeczywiście szpital. Oczywiście ja byłam z nią, więc była przeszczęśliwa, że jest z mamą.
Ważnym aspektem pobytu w szpitalu, było to, że Zosia zobaczyła inne chore na problemy skórne dzieci - często cięższe przypadki. Uświadomiło jej to, że nie jest sama.
Nie byliśmy długo - raptem 5 dni, ale wspominam to bardzo miło. Jedyny minus to lorinden na głowę :???: Wtedy jeszcze byłam zielona nie wiedziałam, że to steryd. Wyleczyło skórę na główce w te 5 dni ale po wyjściu wylazło jeszcze więcej...Od tej pory na głowe tylko kokois i nawilżanie.
Pozdrawiam,
Justyna

Lenka - Wto Maj 10, 2011 7:28 pm

Agusek te zmiany na nogach są miękkie, to nie skorupa tylko takie delikatne płatki, po myciu ich nie ma wiec cygnolina byla na placki stosowana, a jak pojawiała się twarda łuska to maść siarczanowa, to wiem, ze łuski nie może być,

mojej się nie da oszukać bo czy szpital czy sanatorium to dla niej to samo, jakby mi zależało to bym się starała ja przekupić ale nie ten szpital po doświadczeniach z Aguskiem jakie miała i rozmowie z panią na poczekalni, gdzie dziecku lądują co 2 miesiące szpital i zastrzyki z penicylina i nic nie pomaga, na m.in ziarniniaka i jeszcze coś tam podobnego

Aga chętnie podam ci namiary, bo nie wiem czym jej smarować w ciągu dnia to co mam z mocznikiem, to ja piecze :neutral:

aga74 - Wto Maj 10, 2011 9:12 pm

no to pisz na priv! :)
gosc - Sro Maj 11, 2011 2:53 pm

Lenka pisz pisz koniecznie, specjalistka chce Ci pomóc :hmm:

Ps. Aga pozdrawiam po świętach. Dziewczyny już mnie oświeciły :mrgreen:

Lenka - Sro Maj 11, 2011 4:12 pm

jas_17 napisał/a:
Lenka pisz pisz koniecznie, specjalistka chce Ci pomóc :hmm:



nie rozumiem, adze miałam :lol: napisać adres :drink:

gosc - Sro Maj 11, 2011 4:42 pm

Aga specem od mazideł jest, siem dowiedziałam :mrgreen:
Także adres niezbędny do pomocy jest. Buziaki Lenuś :*

aga74 - Sro Maj 11, 2011 9:15 pm

witaj Heniu :)

z tym "specem" to spora przesada - po prostu mam na co dzień kontakt z kosmetykami i stąd wiem co nieco. Niestety jesli chodzi o łuszczycę to wiem naprawde niewiele....

gosc - Sro Maj 11, 2011 11:29 pm

O działaniu kosmetyków na ł., to my tu wszyscy wiemy niewiele. Nawet, to co u nas sprawdziło się, u innych nie musi.
Taką sprytną @, uraczyło nas życie :twisted:

szater - Czw Maj 12, 2011 7:58 am

Aga to moze jakies miłe ciekawostki i pomocowe przepisiki dla wszystkich :mrgreen:
Lenka - Nie Maj 15, 2011 7:34 pm

nasze zmiany; odstawiłyśmy cygnoline jakiś czas temu, znikł stan zapalny który ja bolał, piekl, kapiemy się w smole owsianej, ostatnio zrobiłam niezły zapas, smarujemy maścią z wit A , rumiankowa jak pojawi się łuska, to mamy robiona siarczanowa , obecnie nie ma łuski, te zmiany są jakby zaczerwienione, jak nacisnę bledną i skora w tym miejscu jest chropowata





basia44 - Nie Maj 15, 2011 8:10 pm

Według mnie coś się ruszyło były całe jednolite i jakby twarde guzki a teraz wyglądają jak by się rozbijały na mniejsze i miały znikać, a teraz widać prześwity,i jakby bardziej płaskie.
gosc - Nie Maj 15, 2011 8:28 pm

Lenka jak nie cygusia, to może dziegcie? U mnie zadziałały. Wiem, że leczenie metodami naturalnymi, to przede wszystkim czas ale może warto podrążyć bardziej, tym bardziej, że jedno drugiemu nie przeszkadza :hmm: Pięknie walczycie Panie :brawo:
Basiu wierzę, że to co mówisz jest rzeczywistością. Trzymaj rączkę na pulsie. Dzięki bardzo :*

Lenka - Nie Maj 15, 2011 8:55 pm

na pewno te kapiele pomagaja w slomie owsianej, a dziegcie to konkretnie co - cocois
gosc - Nie Maj 15, 2011 9:31 pm

Osobiście leciałam exorexem, tylko w jego przypadku może straszyć cena.
Cocois jest dostępny bez recepty i w miarę tani np. tu http://www.cefarm24.pl/cocois-masc-40-g-p6687.html .
Ostatnio bardzo poważnie zastanawia mnie.... prodermina http://luszczyca.org.pl/p...t=#entry153959, to maść robiona a co za tym idzie, tania. Można dobierać stężenia, jedyny mankament, to że ona dopiero wraca na nasz rynek farmaceutyczny i nie wszystkie apteki mogą ją mieć, no i recepta konieczna. Ja będę pytać u siebie, tak na zapas :hmm:

Lenka - Pon Maj 16, 2011 8:44 pm

Agus posmarowałam jej tym kremem Eubos i po chwili skakała bo ja szczypało piekło, krzyczała boli, wiec zmylam i posmarowałam maścią rumiankowa, wydaje mi sie ze mocznik działa na nią drażniąco, bo tj kolejna rzecz do skory z mocznikiem, którą nie można ja posmarować. Zobaczymy ten krem dermorevital ma ciekawy skład bez mocznika , parabenow
aga74 - Pon Maj 16, 2011 8:59 pm

Kurcze, a on ma tylko 3% mocznika...

a zobacz jeszcze ten olejek arganowy...

basia44 - Wto Maj 17, 2011 8:08 am

Mnie po mocznikowej robiła się skorupa na rękach którą obcinałam cążkami bo niczym nie mogłam tego zmiękczyć a miałam najsłabsze stężenie jakie może być
szater - Wto Maj 17, 2011 8:59 am

nie mam doswiadczenia z ta mocznikowa ale gdy zastosowałam balsam z 5% mocznikiem to było super...mozna dostac cos wyzszego %? z tego co sie orientuje to jak szczypie to napewno uczulenie na składnik jakis....Basia dlaczego powstała taka skorupa?mocznik z tego co sie orientuje wiaże wode i dlatego naskórek nie wysycha...to jak to sie u ciebie stało?

Aga zapodaj jakis dobry składzik na te masc mocznikowa(cos takiego co sama sprawdziłas-różnych niedziałających już troszke mam :tuli:

basia44 - Wto Maj 17, 2011 9:05 am

Na to pytanie nawet lekarz nie umiał mi udzielić odpowiedzi a fakt jest taki ze po każdym zastosowaniu mocznikowej robiła się taka sama skorupa.A może dlatego że skóra jest bardzo odwodniona.
Lenka - Wto Maj 17, 2011 9:16 am

maść z mocznikiem jaka dostałam z Katowic

Urea puroe czy jakos tak
Ac.salicylici 5,0
vaselini ad 100

sprawdziłam i jak stosuje maść mocznikowa to ja jak pisałam wyżej boli, piecze, szczypie, tak mi mówi i chce to jak najszybciej wytrzeć ze zmian
maść którą mam na łuskę - siarczanowa tj Ac, salici, sulfur 5,0, vaselini - nic się nie dzieje po niej, nie szczypie,wiec wychodzi na to ze coś nie tak robi mocznik, a nie salicyl,
zobaczymy co mi jutro podeśle ta pani

najciekawsze ze smaruje ja maścią rumiankowa i nagietkowa naprzemiennie i nic po niej jej nie jest choć często te maści uczulają dzieci , choć jak ja mam sucha skore na twarzy i osmaruje kremem z mocznikiem to mnie pali ze tez zmywam od razu i natłuszczam, wiec moze tu jest podobnie

aga74 - Wto Maj 17, 2011 10:44 am

szater napisał/a:
Aga zapodaj jakis dobry składzik na te masc mocznikowa(cos takiego co sama sprawdziłas-różnych niedziałających już troszke mam :tuli:


Szater - to nie jest maśc tylko balsam do ciała. Ten co ja używam - EUBOS - ma 3% mocznika, ale jest też balsam z 10% mocznikiem. Ja po raz pierwszy przeczytałam o tej serii EUBOS UREA na forum wizaz.pl - w ogóle polecam tam forum "Biochemia kosmetyczna". Pierwszy raz zamawiałam to w niemieckiej aptece internetowe, ale tam jest droga przesyłka. Teraz udało mi sie znależc apteke w Łodzi, która sprzedaje ta markę i zamówiłam z tej serii znowu balsam i mleczko pod prysznic, a także krem do stóp z 10% mocznikiem.
Także, jak pisałam już wczesniej, ja na sobie sprawdziłam niewiele, tym bardziej, że łuszyce mam tylko na głowie póki co... Natomiast na zmiany atopiczne w moich łokciach ten balsam działa super.

lizi - Wto Maj 17, 2011 1:21 pm

Lenka na mnie mocznik tez zle wplywa :roll: nie mowie juz o masciach ale nawet zwykly balsam z mocznikiem powoduje pieczenie i zaczerwienienie.

ja niezle sie podleczylam mascia z witamina D3 (Dovonex) i owijaniem sie folia spozywcza na noc. zostalo mi jesdnak sporo drobnych krostek,ktore za chiny nie chcialy zejsc.
mieszkam w irlandii wiec zdecydowalam sie na czesto omawiany na forach Exorex lotion.

musze powiedziec, ze reakcja skory jest taka jak po sterydach- w kilka dni wszystko znika :brawo: no i to naturalny specyfik, wiec nie jest bardzo szkodliwy.
do tego przyjemnie sie go stosuje, moge smarowac cale cialo, bez wysuszania zdrowej skory. przy tych drobnych krostkach musialabym spedzic caly dzien na smarowaniu kazdej z osobna :razz:

za miesiac bede w pl, wiec moglabym ci przywiezc buteleczke dla Domi, lub nawet wyslac teraz.
jedynie co odstrasza, to cena Exorexu :roll: za butelke 100ml zaplacilam 25 euro, 250 ml 49 euro. swoja droga ciekawi mnie jak to mozliwe, ze maja tak niskie ceny na allegro, skoro w tutejszych aptekach jest tak drogo :>

na preparacie pisze tylko, zeby u dzieci ponizej 12 roku zycia rozcienczyc go troche woda bo ma wysokie stezenie, az 5%

chyba, ze do tego czasu ja sie wylecze i zostanie mi troche to oddam Ci reszte na sprobowanie. na jej zmiany nie trzeba bedzie duzo lotionu, bo jest bardzo wydajny.

Lenka - Wto Maj 17, 2011 2:18 pm

Lizi dzięki mam na allegro już zapisana stronkę z tym exorexem i jestem już bardziej przekonana do jego kupna co na dniach uczynię , mojej ta maść z D3 tez pomagała, ale jest na receptę, wiec może macie podobne reakcje na kosmetyki, bo na mocznik tez źle reagowałaś , wiec tym bardziej spróbuje go i zakupie na allegro :grin: , jak tylko zobaczę co mi jutro ta pani pokaże
gosc - Wto Maj 17, 2011 7:05 pm

Lena kurcze radziłabym wziąć troszkę na wstrzymanie. Rozważ, wydasz sporą kasę na coś, co wcale nie musi u małej zadziałać. Jak chcesz spróbować tych dziegci, radziłabym cocois, ta sama zasada działania-smoła węglowa i jest dużo tańszy. Wypróbuj i potem szalej ewentualnie. Leczenie dziegciami trwa długo i nie u wszystkich się sprawdza.

Lizi jestem zszokowana i tym, jak to u ciebie zadziałało i cenami, które podajesz. Dzisiejsze notowania na ebayu http://shop.ebay.co.uk/i....All-Categories.
Exorex z 5% zawartością smoły, to nowość.
O ile mi wiadomo, exorex w angielskich aptekach jest bardzo tani na receptę, stąd takie ceny na naszym allegro :hmm: . Pozdrawiam

szater - Wto Maj 17, 2011 7:24 pm

Lenka zgadzam sie z Henia spokojnie...najpierw spróbuj Cocois...poszukam tez składu masci podobnej do Delataru robionej i tanszej niż EXsorex...ceny podane przez kolezanke powaliły mnie...EXSOREX na recepte w Anglii-11 funtów,szampon cos koło 13 funtów...dla uprawnionych 9funtów...mysle ze sprowadzic docelowo tez mozna...z niemieckich aptek tak sciagamy....ale wiadomo co kraj to obyczaj.... :hmm:
Lenka - Wto Maj 17, 2011 8:49 pm

ja na allegro znalazłam 100g krem za 35 zł, ale jeszcze czekam na to co mi jutro pani powie, na cocois potrzebna jest recepta, ale jeszcze zobaczę z linku który mi dala Henia
narazie słoma się :grin: grzeje i zaraz się kapiemy :grin:

gosc - Wto Maj 17, 2011 10:01 pm

Dobrze żeś do tej słomy się przekonała :brawo:
Co do tej oferty z allegro- przyjrzyj się jej dokładnie. To ma być lotion i koniecznie sprawdź czy jest tam w składzie smoła, bo ona najważniejsza. I nie kupuj żadnych kremików tam, nie sprawdzają się, szkoda kaski.

Yans - Wto Maj 17, 2011 10:57 pm

Lenka z cocois to różnie z tymi receptami. Spróbuj gdzieś w aptece przy hipermarkecie. Ja kupiłem w takiej bez recepty :mrgreen:
lizi - Wto Maj 17, 2011 11:54 pm

hehe :lol: wyobrazcie sobie, jak mnie te ceny powalily :lol: tym bardziej, ze mialam recepte i bylam nastawiona, ze bedzie za free. okazalo sie, ze nie jest reundowana w irlandii.

co do 5% zawartosci dziegciu, to nie wiem czy to taka nowosc, bo na opakowaniu jest napisane, ze NAZWA produktu zostala zmieniona z Exorex 1% na Exorex 5%. babka w aptece mowila, ze sklad jest dokladnie ten sam :hmm:

kiedys stosowalam delatar i w ogole mi nie pomogl, dlatego tez nie nastawialam sie, ze tym razem dziegcie zadzialaja :lol:
oczywiscie mimo obecnego entuzjazmu nie nastawiam sie jeszcze, ze uda mi sie pozbyc tego dzidostwa.
za wiele juz mialam doczynienia z cudownymi specyfikami :razz:
jesli jednak Exorex dalej bedzie dzialal tak jak przez pierwszy tydzien, potwierdzi sie teoria reklam z allegro 'pozbadz sie luszczycy w 3 tygodnie' :wow:

wiecie moze po jakim czasie mozna sie opalac po Eorex'ie?

pozdrawiam wszystkich!




ps. lenka dopiero doczytalam.... kremik niestety nie pomoze... musi to byc lotion. krem jest dodatkiem do kuracji, ale wlasciwie mozna sie bez niego obyc. ma on tylko nawilzyc skore po lotionie.

dokladnie tak to wyglada
http://www.google.com/img...=1t:429,r:0,s:0

szater - Sro Maj 18, 2011 7:51 am

Krem Lenka ci nie jest do niczego potrzebny ...szkoda kasy dziewcze!
Podaje skład na masc o podobnym działaniu jak kiedys DELATAR:

prodermini10,0
Zinci oxydati 25,0
Acidi salicylici 2,0
Ceraeflavae 10,0 vaselini albi ad 100,0
M.f.ung

to masc robiona i kosztowac powinna około 5zł...sprawdzisz czy wogóle na ten EXsorex ta mała pójdzie.... :hmm:

Lenka - Sro Maj 18, 2011 9:11 am

ok zapytam w aptece, wiem ze robione na receptę 5 zł, bez recepty 20 zł ale może z ta jest inaczej, narazie nic nie kupuje, czekam na ta panią , wiem na pewno ze może się to wielkościowo nie zmniejsza, ale robią się prześwity na zmianach jakby zagojenie, zbladło, czasem na tym się zrobi coś a la łuska, taki cienki płatek, ale to np z nocy, a rano i tak smaruje,

narazie traktuje to maścią rumiankowa, która chce zużyć do końca, bo ładnie natłuszcza i olejkiem arganowym od Agi zaczęłam te miejsca w ciągu dnia - dwa razy- natłuszczać no i obowiązkowo wieczorkiem kąpiel w słomie owsianej, narazie robię tylko to, nic innego nie stosuje,

smarowałam nagietkowa, ale narazie odstawiłam ja, rumiankowa się lada dzień kończy stad nad czymś się rozglądam, olejku tez za dużo nie mam, wiec obserwuje bacznie , jak on działa, niestety nie stosuje olejku z wiesiołka bo mi się potłukł , bo przed olejkiem arganowym smarowałam olejkiem z wiesiołka, jak mi się nieco budżet zasili to go znowu kupie do picia i smarowania

w aptece czeka na mnie ziele kozieradka to naturalny steryd, w aptece poleciła mi pani na zmiany łuszczycowe spróbować robić z tego okłady, wiec może zacznę je robić wieczorkiem przed kapaniem, narazie nie mam samochodu i nie mam go jak odebrać

mam uraz kolana, coś musiałam przeciążyć je, dokładnie stawu kolanowego, mąż mi załatwił lekarza wczoraj, bo tak miałam wizytę na lipca i do lipca kuśtyk , no i mam rehabilitacje na to kolano 1 zabieg 20 zł [/center]

gosc - Sro Maj 18, 2011 12:38 pm

Tak właśnie trzymaj, powoli i małymi kroczkami. Na leczenie ziołami czy metodami naturalnymi potrzeba czasu. Tu nic nie stanie się nagle, chyba że cud. Ale szukać trzeba i sprawdzać też, tylko z głową.
Może uda Ci się gdzieś zdobyć, tę maść na proderminie. Tania i warta zachodu, zrobiłam rozeznanie co do jej skuteczności, powinna zadziałać. Pozdrawiam :*

Moniś - Sro Maj 18, 2011 5:00 pm

Ja z mocznikiem mam Hasceral. Mi nie przeszkadza nawet okluzje na to robię.
Ja z dziegdzi chciałam kupić Psorisan i w aptece mi powiedzieli, że jest wycofywany z aptek. A ponoć ma powrócić Delatar tylko, że na recepte.

Lenka - Sro Maj 18, 2011 6:06 pm

pani była, jestem bardzo zadowolona, bo dostałam cały nowy preparat dermorevitalu, mówią mi ze stosują go osoby z łuszczycą, ze od nich zamawiają, ma kilka takich osób i działa na nie świetnie

dostałam tez taka nowość HemaGel, z nadzieja ze być może to pomoże, chociaż na te mniejsze zmiany na rekach, ten preparat opracował pan, który odkrył soczewki kontaktowe

Lenka - Sro Maj 25, 2011 8:09 pm

u nas dalej średnio na jeża myślałam ze będzie lepiej,

jeżdżę na zabiegi na kolano tez nie bardzo pomaga a tylko te ćwiczenia co mam robić nasilają ból,

poza tym po staremu, konserwują neta i prędkość zabójcza ale lepsza taka niż jak go wogole nie ma, trzymamy się Basi no i pozdrawiam

Ewa-Jurek - Sro Maj 25, 2011 9:38 pm

Kurcze jak nie urok to sraczka .............
Lenko jestem z TOBĄ :*

szater - Czw Maj 26, 2011 7:36 am

...dobrze ze sie pojawiłas bo już chciałam wszczynac alarm..... :tuli:
Lenka - Czw Maj 26, 2011 1:15 pm

jestem, komp mi chodzi jak nie powiem co po tej ich konserwacji,
milo ze pamiętacie jesteście

dzisiaj nie mam siły budzę się rano patrze a moja ma łuska na łusce, takie schodzące płatki, jak nieraz po opalaniu, myślałam ze coś mnie trafi i myślę teraz co wczoraj jadła , dzisiaj spróbuje kozieradkę, jak tylko uda mi się wypędzić łuskę

gosc - Nie Maj 29, 2011 5:33 pm

Lenka słońce oczywiście, że wysusza ale też doskonale leczy. Nawilżanie i natłuszczanie po takiej kąpieli słonecznej, powinno załatwić sprawę tego wysuszenia podczas opalanka :hmm:
Po głowie chodzą mi te bakterie w gardle i nosie Dominiki, Lenka koniecznie dokończ leczenie w tym kierunku.
Tej maści z antybiotykiem, nie dostałam w tym tyg., postaram się w następnym i dam znać.
Chodzi też za mną glistnik ale tu sprawę muszę obgadać jeszcze. Basiu a Ty, jak na to się zapatrujesz?

basia44 - Nie Maj 29, 2011 6:20 pm

Gdzieś mi umknęło o tych bakteriach nie doczytałam albo zapomniałam .Mamy się spotkać w tym tygodniu to zobaczę jak to teraz wygląda,u mnie słońce wysuszało do tego stopnia że niczym nie mogłam tego natłuścić mimo że przed też natłuszczałam także nie wiem muszę to zobaczyć.
Lenka - Nie Maj 29, 2011 11:03 pm

ta maść o której piszesz zawiera gentamycyne, coś mi się tak kojarzy albo coś znowu namieszałam, szwagierka leczy swoja łuszczyce - tył głowy, łokcie - taka maścią bedicort G tydzień i nie , z dużym powodzeniem, ona zawiera gentamycyne , muszę pomyśleć

póki co dzisiaj ja smarowałam tylko rumiankowa maścią i ładne plamy są bez tej cholernej łuski, lepiej zadziałało niż siarkowa,

gosc - Nie Maj 29, 2011 11:37 pm

Jeżeli ta salicylowa niekoniecznie, to sprawdź może czy mała nie ma czasami uczulenia na salicyl, tu może być pies pogrzebany, dość często to się u nas zdarza. Z tego też mogą wynikać problemy z cygnoliną :hmm:

Ta maść o której wspomniałam, na dziś nieaktualna. Ale na przyszłość, myślę warta rozważenia. Znam poglądy, że ł. ma podłoże bakteryjne. Sama nie używałam i nie sprawdziłam ale będę znała wyniki jej działania-jeżeli ją jeszcze dostanę; znam bardzo chętnego króliczka doświadczalnego. Jednak jak wspomniałam, to bliżej nieokreślona przyszłość.

basia44 - Nie Maj 29, 2011 11:43 pm

Przeciwbakteryjnie dobrze działa rivanol stosowałam na ł
Lenka - Sro Cze 01, 2011 12:41 pm

moja szwagierka ma luszczyce, meza siostra, ale taka na łokciach i z tylu glowy i smaruje sie taka mascia bedicort G z gentamycyna i tydzien i nie ma sladu, jak z nia rozmawialam, ona jest na bazie antybiotyku

ciekawe nikt nigdy nam nic na antybiotyku na łuszczyce nie przepisał, na ziarniniaka tak, :hmm:

a oto najświeższe fotki naszej ble

szater - Sro Cze 01, 2011 1:18 pm

masci z antybiotykiem stosuje sie na okreslony rodZaj łuszczycy...najczesciej kropelkowa,odwrócona czasem mieszana ale na zwykła plackowata nie...powstała nowa masc własnie na bazie antybiotyku ale jest w fazie testów...np.w szpitalu w Sosnowcu :mrgreen:
basia44 - Sro Cze 01, 2011 6:53 pm

A czytałaś ulotkę bedicortu ja go stosowałam jak wiele innych i żadnych pozytywów nie zaobserwowałam lepiej działał oxycort czy tribiotyk stosowany sporadycznie.
Lenka - Czw Cze 02, 2011 11:06 pm

byłam dzisiaj z Domi u dermatologa u którego leczyłyśmy się od początku, o dziwo nie dostałam sterydu, wogole jestem zadowolona z wizyty
dostałam
-maść chłodząca wit A i D ,
-maść salicylo siarczanowa,
-sorel znalazła mi aptekę, w której sprowadza mi jakoś ten sorel zamiast daiwonexu - sorel 45 zl, daivonex 65 l, taka sama tubka,
- maść z ichtiolem
- dostałam próbkę nowego cetaphilu na wypróbowanie - cataphil DA Ultra, krem intensywnie nawilżający

ogólnie była zdziwiona stanem zmian, ze jest bardzo dobrze,
mówiłam w czym kapie - słoma owsiana - pochwaliła metodę ukłony dla Basi :brawo:

no jestem zadowolona dzisiaj z tej wizty

tygryska - Czw Cze 02, 2011 11:14 pm

no to moze pani doktor sie w miedzyczasie doksztalcila :) :) :)
basia44 - Pią Cze 03, 2011 6:20 am

Lenka dokształciłaś się na forum to i pani doktor inaczej rozmawiała :lol:
szater - Pią Cze 03, 2011 8:15 am

cyt: maść salicylo siarczanowa,
-sorel znalazła mi aptekę, w której sprowadza mi jakoś ten sorel zamiast daiwonexu - sorel 45 zl, daivonex 65 l, taka sama tubka,"

nie wiem czy to aby dobre połaczenie-kto postanowił o zamianie Daivonexu na Sorel?

Własnie o to mi chodziło wczesniej:albo Sorel albo masc salicylowo-siarkowa....przy Daivonexe nie trzeba uwazac natomiast....zreszta co tu znowu bede tłumaczyc.....

PS.
prosze przejsc do wczesniejszych potow gdzie wkleiłam sklad Sorelu Plus i Daivonexu-uwaga jest wytłuszczona na czarno,trudna do pominiecia....

Lenka - Pią Cze 03, 2011 11:21 am

szaterek ona dzwoniła i porównywała składy czy ten sorel może być, bo mówiłam ze daivonex nam szybko schodzi a jest drogi a nic nie mówiła czy to zamiennik, znajoma jej podawała skład a ona porównywała z daivonexem

najciekawsze ze w dwóch aptekach dzwonili po hurtowniach, pewnie tych w okolicy, a w doz-ie tez sprawdzali w spisie i mieli ze niedostępny, a tamta apteka ma skąd wziąć i jeszcze mówili ze jest tubka 100g u nas niedostępna, dużo bardziej opłacalna, muszę dopytać szczegóły dzisiaj w tej aptece jak będę

Basia żebyś wiedziała ze masz racje, ale to wszędzie tak jest jak widza ze maja z ciemnota do czynienia to tak z nią rozmawiają, a jak się człowiek coś nie coś zaczyna orientować to tez inaczej i jeszcze jedno zauważyłam

inaczej np w skarbowce jestem traktowana jak się elegant ubiorę, bluzeczka koszulowa, buciki z obcasikiem - ja nosze akurat malutki, a inaczej jak wlecę w dżinsach i t shircie

odnośnie Dominisi to jak ''szalona'' nawilżam jej te ranki w ciągu dnia, po wymoczeniu w slomie - wieczorem, to ma tez ładne plamy gładkie, ale wystarczy pol dnia bez nawilżenia i zaczyna się suszyć , a jak chora to wogole zabawa od nowa, poki co nie choruje

szater - Pią Cze 03, 2011 3:53 pm

Lenka sprawa jest jedna podstawowa:albo masc salicylowo-siarkowa albo Sorel Plus!Daivonex i masc salicylowo -siarkowa moze byc......

czesto własnie w aptekach panie farmaceutki staraja sie byc madrzejsze od lekarza i zamiennie podaja Sorel Plus zamiast Daivonexu wogole nie zwracajac uwagi ze inny składnik leczenia wchodzi w relacje z Sorelem i nie wolno go tak bezmyslnie zamieniac...dokładnie o takie cos mi chodzilo gdy przytaczałam zdanie lekarza dotyczace tego ze Sorel Plus pomimo PODOBNEGO składu nie jest taki jak Daivonex....

gosc - Sob Cze 04, 2011 11:00 pm

Lenka pogadałam troszkę na temat tego Sorelu, co go masz stosować u Małej. Wielki praktyk w stosowaniu tej maści podpowiada: przed rozpoczęciem kuracji Sorelem, przygotować skórę, w sensie zlikwidować łuskę, potem jak już zaczniecie kurację, łuska powinna być rzadkością, w związku z tym nie ma żadnej potrzeby, stosowania... salicylu.
Bardzo ważna sprawa to: przed nakładaniem maści Sorel na skórę, dobrze jest ją wcześniej, każdorazowo, posmarować jakimkolwiek balsamikiem. Taką metodę stosuje mój praktyk i jest ona bardzo użyteczna, przy stosowaniu tej maści. Skóra jest leczona ale też chroniona przed zbyt intensywnym działaniem maści. No i na początek kuracji, koniecznie sprawdzić czy Mała nie ma uczulenia na maść, zdarza się to często, ponoć.
Jeżeli będziesz potrzebowała jakiejkolwiek pomocy w zakresie stosowania maści Sorel Plus, służę namiarami, na osobę bardzo kompetentną w zakresie jej stosowania. Pozdrawiam :*

Lenka - Sob Cze 04, 2011 11:08 pm

dzieki, ja dzisiaj rozmawialam z kolega chemikiem i mi powiedzial, nawet sprawdzal to dla mnie ze ta syntetyczna witamina E nie wchodzi w reakcje z salicylami, malo tego sa masci majace w skladzie i salicylany i ten octan tokoferylu i musi inny skladnik powodowac interakcje , ale jaki skoro reszta jest taka sama , podam mu reszte skladnikow, bo mnie to ciekawi


moja na daivonex nie miala uczulenia zobaczymy, jak na sorel , smarowac mam raz dziennie na noc po myciu, kiedy wlasnie nie ma luski, wczesniej robie alantanem lub cetaphilem

szater - Nie Cze 05, 2011 6:03 pm

Sorel Plus gdy smarowałam na dłonie było fatalnie...skora popekała jakby była pocieta zyletka ,duzo natłuszczałam,nawet ja mieszałam z kremem i gliceryna....masakreska,duzo lepiej i bez sensacji stosowałam Daivonex
Cos z ta mascia do konca nie jest w porzadku najpierw ja wycofali całkiem,potem zmienili nazwe z Sorel na Sorel Plus-ulepszyli skład ....ale ciagle gdzies tam jakies problemy sie z ta mascia pojawiaja i co i rusz jakas partia jest wycofywana bo nie spełnia kryteriów.Czasem lepiej jest dac te 10zl wiecej a problemów zaoszczedzic... :hmm:
Lenka mam nadzieje ze załatwiłas to ubezpieczenie :tuli: ciebie i małą

Lenka - Sro Cze 08, 2011 11:01 pm

melduje ze jestesmy, zyjemy, tylko intenet namza czesto pada przez te burze i wichury, no dzis bylo lepiej

Basiu spotkamy sie na pewno, pamietam,

sorel nawet nawet,

szater a ten dovonex jaki ma sklad dokladnie tez te substancje pomocnicze, to co dostalas chyba od Lizi

basia44 - Czw Cze 09, 2011 6:17 am

Lenka w mojej części miast burzy nie ma,ani wichury troszkę popada i to wszystko,w razie czego daj znać kiedy.
szater - Czw Cze 09, 2011 8:02 am

Lenka wysle ci jedna tubke podaj mi dane na PW-zrobie to jednak po powrocie bo teraz bardzo zabiegana jestem...
Dovonex jest troszke nawet w wygladzie inny niż Sorel Plus czy Daivonex,fajnie sie wchłania,dobrze rozsmarowuje....trzeba uwazac na słoncu bo...przebarwia ciało na braz,jest troszke róznych innych skłoadników-poczytasz i sobie posprawdzasz...to jest krem-biały...ja kiedys miałam masc-żółta bałam sie ze ten bedzie słabszy...no i opakowanie jest imonujace...120g!(przy naszych 10,15 to kolos) :mrgreen:

Lenka - Czw Cze 09, 2011 10:19 am

120 g :shock:
daivonex i sorel maja 30 g,

Basia u nas na polu normalnie widac jak na koncu pola burza i leje a u nas przykladowo jest slonce, wczoraj wialo i padalo w jednym momencie, a przedwczoraj to normalnie oberwanie chmury , tak miedzy tym deszczem upal,

ja teraz pomagalam tesciowej ze sprawami przedemerytalnymi i wracalam z urzedow nawet po 15, a potem to musialam co nie co w domu ogarnac, dzisiaj dentysta po poludniu,

a ja normalnie dzisiaj nie mam sily, z łóżka rano nie moglam sie zwlec

basia44 - Czw Cze 09, 2011 11:00 am

No widzisz takie małe miasto a takie zmienne u mnie ledwo pokropiło wiatru też za silnego nie ma ot troszkę dla ochłody no ale dzisiaj to i u mnie pochmurno. Może cię gdzieś zawiało przy tych zmiennych nastrojach pogodowych.?
Lenka - Pon Cze 20, 2011 3:29 pm

melduje ze zyjemy, ciezko mi wchodzi forum,
Domi nie ma nowych zmian a te stare to jedne jakby sie goily inne tylko placki czerwone, super sa kapiele , teraz robi ekstra mocny wywar ze slomy owsianej, gotuje w duzym garnku i chlup do wanny, mlodsza ma jakas zmiane czerwona na rece dziwna i podpatruje co to sie zrobi narazie takie bliznowate, podobnie jak u starszej na kolanie bylo

zdrowka i slonka wszystkim

gosc - Pon Cze 20, 2011 7:39 pm

Przy leczeniu ł., danie sobie czasu, to jedna z najważniejszych rzeczy. Tu nic nie stanie się nagle, systematyczność i cierpliwość, to nasza broń. Cieszę się, że działa :*
basia44 - Pon Cze 20, 2011 8:55 pm

Lenka to odrazu kąpiel w słomie na co czekać aż się rozwinie. Myślę o tej młodszej.
Lenka - Wto Cze 21, 2011 10:43 pm

w slomie sie kapia obydwie :grin: razem w wannie maja takowe spa :grin: bo czasem im soli bochenskiej dorzuce ,
Dominice te wieksze plamu juz nie sa takie czerwone tylko jakby sie zrobily na tej wielkiej plamie mniejsze plamki i miejscami zagojona skora

teraz lecimy tylko na sorelu a w dzien nawilzam cetaphilem lub zwykla nivejka, bo jest tez super, mysle ze jest lepiej, to zanczy ja widze poprawe i nie tylko ja ale tez rodzina patrzy i mowi o jaka zmiana na lepsze, ale jak sie zobaczymy to obejrzysz sama, narazie jeszcze jezdzilam z tymi sprawami ojca zalatwiac, ale juz mysle ze poki co przerwa

ide spac papa

Lenka - Wto Cze 28, 2011 6:35 pm

u nas tez tak raz na wozie raz pod nim, na rekach git, na jednej nodze zmiany git widac ze sie placek goi, ale na drugiej nodze uparciuchy bez zmian i na nich musze uwazac bo sie robi luska

jedziemy daivonexem raz dziennie, kapiele w slomie, w ciagu dnia nawilzanie, natluszczanie, jak luska to mam siarczanowa, nivea nam ladnie nawilza i natluszcza, zuzywam go duzo, ale nie jest drogi, bo w ciagu dnia musze jej czyms nawilzac i natluszczac, bo inaczej malpa wraca,
a mam pytanie u nas tez sa sklepy z niemieckimi rzeczami, znajoma mi mowila, ze ceny nie sa takie zle, czy moze lepiej kupowac nivea niemieckie, bo znajoma uzywala jedynie zeli pod prysznic, mydel w plynie i proszkow do prania i bez porownania, ta sama marka, ale jednak jakby sklad inny, bo lepiej pierze niemiecki niz polski ,


dalej mam cos z klawiatura albo komputerem, wiec sorki za literowke,

Agusek - Czw Cze 30, 2011 7:38 am

Jeśli chodzi o ten najtańszy niebieski nivea - u nas nie ma różnicy. Najczęściej kupuję w metalowej puszce (ma wtedy polska naklejkę) ale dostajemy czasem kilka sztuk Nivei w plastikowym opakowaniu i różnicy na skórze NIE MA.
Trzymam kciuki za dalszą poprawę - u nas jest cudnie tfu tfu prawie :)

szater - Czw Cze 30, 2011 8:47 am

...poniewaz mieszkam przy granicy z Niemcami totez czesto korzystam własnie z wszelkiego rodzaju ich srodków chemicznych....uwazam ze sa zdecydowanie lepsze.Te same produkty o tych samych nazwach wyprodukowane w Niemczech ale roszypywane w Polsce sa....oczywiscie ochrzczone...jak to u nas bywa:trzeba cos zorganizowac dla swoich :twisted: ....jezeli moge doradzic:kupujcie w LIDLU lub bazarach(sprawdzajcie gdzie wyprodukowano i gdzie rozsypywano dany produkt.Co do Niebieskiego NIVEA takiego mleczka do ciala...stosuje je mój Eko ma bardzo sucha skore mleczko kupuje w Niemczech lub sprowadza ze sklepow kolonialnych...roznica działania na skóre jest niebotyczna :mrgreen:

PS
ostatnio w LIGLU odkryłam "CIEŃ' bodycare....to cos takiego jak NIVEA...tylko jeszcze tanszy i duze opakowanie....dużo nakładam i czekam jak sie wchłonie a reszte co zostanie rozcieram...na skórke super dziala...sprobujcie...białe opakowanie,niebieskia nakretka...wyprodukował jakis instytut dr Schradera :* ciesze sie ze Alutkowi lepiej ...sciskam mocno! :tuli:

Justyna W. - Sob Lip 02, 2011 9:38 pm

Hej lenka!
Jak w końcu te zmiany u Domi na nogach i rękach zdefiniowali lekarze? Czy to ziarniniak...? Czy łuszczyca...? Czy jeszcze coś innego...?
Pytam, bo właśnie Zosia wróciła z wakacji z dziadkami (była tydzień w Turcji) i ma na rękach i nogach dokładnie takie same plamy jak Domi! Z łuską, albo schodzącą od słońca skórą...? Czerwone plamy. I gdy posmarowałam je cygnoliną, mówiła, że szczypie. A przecież ona nie ma uczulenia na cygnolinę :shock: To jakies inne cholerstwo, a nie zwykła łuszczyca! Szybko zajrzałam na forum i wyczytałam, że wam pomógł dopiero Diavonex. Juz kupiłam.
Poza tymi plamami na konczynach, to na plecach i dekolcie wysypało ją tradycyjnie i to śmiesznie w miejscach, gdzie strój sie kończył - dodam, że smarowana była blokerem, więc opalenizny żadnej. Tam cygnolina ją nie szczypie.
Ech, a mówią, że latem lepiej :hmm:

basia44 - Sob Lip 02, 2011 9:55 pm

Według mnie to pogorszenie od słońca też tak mam(tylko na odkrytych częściach ciała)
Lenka - Nie Lip 03, 2011 6:45 pm

u nas oprocz tych dwoch topornych zmian, jest dobrze, widac zdowa skore na tych ranach, jak wstanie Domi to moze fotki uda mi sie zrobic,

Justyna moja ma luszczyce, a na stopach od strony wierzchniej ziarniniak i on w jednym miejscu wlasnie sie zrobil taki ziarniniakowaty, twarde grudki pod skora i tu nie wiem za bardzo jak jej pomoc, zobaczymy co powie lekarz

u nas wlasnie nivejka fajnie dziala jako pielegnacja w ciagu dnia i ten zel tez stosuje z zywokostu, bo moja mordercza pracam nacierac kremami ile sie da czesto daje owoce, widze poprawe

nam sie chwilowo skonczyl daivonex, dwa dni temu, jutro ide po recepte, bo bez nie chca mi sprzedac

gosc - Nie Lip 03, 2011 8:11 pm

Jak ja się cieszę, że u tych naszych maluszków, idzie ku lepszemu :banan:
Lenka - Pon Lip 04, 2011 10:59 am

było



jest

noga prawe kolano, prawie niewidoczne, jakby tylko pomarszczona skora,
rece tylko jasniutkie plamki prawie niewidoczne
noga lewa te dwa uparciuchy



noga lewa zmiana z drugiej strony



noga prawa , widok z ziarniniakami, z ktorymi tez walka z wiatrakami


Agusek - Pon Lip 04, 2011 11:19 am

Lenko, wygląda to całkiem całkiem :*
basia44 - Pon Lip 04, 2011 11:41 am

Tam gdzie jak piszesz ma tylko pomarszczoną skórę natłuszczaj epikremem zmiękcza naskórek i świetnie nawilża radzi sobie z łokciami kolanami,piętami.Np.na noc.
gosc - Pon Lip 04, 2011 11:44 am

Lenka naprawdę widać, Twoją mrówczą pracę :brawo: :tuli:
Lenka - Pon Lip 04, 2011 7:22 pm

dzięki, naprawdę mrówcza, nieraz miałam wrażenie po miach ze myślano o mnie porąbana po co ona to dziecko tak smaruje ciągle , ale teraz jak widza efekty to sami mówią zdziwieni jaka poprawa i jak Domi ma kaprys do niesmarowania to mi pomagają go z niej wypędzić
Agusek - Wto Lip 05, 2011 11:02 am

no właśnie, zawsze najgorsze jesteśmy, ale warto :D

Ja Ali jutro będę robiła zastrzyk :mrgreen: będzie cyrk nad cyrki, dam radę :d

gosc - Wto Lip 05, 2011 2:43 pm

Aga trzymam kciuki. Pewnie, że dasz radę :tuli:
tygryska - Sro Lip 06, 2011 8:35 am

lenka brawo :) widac poprawe i to ladnie widac :)
agusek :* powiedz malutkiej ze tygryska ją trzyma za łapke :)

Lenka - Czw Lip 07, 2011 1:32 pm

to ja się pochwale
MOJA BIEDRONKA KOŃCZY DZISIAJ 6 LAT :wink: kiedy to urosło :shock:

basia44 - Czw Lip 07, 2011 2:05 pm

Wszystkiego najlepszego dla biedronki?



kiedy to urosło................................ Przez 6lat :lol:

Agusek - Czw Lip 07, 2011 2:14 pm

Lenko, Wszystkiego co najlepsze dla dzielnej dziewczynki :*
Ona jest w wieku mojej młodszej kobietki :wow: taka Malizna jeszcze :*

gosc - Czw Lip 07, 2011 4:27 pm

Jubilatce i jej mamusi, wszystkiego co najlepszego :kwiat1:
Moniś - Czw Lip 07, 2011 4:29 pm

Wszystkiego naj naj naj...
szater - Czw Lip 07, 2011 6:56 pm

:kwiat1: buziaczki i ...tone zdrówka zycze.... :*
tygryska - Czw Lip 07, 2011 7:35 pm

lenka gratulacje dla ciebie a dla malej serdeczne zyczenia i tort czekoladowy ;) :) :*
Lenka - Czw Lip 14, 2011 5:18 pm

witamy po przerwie, na jak dlugo to sie okaze, mamy problemy z netem to znowu wyjazdy nam sie zaczely z Domi na cwiczeni, o pan wrocil z urlopu no i siebie troszke badam bo mnie serce ostatnio pobolewa.

Dominice robilam badania tarczycy, aso i bialko crp
wyniki, ja sie a bardzo nie znam :oops:

Bialko CRP 14,78 mg/L
ASO 86,14 IU/mL
TSH III generacji 1,02 uIU/mL
FT4 1,00 ng/mIU
FT3 5,05 pg/mL

znacznie spadlo nam ASO bo ostatnio bylo 246 IU/mL , ale bialko CRP poszlo w gore z 4 mg/L DO 14,78

szater - Czw Lip 14, 2011 7:01 pm

Lenka napisał/a:
witamy po przerwie, na jak dlugo to sie okaze, mamy problemy z netem to znowu wyjazdy nam sie zaczely z Domi na cwiczeni, o pan wrocil z urlopu no i siebie troszke badam bo mnie serce ostatnio pobolewa.

Dominice robilam badania tarczycy, aso i bialko crp
wyniki, ja sie a bardzo nie znam :oops:

Bialko CRP 14,78 mg/L
ASO 86,14 IU/mL
TSH III generacji 1,02 uIU/mL
FT4 1,00 ng/mIU
FT3 5,05 pg/mL

znacznie spadlo nam ASO bo ostatnio bylo 246 IU/mL , ale bialko CRP poszlo w gore z 4 mg/L DO 14,78



Tak dla uzupełnienia informacji:
Wartości prawidłowe dla testów III generacji wynoszą 0,4- 4,0 mU/l.
Obniżone stężenie TSH świadczyć może o nadczynności tarczycy, wymagane jest wówczas wykonanie pomiarów stężeń wolnych hormonów tarczycy (fT3 i fT4) , podobnie jak przy podwyższonym poziomie TSH, który wskazuje na niedoczynność tarczycy.

Zwiększenie fT3 i fT4 (przy niskim TSH) może wskazywać na nadczynność tarczycy, a zmniejszenie (przy wysokim TSH) na niedoczynność.
Może zdarzyć się, że TSH jest zmienione, a ft3 i ft4 w normie, lub jeden z hormonów tarczycy w normie, drugi zmieniony, lub TSH w normie, a ft3 i/lub ft4 są zmienione. Rozpoznanie choroby tarczycy opiera się na badaniach dodatkowych (USG tarczycy, biopsja tarczycy, wywiad), wykonywane pod opieką lekarza endokrynologa.

`Podaje równiez poziomy prawidłowe T3 i T4:

TSH: (Norma 0,4-4,0)
FT3: (Norma 1,8-4,2)
Ft4: (Norma 0,8-1,9)


Proponuje wizyte u endokrynologa....spokojnie i....sciskam was serdecZnie :*

Lenka - Czw Lip 14, 2011 9:12 pm

zamierzam na slask sie wybrac, bo u nas to nie bardzo

a o tych wynikach czytalam to , na google znalazlam, ale objawy nadczynnosci nic sie maja do niej,

jutro ide ze soba :>

Lenka - Czw Wrz 29, 2011 10:47 pm

hej, pamieta mnie ktos jeszcze, u nas raz do przodu, raz sie cofa i tak bez konca, ale nowych wykwitow nie ma i te stare co znikly nie wrocil, walczymy z pozostalymi :hmm: gadami

walczymy tez z literka sz a potem reszta tych spółgłosek dźwięcznych , do tego praca ze nie ma czasu juz nawet na ksiazke do poczytania :cry:

ide spac bo jutro znowu na 6 do 16, a juz mi sie oczy przymykaja, dobrej nocy, moze misie uda regularniej zagladac

gosc - Pią Wrz 30, 2011 12:45 am

Lenka dobrze Cię tu widzieć i czytać :* Jakaś lekka na wspomnienie jesteś, z Basią tylko niedawno pogadałyśmy o tej Twojej nieobecności. Dawaj znaki życia, chociaż od czasu do czasu :tuli:
tygryska - Pią Wrz 30, 2011 9:21 pm

lenka oczywiscie ze pamietamy :) :*
szater - Pią Wrz 30, 2011 9:38 pm

Lenka jestem dumna z ciebie....super to wszystko zebralas do kupy i...co najwazniejsze....sama bez pomocy dajesz rade...sciskam mocno...jestes wielka dziewczyno...ale to juz wiesz bo...wielokrotnie już ci to mowiłam :tuli:
Lenka - Pon Paź 17, 2011 11:18 pm

szkoda ze wczesniej nie przeczytalam, przydadza mi sie dobre slowa, mam w rodzinie, nie osobistej tylko u rodzicow, powazne problemy i siadlo mi zdrowie, rzadko siadam do kompa, ale wybaczcie, nie mam sily nieraz nawet sie umyc, dodam i nerwow

u Domi walczymy dalej, nowych nie ma, ale w starych bardzo szybko robi sie luska, nawet potwornie szybko i to ja czesto boli

szater - Wto Paź 18, 2011 8:15 am

Lenka...problemy są ciągle,czasami sie wydaje ze nie mają konca...tak sobie mysle ze Ty masz dosc swoich w twojej rodzinie z Domi z męzem.....nie trac sił na dalsze problemy na które najczęsciej nie masz wpływu...czasami dobrze jest stanąc z boku niech wykrzyczą sie ci co ciągle mają cos do powiedzenia...a ty dbaj osiebie i Domi sciskam cieplutko....wiem ze dasz rade :tuli: ...a gdyby cus to wiesz..... :*
gosc - Wto Paź 18, 2011 4:56 pm

Lenoczka pamiętaj, zawsze i wszędzie, że gdzieś tam w przestrzeni cybernetycznej, masz takie Swoje miejsce, w którym zawsze będzie ktoś, kto czeka na Twoje słowa. Tu nigdy nie będziesz sama, bo tu nie umiemy stać z boku. Jeżeli za wiele nie możemy pomóc, to przynajmniej kibicujemy, ile sił w garściach :mrgreen: Buziaki zapracowana mamusiu :* i uściski dla Domi :tuli:
tygryska - Wto Paź 18, 2011 5:20 pm

lenka skoro nowych zmian nie ma to juz jest lepiej :)
dasz rade - jak juz nie masz sily to po prostu idz spac na godzine dwie - swiat sie nie zawali naprawde przez ten czas a jak czlowiek niewyspany to i latwiej choruje i latwiej nerwy padaja... i nie jestes sama - wiadomo ze nie mozemy za ciebie rozwiazac problemow czy smarowac malutkiej ale przynajmniej wirtualnie przytulimy poglaszczemy i powiemy ze jutro bedzie lepiej :*

Agusek - Czw Paź 20, 2011 12:26 pm

Lenko, bardzo często myślę o Twojej córci :* jak nowych nie ma, to już jest bardzo dużo :brawo:
Lenka - Nie Paź 30, 2011 9:15 pm

hej, leczymy ie oj leczymy sie i jeszcze raz leczymy sie i tego leczenia sie konca nie widac, :roll:



teraz lecimy na daivonexie i robionych masciach

Agusek - Czw Lis 03, 2011 11:35 am

a jak efekty na dzisiaj??
szater - Pią Lis 04, 2011 4:51 pm

Agusek a jak tam nasza biedroneczka? zdrowotnie no i szkolnie.... :*
Lenka - Pon Lis 07, 2011 9:34 am

na dzisiaj jestesmy chore :cry:
Domi ma zapalenie gardla i krtani, ide do lekarza dzisiaj z nia, choruje od soboty, wiadomo luszczyca sie pogorszyla, ale nowych zmian nie ma, jedyny plus nadrobie internetowe zaleglosci, bo siedze poki co w domu a nie w pracy, jak naladuje baterie to wkleje foty bedzie lepsze rozeznanie co sie dzieje

dziekuje za pamiec o nas :wink:

Agusek - Pon Lis 07, 2011 9:56 am

Oooj to kurujcie te paskudne bakcyle :mad: niech idą precz :mrgreen:

ściskam mocno, i życzę cierpliwości :)

gosc - Pon Lis 07, 2011 10:45 am

Lenko pamięć o Was będzie tu zawsze, a jak Was długo tu nie widać, to szybciutki, kontrolny sms do Basi, i już staje się jasność :mrgreen: Buziaki :*
szater - Pon Lis 07, 2011 1:51 pm

Lenka napisał/a:
na dzisiaj jestesmy chore :cry:
Domi ma zapalenie gardla i krtani, ide do lekarza dzisiaj z nia, choruje od soboty, wiadomo luszczyca sie pogorszyla, ale nowych zmian nie ma, jedyny plus nadrobie internetowe zaleglosci, bo siedze poki co w domu a nie w pracy, jak naladuje baterie to wkleje foty bedzie lepsze rozeznanie co sie dzieje

dziekuje za pamiec o nas :wink:

Lenka a moze udalo by sie zrobic wymaz z gardła i na jego podstawie leczyc konkretnym ,trafionym antybiotykiem,pojdzie szybciej i ogólnie zdrowiej dla dzieciatka :hmm:

Lenka - Pon Lis 07, 2011 4:38 pm

robiony miala wymaz z gardla w tym roku i nie wyszlo nic, tylko z nos powychodzilo, a teraz to lekarz mowi ze to wirusowe, ona i tak mi bardzo dlugo nie chorowala , ostatnio jakos luty
szater - Pon Lis 07, 2011 5:37 pm

wirus tak wlasnie sobie siedzi w ukryciu...moze jego miejscem jest własnie nos i siedzi tam sobie spokojnie a jak nastapi jakies przesilenie organizmu to sieje po calosci.Wykonywanie takich badan jest(przynajmniej dawniej-dzieci już moje wielkie-były ) przydatne gdyz podczas ich wychodzi na co ten zameldowany w jakiejs czesci ciałka wirus(nos,gardlo) jest oporny a na co wrazliwy.W razie kolejnych infekcji juz wiadomo czy dziecko leczyc.Nie zawsze sa to antybiotyki,czasem wystarcza sulfonamidy lub salicylany...ale to dokladnie po takiej rozpisce widac....jeszcze jak dziecko ma takie dodatkowe schorzenia to powinni ograniczac do minim stosowanie niepotrzebnych lekow.Ale widac czasy zamiast na lepsze....zrobiły sie na gorszeUsciski dla ciebie -mamusiu zdrowiej i dla malej :*
Lenka - Sob Lis 12, 2011 8:16 pm

tarczyca oki, bylismy u endokrynologa i bylo usg i jest w porzadku

moje serce dalej niedotleniane, ekg nie pokazalo znaczacych zmian :cry: mialam dola, ale juz sie trzymam w poniedzialek badania a poki co soczek buraczkowy cd

u Dominiki stare zmiany sie pokryly luska i sa zaognione, wlasnie gotuje slome i zaczynamy ture kapieli w slomie :wink:

trzymajcie sie cieplo

gosc - Sob Lis 12, 2011 8:49 pm

Lenka Kochanie, nie wolno Ci w ogóle brać sobie do główki, tych ułomności sercowych. Stres, to najgorsza zaraza w takich przypadkach. I mówi Ci to, stary praktyk, w walce o dobrą kondycję tej naszej pikawki.
Czekaj cierpliwie na te badania, podejdź do nich z zimną głową. I koniecznie napisz tu nam, co i jak. Ogromniaste buziaki przesyłam, dziś przede wszystkim, w Twoją stronę. Będzie dobrze, przecież nie ma innej opcji :tuli: :*

szater - Nie Lis 13, 2011 7:07 pm

Lenka dziewczę wiesz co jest powodem u ciebie .....już i tak dużo osiagnęłas,zdobyłas sie na podjecie decyzji o pracy,wyrwałas sie z domku...i cała reszta sie poukłada,nie pozwól tylko aby wszystko znów byo na twojej głowie.Sciskam mocno....może niedługo uda mi sie spotkac z tymi z CZestochowy....wybieram sie do Pawła na koncert :brawo: na te chwilke sciskam cieplutko,zawsze mozesz....wiesz co i głowa do góry....jestem z ciebie dumna :*
Lenka - Pon Lis 21, 2011 10:06 am

serce w lepszej kondycji, ale dalej na lekach, kurcza jak sobie pomysle taka mloda a juz na lekach na serce SZOK :shock:

u nas po chorobie wiec zmiane czerwone zaognione pojawia sie na nich bardzi szybko luska , powiekszyly sie tez rozmiarowo te plamy, mam wrazenie ze na nia teraz nic nie dziala, jednynie na luske co by sie tak szybko nie robila, teraz tylko jedziemy na euerynie i wit A nie mam pomyslu na nia, myslalam o proderminie, bo mi Pawel podeslal, ze juz jest dostepna, albo exlorex,

nie wiem czy pytalam, jak ma luszczyce to chyba nie ma to znaczenia na przebicie uszu, :?:

basia44 - Pon Lis 21, 2011 10:09 am

Mogą boleć lub ropieć to zawsze przerwanie ciągłości naskórka
no ale nie u wszystkich tak samo działa.

Agusek - Pon Lis 21, 2011 10:43 am

Lenka napisał/a:
nie wiem czy pytalam, jak ma luszczyce to chyba nie ma to znaczenia na przebicie uszu, :?:

Lenko, nam się 2,5 roku uszy nie goiły po przebiuciu, w zasadzie były to pierwsze zmiany łuszczycowe jak sięgam pamięcią :(
młodszej za skarby swiata nie przebiję. Na szczęście Emilka nawet nie chce ;)

Gosiaczek68 - Pon Lis 21, 2011 11:26 am

Lenko nie wiem czy korzystałaść z balsamu nagietkowego, ja mam problemy w miejscach intymnych i pod pachami :lol: po nim zmiany bledną, do kupienia to jest w zwykłych drogeriach np Natura, pachnie miodem jest tłuste i niedrogie ok 10 zł

http://www.herbapis.nazwa...products_id=543

Lenka - Pon Lis 21, 2011 11:40 am

no to mam problem z tymi uszami,

choc ostatnio miala rany i nic sie nie dzialo stad temat uszu wrocil


masc nagietkowa nie dziala na nia, ani teraz ani wczesniej niezbyt tyle ze natluszczala

szater - Pon Lis 21, 2011 5:52 pm

Lenka prodermina to tez nie jest do konca super srodek.Moze pomoc ale nie musi to po pierwsze ale tez nie dosc ze smierdzi OKRUTNIE,bardzo brudzi ubrania to jeszcze moze powodowac bole głowy.Kurcze u dziecka to raczej bym sie zastanowiła....moze jednak popytaj lekarza.Sciskam ciebie i mała,dobrze ze serducho i tarczyca zdrowe. :tuli:
Lenka - Sob Lis 26, 2011 10:07 pm

u nas kryzys, Dominika płacze na te rany, że je ma, opowiada mi, że w nocy ją bolą i pieką i dlatego przychodzi do mnie spać, dzisiaj żadna maść nie dała rady utrzymać się na jej nodze, bo piekło , bolało, umyłam ją i zastosowałam tylko natłuszczenie oliwką dla dzieci,
rano była łuska więc ją potraktowałam maścią siarkową i teraz ma czerwone plamy, nawet nivea ją piecze czy czysty eucerin robiony, zdjęcia są właśnie z rana i tak to wygląda rano i w ciągu dnia, a jak czymś posmaruje natłuszczę, nawilżę to wtedy jest tylko czerwona plama bez łuski






gosc - Nie Lis 27, 2011 6:53 am

Lenka jakieś błędne koło u Was powstało: jeżeli nie leczycie, to i jest łuska, a jak jest łuska, to ta łuszczyca ma prawo boleć małą. Suche te zmiany jak pieprz. Może pod folie je natłuszczone dawaj?
Pamiętam, że u Was maści z wit. D3 leciały, znaczy nie działają? Pozdrawiam :*

daro - Nie Lis 27, 2011 9:54 am

Ja takie zmiany miałem/mam na piszczelach, tylko u mnie jest tego więcej i też skorupa, nie wiem czy stosowałaś kiedyś zieloną herbatę, ale myślę że to by jej b.pomogło, a napewno nie będzie szczypać.
Ja dodatkowo miałem skórę popękaną na piszczelach, ale te okłady z zielonej herbaty pozwolą pozbyć się łuski i zmiękczą te zmiany, a napewno nie powinno ją to szczypać, z później po okładzie nawilżyć, tylko żeby to nie spadało najlepiej te miejsca folią owinąć :)
A maścią cholesterolową nawilżać, nie podrażni jej skóry

Agusek - Nie Lis 27, 2011 10:57 am

ooo, pierwsze co, to o zielonej herbacie pomyślałam :)
Gosiaczek68 - Nie Lis 27, 2011 11:35 am

Ja podobnie ja daro, takie zmiany miałam na piszczelach i dużo większe, wtedy gdy nic nie robiłam, w stanach gdy totalnie ją olałam, i ona żyła swoim życiem. Myślę że przyczyną jest właśnie brak konkretnego leczenia bo łuska jest duza. Na pewno brak jej natłuszczenia, tak żeby to utrzymywało sie na skórze jak najdłużej, można smarować po kilka razy na dzień, a później zastosować właśnie coś na złagodzenie tego "ognia". Zielona herbata ma właściwości kojące i na pewno nie podrażni skóry.
basia44 - Nie Lis 27, 2011 11:54 am

No to ja mam inne doświadczenia z zieloną herbatą,okropny stan zapalny po okładzie i ból
jak wiadomo u każdego co innego

Lenka - Nie Lis 27, 2011 6:21 pm

wiec ja odpowiem, :mrgreen:

natłuszczana jest ile wlezie, wyjątek w tygodniu ok 8-ok 15 pobyt w przedszkolu, tak szybko jej sie robi łuska, te zdjecią były robione rano po nocy, specjalnie , aby pokazać, a smaruję ją wieczorem i jeszcze zanim ja pójdę spać czyli ok 23 jeszcze raz, więc nie ma że ja nic nie robię, smarowania są, niech policzę rano jak wstaje do pracy, potem jak ona wstaje do przedszkola przed sama ubierką, później zaraz jak wróci z przedszkola i potem co tylko widzę uschnięte smaruję to tak do wieczora co max 1,5 h wyjdzie, i na wieczór po myciu przed jej spaniem, często, jak zaschnie jeszcze raz smaruję i owijam i jak ja idę spać jeszcze raz smaruję, Basia myślę, że może potwierdzić, jak ja mam dość już smarowania, i że nie tu leży problem, coś się dzieje innego
, kąpiele też są - słoma owsiana, teraz była kora dębu a wcześniej kora brzozy

dzisiaj nie ma aż takiej łuski bo spała z okładami z kory dębu, zawinęłam nogi mokrą gazą

0a dodam że w domu nie mamy suchego powietrza, ale z drugiej strony nie wiem czy nie jest za wilgotne, bo wogóle jest teraz wysoka wilgotność powietrza

Gosiaczek68 - Nie Lis 27, 2011 6:55 pm

No to ja juz nie wiem u mnie ta łuska ginęłam po maści salicylowej, tylko później był na zmianach okropny ogień, a na to smarowałam sterydem i na pare dni był spokój. Nie polecam mojego sposobu.
Zaleczyłam to ustrojstwo dziegciami, po cocoisie skóra była czerwona ale po exorexsie mniej tylko okropnie swędziało. Po zmyciu maść z wit A. Nie wiem jak wcześniej przebiegało leczenie Dominiki, czy już próbowałaś dziegcie, muszę wrócić to twoich postów i poczytać. Jeszcze raz sie zapytam jak skóra reagowała na balsam nagietkowy? Co sie działo na skórze, piekło to małą czy w dalszym ciągu skóra była pokryta łuską? Causki

gosc - Nie Lis 27, 2011 7:19 pm

Lenka tu nikt Ci nie zarzuca, że Ty nic nie robisz. Spokojnie. Ale powiem szczerze, że moje myśli też w stronę leczenia lecą. Czym aktualnie leczysz te zmiany małej?

Beata ostatnio mi podpowiadała: "do tych kąpieli można dodać jeszcze mleka ale też i miodu. Możesz te składniki, dodawać do tych kąpieli w słomie". Może wypróbuj :hmm:

Agusek - Nie Lis 27, 2011 8:35 pm

Lenko, jak po spaniu z okładami lepiej, to niech tak spi może ??
Faktycznie złośliwa zaraza :evil:

basia44 - Nie Lis 27, 2011 10:45 pm

Ja też tak czasem mam że żadne natłuszczania nawilżania nie pomagają a jak ustąpi stan zapalny to zaczyna działać wszystko.
Też nie mogę siarkowo-salicylowej,mocznikowej bo po nich mam pogorszenie że nic nie działa.Duży wpływ tu chyba ma wilgotne powietrze.Ja mieszkam np.w domu z kamienia który na jesieni oddaje wilgoć do mieszkania i wtedy jest najgorzej,nawet jak w domu mam ciepło.

daro - Pon Lis 28, 2011 6:30 am

Wiem, że kora brzozy ma dobre działanie, ale czy ona czasami nie wysusza skóry??
szater - Pon Lis 28, 2011 9:05 am

Basiu w "takiej "wilgoci jak opisujesz zyje wiele róznych stworzen:grzybów,wirusów i bakterii to one mysle bardziej maja wpływ na twoje samopoczucie.Inna sytuacjia-jeżeli chodzi o "składniki" takiej wilgoci ma sie na powietrzu,"mieszkaniowa"wilgoc to zabójstwo w czystych rekawiczkach,nalezy zlikwidowac wlasnie jej przyczyne a nie leczyc skutki.(zreszta to atakuje wszystkie organy ciala,zmienia obraz wyników krwi i naprawde działa toksycznie)

Czasem do kapieli zimą (jak nie ma swiezych gałazek i listkow brzozy) uzywam kore...i :hmm: przyznam szczerze ze nie zauwazyłam zeby wysuszała skore...musze chyba ekstra popróbowac zastosowac ja sama,zawsze łacze kilka skladników.

basia44 - Pon Lis 28, 2011 9:16 am

W mieszkaniu wilgoć jako taka nie wychodzi ale to powietrze jest jakby takie mokre co czuć po ubraniu wiem jak to toksycznie działa bo dopiero tu zaczęłam mieć problemy ze skórą no ale czekam na swoje M do końca tego roku obiecane to mam nadzieje że sytuacja się zmieni chciałam tylko zwrócić uwagę na fakt że wszystkie domy z kamienia takie są.Korę zawsze stosuje przy zaognionej skórze i tak około tygodnia widzę poprawę dlatego polecam łącznie z tymi ziołami co pisałam wcześniej one w połączeniu działają szybciej.Może w długotrwałym stosowaniu by wysuszyła skórę ale zazwyczaj jak w moim przypadku bywa po tygodniu nie ma potrzeby jej dalszego stosowania
Lenka - Pon Lis 28, 2011 1:50 pm

no to takiej wilgoci nie mam w domu , to chyba jest tu ok

sprawcą chyba była ta maść salicylowo-siarkowa, kolejna rzecz obok mocznika, której nam nie wolno, Dominika ma podobne działanie na leki jak Basia więc ustaliłam z Basią leczenie na ten tydzień - rumiankowa, cynkowa i kąpiele okłady w ziołach i zrobię fotki po tygodniu
dodam że pod względem jedzenia jest też ''pilnowa'' ostre, smażone itp

po tej korze jest mniejszy stan zapalny zdecydowanie i nie krzyczy że ją boli, piecze, śpi spokojnie od dwóch nocy

okład z tej kory raz zrobiłam całą noc a teraz zrobię na kilka minut a potem te maście co pisałam wyżej

Basiu a te zioła to do słomy dawać czy zrobić tak jeden dzień zioła, jeden słoma owsiana

fortunę na leki może nie wydam, ale na te jej kąpiele w wannie, bo w misce nie zamoczy nóg, :shock: :shock:

basia44 - Pon Lis 28, 2011 2:11 pm

Raczej kąpiel osobno okłady osobno słoma ma inne działanie jak ten skład ziół
Po kąpieli w słomie możesz jej robić taki okład na parę minut dokąd nie wyschnie,a potem smarowanko jw.
A nie masz takiej wanienki dla dzieci.Ja celowo taką zakupiłam na same nogi.

Lenka - Pon Lis 28, 2011 2:56 pm

miałam i gdzieś jest jeszcze i chyba ją przywlekę
Agusek - Pon Lis 28, 2011 8:49 pm

przywlecz :) albo nalej mniej wody do dużej wanny :)
u mnie moczyłam obie baby na raz, to wypierały sporo wody :) i było git :)

szater - Wto Lis 29, 2011 8:20 am

...znam relacje jednego kolegi co to zakupił sobie taka wanne i trzyma ja w piwnicy(widocznie ciepło tam ma) zasolił ja mocno wiec sie nie zalegnie nic zywego ani bakterie ani zarazki i kapie sie kilka razy w tej samej wodzie,ja jak nagotowałam wywaru to tez trzymałam w małej wanience :latem-cały dzien,kapiel rano i wieczorem,zima nawet 2 dni.Do kapieli leczniczej wchodzilam po opłukaniu ciala ciepłym prysznicem-otwierał on pory.(wode z wywarami podgrzewałam-nie wchodziłam do zimnej) :mrgreen:
basia44 - Wto Lis 29, 2011 8:31 am

Ja myślę ze jednak nie powinno się wchodzić dwa razy do tego samego wywaru bo:
skóra za pierwszym razem pobrała wszystkie potrzebne składniki
oddała do wody wszystkie patogeny bytujące na skórze
Lepiej zrobić słabszy wywar za każdym razem świeży takie jest moje myślenie,co innego jak robię okłady nie zamaczam gazy w całości a wylewam na gazę troszkę lub moczę w osobnym naczyniu wtedy mogę go używać cały dzień.
My mamy uszkodzony naskórek i wszystko zbyt szybko wsiąka w skórę i do organizmu co innego gdy naskórek jest zdrowy,
Jeśli wywar jest dość ciepły to pory i tak się otwierają a po kąpieli należy je zamknąć chłodnym prysznicem.
Może się mylę ale wydaje mi się logiczne takie postępowanie.

szater - Wto Lis 29, 2011 8:44 am

przetestowałam to na sobie,woda do kapieli z ziołami czy wywarami nie moze byc wyższa niż 37*C-pory nie otworza sie na tyle co po goracym prysznicu,co do wywaru to nie sadze aby po jednej kapieli stracil jakies własciwosci.
Podczas takiej kąpieli dobrze jest jeszcze lekko masowac chore miejsca szybciej wnikaja wlasciwosci lecznicze,nerwy sa pobudzane do dzialania i...przy okazji jest relax.Po kapieli w ziołach ...nigdy sie nie opłukiwalam :hmm: nawet sie nie wycieralam recznikiem tylko ubierałam szlafrok-zimą a latem pozwalalam skorze samej wyschnac.Potem po jakiejs godz,no moze 30 mni. stosowalam masci.

basia44 - Wto Lis 29, 2011 9:04 am

Właśnie po takim czasie jak stosujesz maści powinno się opłukać skórę i nakładać maści.
Krysiu nasz chory naskórek chłonie wszystko jak gąbka tak samo w czasie kąpieli wszystkie składniki,i ja myślę że za drugim razem ten wywar już nie ma za dużo tych właściwości leczniczych no ale to moje zdanie każdy może mieć inne.
Kąpiele ziołowe mają to do siebie że odżywiają skórę która się pozbywa tego co zbędne a chłonie co potrzebne dlatego wskazane spłukanie ciała po ok 0,5godz.
Łuszczycą nie można się zarazić za to można pogorszyć swój stan wchodząc np.do basenu ogólnego ze względu na to że każdy ma inną florę bakteryjną na skórze i to nie my szkodzimy innym a inni nam.
Ja mam zmiany zawsze na rękach dokąd ich nie przykrywałam nie mogłam sobie poradzić jak zaczęłam nosić rękawiczki szybciej się zaleczyło,dlatego że przez dotyk rzeczy publicznego użytku nie przenosiłam cudzych bakterii na swoją chorą skórę.
Przez otwarte pory po kąpieli wnika w skórę nie tylko to co potrzebne ale też to co szkodliwe.

szater - Wto Lis 29, 2011 9:23 am

Specjalistka od kapieli w ziołach była moja babka-cyganka,robie tylko tyle ile pamietam z tego co ona robila...nigdy mnie nie płukala po kapieli,masci tez nie stosowala,te mazidla co to je sama robila na smalcu wcierała we mnie rano.
Tu stronka o kapielach...moze komus sie przyda:
http://www.ziola-leki.pl/doc/kapiele.html

http://kobieta.info.pl/pi...4-kpiele-zioowe


PS
Nigdzie nie znalazlam info o spłukiwaniu z siebie ziół,co do basenu chodze i nigdy nie mialam pogorszenia...widac ani ja innym ani oni mnie nie szkodza :wink:

dosia20011 - Wto Lis 29, 2011 9:24 am

tutaj ciekawy opis różnych kąpieli leczniczych

http://www.pasozyty.eu/kuracje/kapiele-lecznicze/

basia44 - Wto Lis 29, 2011 9:32 am

Może jesteś aż tak odporna na cudzą florę bakteryjną :roll: ja po wejściu do publicznego basenu dostałam poparzenia skóry
Jeśli chodzi o kąpiele sama sobie jestem specjalistką obserwując reakcje swojej skóry,i jak dotychczas dobrze na tym wychodzę nigdy nie łączę ziół co niektórych, każde mają inne działanie jedne wyciągają syf ze skóry drugie ją odżywiają a połączenie ich zbyt dużo ogłupia organizm,nie po każdej kąpieli więc opłukuję skórę a napewno do żadnej nie używam środków chemicznych typu żele mydła itp chyba że nie jest to kąpiel lecznicza a higieniczniczna.

szater - Wto Lis 29, 2011 12:35 pm

Całą jesien,zime,wiosne chodziłam na basen 2x w tyg,w Turcji siedziałam w basenach godzinami,kapie sie bez problemow w morzach,stawach,jeziorach,rzekach,słonce jeszcze pomaga...tak ze jestem widac jednym ze szczesliwców(wielu w naszej braci łuszczyków)
Do kapieli uzywam ziół i mieszanek tych już od lat sprawdzonych,synów kąpałam w krochmalu, szałwi lub rumianku.
Wracajac do Lenki czy inszych dzieci na naszym forum.:"Jeśli wywar jest dość ciepły to pory i tak się otwierają a po kąpieli należy je zamknąć chłodnym prysznicem.
Może się mylę ale wydaje mi się logiczne takie postępowanie.
"...trudno po ciepłej kapieli kazac matkom zrobic dzieciakom zimny prysznic... :hmm: ....ja tam w kazdym razie niczego nie spłukuje z siebie...otulam sie szlafroczkiem i....milutko kimam :mrgreen:

basia44 - Wto Lis 29, 2011 12:47 pm

Przecież pisałam wyżej nie odrazu z gorącej pod zimną,i nie każda kąpiel.
szater - Wto Lis 29, 2011 1:12 pm

Mamuski znalazłam takie cosik w necie może sie przyda...nie wiemsama nie sprawdzałam ale...moze cos byc na rzeczy...wiem że była sprawa robaków tu poruszana wiec moze akurat:

http://gramzdrowia.pl/cho...-miod-maka.html

Agusek - Wto Lis 29, 2011 2:25 pm

Alutek też mój basenowy jest :) co tydzień ma zajęcia :) pogorszeń z tego powodu zero :)

Krysiu, lata temu już czytałam o tym miodzie i mące :roll: no nie uwierzę i już, że to robale wyłażą ;) biologia się chyba kłania :roll: Znajoma z innego forum zrobiła na sobie to doświadczenie ;) to twarde co było pod palcami, to po prostu zrogowaciały naskórek ;) zrolowany przez tarcie ;)
aczkolwiek kąpiel w ziołach brzmi ciekawie i bardzo ciekawa jestem, Basi opinii co do zestawu ziół i ich ilości :)

basia44 - Wto Lis 29, 2011 5:05 pm

Agusek tak jak gdzieś było wyżej u dorosłych to nie działa u dzieci słyszałam to wielokrotnie
Co do składu ziół robale nie wychodzą do ziół a do miodu którym się smaruje skórę,akurat w tym przypadku tak samo podziała słoma owsiana,jak ten zestaw ziół
Czytałam o piciu tych ziół przy robalach wiele z nich(ziół) je zabija ale nie wszystkie.

szater - Wto Lis 29, 2011 6:55 pm

mnie babcia onegdaj nakazywała zjesc około 250g fistaszków i to solonych-musialam je zjesc na czczo,tak ze dwa dni pod rzad,mieszkalismy blisko Czechosłowacji(której juz nie ma :razz: )to dostep do orzeszków był nieograniczony.Orzechy nie sa trawione przez człowieka i...przechodza przez cały przewod pokarmowy,czyszcząc powierzchnie jelit.Potem pijam jakies cosik co to babcia sama robila:miksturka i na koniec...zioła. :mrgreen:
basia44 - Wto Lis 29, 2011 7:07 pm

Mikstura robiona z orzecha włoskiego a na koniec zioła rozkurczowe żeby nie było boleści brzucha,przy wypróżnianiu.

Agusek nie uwierzysz jak sama nie zobaczysz i faktycznie tak jak tam piszą zabiegi takie (wodne)przeprowadza się przed pełnią księżyca robale są wtedy bardzo aktywne i z tego co ja wiem wieczorem nie rano.

szater - Wto Lis 29, 2011 7:27 pm

Mikstura nie była z orzecha..jakies zielone swinstwo + mlecz...roztarte to było i geste,ziólka raczej rumianek lub szalwia z tego co pamietam po zapachu.
Wszelkie zabiegi pielegnacyjne,oczyszczanie organizmu,diety i insze takie robi sie miedzy nowiem a pełnia,sama pełnia to czas lunatykow i niewolnikow ksiezyca,hormony szaleja,ale za to zioła z bierane w tym czasie maja najlepsza moc.Miedzy pełnia a nowiem jest najlepszy czas dla organizmu,mamy wiecej sily,szybciej rosna wlosy,paznokcie i takie tam insze. :wink: Kiedys wiekszosc rzeczy robiono w/g kalendarza ksiezycowego...teraz uwaza sie to za bzdury(no moze nie wszyscy ale jednak)

Agusek - Wto Lis 29, 2011 9:29 pm

Ale dzieci dalej najwięcej się w pełnię rodzi :)
tygryska - Wto Lis 29, 2011 9:30 pm

ja sie urodzilam w niedziele, swieto, na nazwisko mialam niedzielska i w burze... ;) nie wiem czy pelnia byla ;)
Gosiaczek68 - Wto Lis 29, 2011 10:44 pm

Matko gdzie ja jestem toż to czary a wy to chyba wszystkie czarownice :mrgreen: A tak serio to nic na ten temat nie powiem, bo nic nie wiem. Ja się rodziłam w wielkie święto w Boże Narodzenie w poniedziałek i jestem śmierodzący leń :mrgreen:
tygryska - Sro Lis 30, 2011 12:02 am

no skoro w swieto to nie masz innego wyjscia ;) trzeba byc leniem :)
szater - Sro Lis 30, 2011 8:42 am

ja w sobote ale w czepku...na podlodze,tylko przy asyscie babci,biala magia otaczała mnie od urodzenia,gdyby tylko człowiek wtedy miał takie checi jak dzis...ale cos tam jeszcze w tej głowce zostało...tylko zeby nie było "płodów nie spedzam" :twisted:
Szczególnie dzieciom powinno sie wiecej naturalnych metod stosowac:wiecej sałatek z pokrzywy i mlecza,zupy z młodej lebiody,herbatek z listków i ziól i chleba ze smalcem+ogorek kiszony na zime a nie dietetyczne,kartonowe,wyjałowione jedzenie.
Syrop na zime to sie robi w maju jak na sosnie malutkie koncuweczki najwiecej eterycznych ojejkow maja-zasypac cukrem dla dzieci,dla dorosłych do cukru alkoholu dodac i....spedzi wszystko i z gardla i z pluc i...z jelit! :razz:

iwona-k-60 - Sro Lis 30, 2011 3:14 pm

o kurczę :hmm: to kto ma pracować jak wszyscy albo w niedzielę urodzeni albo w święto? albo w czepku? żeby nie było,że się wychylam ja się urodziłam w sobotę i do tego w Wigilię :wow:
Lenka - Sro Lis 30, 2011 4:51 pm

a gdzie jest Henia :?: chyba cosik przegapiłam :oops:
Henia :*wiesz za co

Agusek - Czw Gru 01, 2011 11:10 am

Ja jestem poniedziałkowa :mrgreen:
szater - Czw Gru 01, 2011 1:07 pm

chyba tak naprawde to trudno ustalic jaki dzien czy pora najlepsze dla narodzin...teraz to mamusie same ustalaja sobie termin porodu:załatwiajac cesarke :hmm:
Lenka - Pią Gru 02, 2011 8:38 pm

mam pytanie, dodam że szukałam na forum, ale tyle mi się odpowiedzi możliwych wyświetliło, ze to szukanie w morzu i to nie wiem czy znalazłabym

znajoma ma chorą córkę , już dorosłą, poleciła mi dr Sylwię Lipską z Krakowa, która sama ma łuszczycę i nie leczy sterydami, miał ktoś z was kontakt z tą panią doktor
i może mi polecić

u nas jednak zrobił się taki stan zapalny, nie wiem od czego, czasem blednie ale tylko posmaruję czymś, nawet czystą wazelina i robi się czerwoniaste i się drze, że ją boli i piecze dodam, że na dzisiaj mam dość tej jej choroby,

daro - Pią Gru 02, 2011 10:29 pm

Po każdym posmarowaniu czymkolwiek plamy stają się bardziej czerwone, bynajmniej u mnie jest to normalne, nawet po zwykłym kremie, ale nie powinno piec, bo to zły znak, czemu smarujesz akurat wazeliną spróbuj, naprawdę ci polecam maść cholesterolową z witaminami, koszt zrobienia jej to 5 zł i jest jej sporo, dla dzieci bardzo bezpieczna, ma działanie natłuszczające, być może to czym ją nawilżasz podrażnia jej skórę, na mnie wiele specyfików nie działa i drażni mi łuszczycę, spróbuj też tych okładów z zielonej herbaty zobczysz ze zmiany zbledna i będzie czuła ulgę :)
Lenka - Pią Gru 02, 2011 10:38 pm

pytałam u nas w kilku aptekach i maść cholesterolowa , swoją drogą z wazeliną, jest tylko na receptę i tak nie mogę jej sobie kupić, :mad:muszę mieć receptę

używałam wazeliny, bo jt najprostszy preparat, najmniej uczulający, bo na wszystko inne sie już nie dało póki co

basia44 - Pią Gru 02, 2011 10:49 pm

U mnie np.po zielonej herbacie bardziej się zaogniły i nie mogłam dać rady także u każdego co innego ale próbować można
szater - Sob Gru 03, 2011 9:12 am

Dlatego wlasnie zawsze powtarzam ze dzieci to nie są miniaturki dorosłych,niekoniecznie to co dla nas dobre dobre bedzie dla malutkich.Lenka nie ma co szukac po omacku trzeba koniecznie skonsultowac stan skóry---po tych wszystkich eksperymentach z DERMATOLOGIEM DZIECIECYM.
Zanim do niego trafisz wróc moze do czegos już sprawdzonego,trudno mi ci doradzic co to ma byc bo tyle juz pozmienialas w leczeniu,sama zobaczysz co pomaga.Nasze rady sie przydaja ale...no własnie zawsze najpierw LEKARZ! jeszcze gdy w gre wchodzi dziecko.Powodzenia.Dasz rade madra mamuska jestes,zostaw te eksperymenty i....po konkretna pomoc do lekarza. :*

basia44 - Sob Gru 03, 2011 9:30 am

U małej jest tak że na wszystko reaguje źle a nie może przecież dalej niszczyć skóry sterydami ja mam podobny problem testuje niektóre z polecanych tu sposobów ale niestety czasem efekt jest odwrotny od zamierzonego.Na większość działa cygnolina mocznikowe itp.niestety u niektórych wywołuje pogorszenie a wtedy nawet lekarz jest w kropce co dać,przerabiałam to przez parę lat.
Lenka - Sob Gru 03, 2011 10:27 am

dlatego teraz chcę zmienić lekarza, już jestem na drodze ku temu, lekarza, który sam ma łuszczycę i który z tego co się orientuje nie leczy sterydami, jest im raczej przeciwny, namiary znalazłam, ale dzisiaj nic nie załatwię czekam do poniedziałku

ale dzięki za wszystko,

[ Dodano: Nie Gru 04, 2011 10:13 am ]
po tygodniu

ręce, świecą się , bo akurat posmarowane, widać małe ranki


nogi, najbardziej bolesne miejsce, też widać ranki, bo pęka jej skóra



zastanawiam się nad badaniami w kierunku celiakalii, postaci skórnej tej choroby Dühringa

daro - Nie Gru 04, 2011 5:39 pm

Ta maść cholesterolowa jest zupełnie bezpieczna dla dzieci, dlatego ją poleciłem, fakt jest na receptę jako robiona,ale niektórzy rodzice mający problemy skórne u dzieci często mają je przepisywane, stosuje się ją przeważnie u niemowląt z problemamiskórnymi, ale także u większych dzieci i u dorosłych
Lenka - Nie Gru 04, 2011 5:49 pm

znam tą maść :neutral: , ale nie mam skąd wziąć recept, może jutro uda mi się do dermatologa dostać
Gosiaczek68 - Nie Gru 04, 2011 6:50 pm

Wygląda że jest stan zapalny, zaognione i czerwone wokół zmian, czasami steryd też jest pomocny, jeżeli nie stosowała długo sterydu to myślę ze na ten stan skóry by pomógł. Nie można sterydu stosować długo, ale kilka dni :hmm: , dla poprawy kondycji skóry....? Lekarz konieczny, :lol: też tak miałam właśnie steryd pomagał, tylko on nie zmniejszał mojej łuszczycy. :twisted:
szater - Nie Gru 04, 2011 7:10 pm

matko co sie to dziecko nacierpi to głowa mała :evil:
Lenka - Nie Gru 04, 2011 7:12 pm

ten steryd co mam w domu, uwaga nie używam, powodował też takie zaognienie tj Lorinden A albo maść robiona z hydrocortisonem 4 % , tylko teraz te plamy się zrobiły duże i czerwone, a wtedy były mniejsze i od sterydu się robiły czerwone i wtedy dermatolog mi wyjaśnił, że to od sterydu

ale podkreślę nie używamy już od roku albo i więcej sterydów

Gosiaczek68 - Nie Gru 04, 2011 8:50 pm

Lenka kochanie, dlatego lekarz to musi obejrzeć, bo to ja okropnie piecze doprowadzajac do bólu. Mnie pomagała maść z hydrokortizonem, ale widac że u Domi jakos wszystko w odwrotnym kierunku idzie. :cry: Poproś o tę maść cholesterolowa, którą poleca daro :*
Lenka - Nie Gru 04, 2011 8:56 pm

pójdę pójdę, zobaczymy czy jest jakiś dermatolog wolny, bo dwa na pewno są na terminy wizyta, m.in ten do którego chodzimy,

dzisiaj póki co nie jęczy że coś ją boli, jest smarowana kremem z wit A i tribiotic

Gosiaczek68 - Nie Gru 04, 2011 9:04 pm

Moje zmiany po maści z wit A były też zaognione tylko że ona przynosiła ulgę :*
tribiotic to maść antybakteryjna ale czasami może podrażnić skórę

Działania niepożądane
Lek może uszkadzać słuch, powodować wystąpienie ogólnych objawów nadwrażliwości i miejscowych jak: wysypka, świąd, objawy podrażnienia oraz zakażeń opornymi szczepami bakterii lub grzybów (drożdżaki). Jeśli nasila się którykolwiek z objawów niepożądanych lub wystąpią niewymienione objawy niepożądane, należy powiadomić lekarza lub farmaceutę.

basia44 - Nie Gru 04, 2011 9:46 pm

Gosiaczku ta maść wyciąga wszelkie zanieczyszczenia leczyłam tym zdarte łokcie syna i twarz siostry ani jedno ani drugie nie ma śladu po urazie,a jak małą nie piecze ,nie boli po niej to moim zdaniem dobrze działa.
A długotrwałe stosowanie antybiotyków zawsze ma skutki uboczne w tym przypadku wystarczy parę dni.

szater - Pon Gru 05, 2011 8:17 am

A ja jestem jednak za tym aby na tej małej juz przestac eksperymentowac :evil:
Tu powinien zobaczyc i wypowiedziec sie lekarz i to konkretnie dermatolog dzieciecy.U małej to juz tyle wszystkiego szło ze naprawde mozna sie pogubic w gaszczu masci,kapieli,kremow,ziól...nie daja efektu...trzeba szukac dalej,ale musi to robic lekarz.Prawde powiedziawszy wcale mi sie te zmiany nie podobaja,bardziej to wyglada na wyprysk pieniązkowaty jak na łuszczyce.Tak rowne okrągłe,zaognione placki.lenka prosze cie zorganizuj "wycieczke"do tego lekarza co to go odkryłas...patrzec nie moge na te zdjecia,i całym ciałem czuje jak to dziecko wchodzi do ....ciepłej wody sie wykapac,przecież to ból!
Sciskam was obie :tuli: -kierunek lekarz!

basia44 - Pon Gru 05, 2011 8:24 am

Z tego co mnie wiadomo mała co i już ogląda jakiś lekarz i pisze co???????????????????sterydy,może ten co to go teraz wypatrzyła podejdzie do leczenia z innej strony bo jak dotychczas to różnie można pomyśleć.
szater - Pon Gru 05, 2011 8:59 am

Kurcze całe to leczenie małej jakos mi sie nie podoba...nawet nie wiadomo co to za @ sie jej czepila...,ta lekarka gdzies jest w Krakowie...moze rzeczywiscie tym razem sie uda...bo to powinno byc raz a dobrze zdiagnozowane,posprawdzane i ustawione lekowo...wtedy wiadomo z czym i czym powinno sie walczyc :zly:
Gosiaczek68 - Pon Gru 05, 2011 9:21 am

Lekarz potrzebny od zaraz. Wszystko co tu jest podawane to sa mazidła pomocne przy głównym leczeni,dlatego twierdze że leczenie konkretne potrzebne którego brak, a to musi dobry lekarz obejrzeć i zalecić :neutral:
Lenka - Pon Gru 05, 2011 10:27 am

no więc tak, my chodzimy do lekarza regularnie, ale teraz miałyśmy przyjść za 2 m-ce po dłuższym czasie, bo tak chodzimy co miesiąc, a teraz te wszystkie mazidła na nią nie działają, niektóre szczypią, dopiero od tygodnia, tak, jak piszę, wcześniej nic się nie działo, o kąpielach lekarz wie, o używaniu maści z wit A, wazeliny, cynkowej też wie, bo teraz nam przepisał vitelle ichtiamo, więc czy samą cynkową z wazeliną używam czy z ichtiolem to to samo, mam od lekarza wazeliną z wit A albo samą wazelinę, więc w sumie nie eksperymentujemy ile używam preparaty od lekarza pojedynczo, aby wiedzieć co działa nie tak - obecnie zrobiła to , jak pisałam, siarkowa maść na łuskę

do lekarza , innego, jestem zapisana na czwartek, bo u nas na zapisy tylko, a do naszej doktor na styczeń dopiero, ale one dwie podobnie leczą, bo chodziłam też do tej co się zapisałam, jak moja raz miała 2 m-ce urlopu

kąpiel ją nie boli, w słomie pomaga, nie jest takie czerwone, zaraz poczytam o tym wyprysk pieniązkowaty, ale mnie się też wydaje że tu jeszcze coś musi być myślę o glutenie

szater - Pon Gru 05, 2011 11:44 am

Wiecie swoja droga to to jakies calkowite nieporozumienie jest...my od bóg wie jakiego czasu usiłujemy pomoc malej a lekarze tak lekko do tego podchodza...juz mnie czasem ..lag trafia :zly: Wiem i zdaje sobie sprawe z tego ze jest trudnym przypadkiem ale...musi sie znalesc ktos do ..olery kto to wszystko pozbiera do kupy i przeanalizuje... :>
Lenka - Pon Gru 05, 2011 12:19 pm

ja narazie padam psychicznie,

słysze''nie powinna jeść słodyczy'', nie je ich dużo, ale zawsze coś, co mam zrobić jej,

dzisiaj jej kupię chlebek bezglutenowy, ograniczę gluten, przyjdzie z przedszkola to zrobię jej papkę z płatków owsianych aby jej to trochę załagodzić, jak niemowlęciu pupę odparzoną, jadę teraz po jakieś co z kwasami omega dla niej ,

idę do lekarza w czwartek choć jak usłyszę steryd to się chyba na schodach poryczę

chodziłam kiedyś do jednej doktor, nie przepisywała sterydów, tylko cygnolinę, ale mojej akurat szkodziła przestałam do niej chodzić, ale myślę czy do niej nie powrócić, tylko co powiedzieć może myśleć że przebieram w lekarzach, a tak naprawdę to szukam właściwego, ale wielu ich też nie było dwóch plus ona i raz sprawdzałam co powiedzą na śląsku

szater - Pon Gru 05, 2011 5:06 pm

lenka ale co z tego ze ograniczysz gluten w domu jak ona trzy posilki je w przedszkolu...tam trzeba zglosic ze dziecko na innej diecie jest.
Kochana ty sie nie martw o samopoczucie pani lekarz tylko szukaj pomocy..co cie obchodzi co ona powie,odpowiesz ze z dzieckiem zamiast lepiej jest coraz gorzej i kwita...oni sie maja głowic jak to rozwiazac...buziaki kochana :*

Agusek - Sro Gru 07, 2011 7:10 pm

Lenko - jeśli masz siłę odstaw jej wszelkie słodycze, orzechy i cytrusy. Razem z tym glutenem.
Ograniczenie glutenu pomimo posiłków w przedszkoli może pomóc, zawsze to niej podrażniających składników. Zapytaj czy możesz dać do przedszkola pieczywo dla małej - wtedy ewentualny gluten masz tylko w obiedzie i podwieczorku ;)

ściskam z całej siły i trzymam kciuki.

Nie spodziewaj się szybkich efektów - jeśli dasz rade utrzymać jej dietę - min 6 tygodni upłynie, zamim zauwazysz poprawę.

Aaaa, u nas jest dużo lepiej, jak odstawiłam mleko :) kupuję sojowe w biedronce do płatków :)
jogurty, serki dziewczyny wcinaja, ale mleko odstawione i mniej nowych dziadów :)

szater - Sro Gru 07, 2011 8:36 pm

...a na kukerki to ...do cioci Krysi do Zielonej Góry...niech uciekają :brawo: uwielbiam wspominac te rozesmiane minki gdy mama laskawie...pozwoliła na jednego....a ciocia do kieszeni 3już w tak zwanym miedzy czasie pozwoliła schowac :banan: ....ale tylko raz :wink:
Agusek - Czw Gru 08, 2011 7:26 am

Krysiu, teraz mają po uszy :mrgreen: w końcu Mikołajki były, i codziennie cosik do paszczy wsadzą :mrgreen:

U nas chyba jednym z główniejszych winowajców jest mleko, i po jego ograniczeniu pozwalam babom na więcej ;) czasem nawet coli się napiją :mrgreen:

Lenka - Czw Gru 08, 2011 10:14 am

dzisiaj idziemy do lekarza, bo mała też na zgięciu łokcia wysypało od mikołajek, być może czekolada, ale w domu zjadła tylko 1 kinderkę i nic więcej z czekolad, albo chrupki serowe bezglutenowe, albo cosik w przedszkolu, ale nie wiem co , ja ją ze słodyczami pilnuję, słodycze skonfiskowane

Agusek a robiłaś małej jakieś badania pod kątem laktozy albo glutenu

Agusek - Czw Gru 08, 2011 8:42 pm

nie, tylko moje obserwacje :) gluten na wyrost potraktuję bo kupki cudne i nez wiekszych sensacji żoładkowo-jelitowych, ale kto wie. Zbieram się już tak od roku ;)
Lenka - Czw Gru 08, 2011 11:52 pm

byłyśmy, dostałam protopic, maść cholestorolową - dwa rodzaje, aby zobaczyć, która nie będzie szczypać, maść salicylową bez siarki, która ją obecnie prawdopodobnie poddrażnia, jakiś balsam do ciała dexeryl, pomaga jej pacjentom z AZS i jak dam radę finansowo, to krem
exomega na bazie owsa Rhealba, to jak powiedziałam, że kąpie ją w słomie owsianej. preparat też dla Atopowców i łuskowców

protopic używałam daawno temu jak miała 1 zmianę, z fajnym nawet powodzeniem,

pani doktor opowiadała mi też jak w Stanach leczą łuszczycę, jak była, to nie bawią się z chorobami, dali by elocom i diprosaic

mam się pokazać przed świętami i zdać relację co i jak

wysypka ta alergiczna juz prawie zniknęła

dostałyśmy skierowanie do gastroenterologa na badania pod względem glutenu, laktozy, bo samemu to takie badanie u nas kosztuje ok 180 - 200 zł na te przeciwciała,a na fundusz, aby je zrobić nie każdy lekarz może je wypisać , u nas może to zrobić jedynie gastroenterolog, wizyta na luty na fundusz, bo full ludzi do niego, poczekamy, minie szybko

szater - Pią Gru 09, 2011 9:19 am

Lenka z okazji urodzin życze ci:

Żyj tak aby każdy kolejny dzień
był niesamowity i wyjątkowy.
Wypełniaj każdą chwilę tak
aby potem wspominać ja z radością.
Czerp energię ze słońca,
kapiącego deszczu i uśmiechu innych.
Szukaj w sobie siły,
entuzjazmu i namiętności.
Żyj najpiękniej jak umiesz.
Po swojemu. Spełniaj się.
Zwyciestwa nad choroba malutkiej i wielu radosnych przeżyc kazdego dnia -sciskam cieplutko Krysia :drink: :*



PS
Sorki ze tu ale w temacie życen toby utknęło :]
:* :kwiat: :kwiat:

Lenka - Sob Gru 10, 2011 10:16 pm

dziękuję za życzenie, :yoyo: :oops:


smarujemy się daalej :wink:
nie ma już takiego stanu zapalnego

Agusek - Nie Gru 11, 2011 11:42 am

100 lat Lenko :drink:

Fajnie, że stan zapalny nareszcie się chowa :d

Moniś - Nie Gru 11, 2011 2:53 pm

Wszystkiego najlepszego:)
Lenka - Pią Gru 23, 2011 12:15 am

dziękuję, odzywam się teraz, bom pochorowała, najpierw powalił mnie kręgosłup, nadciągnęłam mięśnie, a teraz przechodzę zapalenie ucha i jestem lekko głucha, ale póki co już tak nie boli, a od czego to wszystko nie wiem, ubieram się ciepło, czapeczka, szaliczek itp itd

u małej ok, w miarę dobrze, choć to mogłoby nam kiedyś zniknąć :cry: na jakiś czas
póki co jak jej to nie piecze, nie swędzi, to ona żyje tak, jakby tego nie miała,

tygryska - Pią Gru 23, 2011 8:27 am

lenka zdrowiej :* teraz taki czas ze duzo osob choruje... a malutka dobrze ze nie odczuwa przynajmniej ze boli piecze czy swedzi - powoli miejmy nadzieje bedzie paskuda zlazila :)
Lenka - Pon Gru 26, 2011 12:43 pm

witam, raczyli nam w końcu włączyć neta z powrotem

WSZYSTKIM RADOSNYCH SPOKOJNYCH ŚWIĄT, PEŁNYCH DOBROCI I OTWARTOŚCI


łuska3 - Pon Gru 26, 2011 12:51 pm

Witam Mam 37 lat ,zachorowałam na łuszczycę w wieku 15 lat ,oczywiscie zaleczyłam i na 22 lata mialam spokój jesli tak mozna powiedziec Zostaly mi tylko zmiany na łokciach i kł olanach,Wyszłam za mąż mąz wiedzial o mojej chorobie ale zakceptował urodziłam trójkę dzieci na razie żadne z nich nie ma żadnych zmian W kwietniu zmarł mój ukochany mąż a teraz po 7 msc od jego śmierci łuszczyca wrócila mAm wysypaną cała glowe plecy ręce nogi Zmiany na glowie za uszami smaruje kremem konopnym a reszte ciala kremem Mediderm ale to tylko pomaga ze nie swędzi Męczy mnie to bo pracuje w sklepi i ludzie pytaja czy to zarazliwe a niektorzy boja sie odac mi rękę :oops: ZAmierzam wybac sie do lekarza bo pewnie po 20 latach masci na te cholerna chorobe sa bardziej ulepszone Unikam kawy alkoholu ale stres i samotne wychowywanie dzieci wzmagaja chorobe . :cry:
Gosiaczek68 - Pon Gru 26, 2011 1:52 pm

Witam :tuli:
Stres niestety bardzo często nie jest sprzymierzeńcem łyszczycy, dasz radę i na pewno pokonasz @ chociaż to bardzo trudne. Mediderm jest dobry mimo że to dermokosmetyk to pozwala uniknąć właśnie świądu skóry i utrzymać dobre nawilżenie co jest podstawą w leczeniu ł. Pawiętaj ze nie jesteś sama :*

łuska3 - Pon Gru 26, 2011 6:04 pm

dzięki za miłe przyjęcie dobrze wiedziec ze jest forum gdzie mozna sie wyżalic Unas w Kielcach ciężko o dobrego lekarza muszę poczytac tu na forum moze ktos mi doradzi do kogo sie udac STARAM SIE nie stresowac ale nie jest łatwo Trójka dzieci problemy finansowe samotnosć nie dospanie jesc to tez jaksobie eprzypomne w pracy bywa óznie no nie jest łatwo
basia44 - Pon Gru 26, 2011 6:32 pm

Nie jest łatwo ale dasz rade ja dałam a mam podobną sytuacje tylko głowa do góry i niemyśl o tym co przykre.
łuska3 - Pon Gru 26, 2011 11:15 pm

Jakich uzywacie kosmetyków do kapieli ,macie jakies sposoby zeby nie lecialo z głowy ? czuje sie nikomfortowo bo chodze ubrana na czarno ze względu na żalobę i czestomusze strzepywac dyskretnie z ubrania Poznaje duzo ciekawych ludzi ale czasmi wymawaim sie ze spotkan bo wiem ze widac na moim czole zmiany łuszczycowe Strasznie mnie to denerwuje Jak mam wolne od pracy to często natłuszczam ale wiem ze na efekty trzeba poczekac Całe szczeście ze na razie nie zuważyłam nowych wykwitów
szater - Wto Gru 27, 2011 9:15 am

witam serdecznie :tuli:
mysle sobie tak :najważniejsza w tej chwili jest:WIZYTA U DERMATOLOGA! to jest jakoby poaz dyskusją...my tu mozemy podpowiedziec ale najpierw powinien decyzje podjac lekarz po dokładnym zapoznaniu sie ze stanem chorobowym.Łuszczyca to specyficzna choroba i nie ma doskonałych leków czy masci na jej ataki....można sobie ulżyc,pokonac wysyp,zaleczyc ale...no własnie musi byc konkretna diagnoza,plan działania i....leczenie.Samym nawilzaniem czy natłuszczaniem to niewiele sie zrobi,teraz wysyp jest duzy i naprawde nalezy podejsc z głowa do sprawy.Masc konopna jest bardzo droga....wiem ze to nowosc i czesto ludzie sie łapia na :wspaniałe" efekty innych....u nas samych te efekty jakby mniej widoczne :>
Trafiłas do nas to już dobrze,zawsze jest tu ktos kto podpowie ale....NAJPIERW LEKARZ!Jezeli wysyp jest tak agresywny jak opisujesz i to po wielu ,wielu latach przyczajenia to mysle ze nie obedzie sie bez przeleczenia sterydowego....aby jak najszybciej zlikwidowac stan ostry a potem już można działac spokojnie.Poczytaj troszke o lekach na łuszczyce:stosujemy cygnoline,dziegcie(Cocois) analogi wit D3-czyli pochodne witaminy D3-Daivonex....wszelkiego rodzaju masci robione z proderminą,mocznikiem eurycyną,cholesterolem...zapewne lekarz podpowie co i jak dzialac ale i sama musisz miec swiadomosc swojej choroby i mozliwosci jej zaleczenia wtedy nie dasz sobie wcisnac samych sterydów .Czekam na wiesci ,pozdrawiam :*

łuska3 - Wto Gru 27, 2011 10:35 am

Szater dziękuje :smile: i na pewno w moich planach najblizszych lekarz zaraz podzwonie i umówie siena wizyte mam nadzieje ze trafie na mądrego lekarza Pozdrawiam i odezwe sie po wizycie
basia44 - Wto Gru 27, 2011 10:59 am

łuska.........................twój wysyp nastąpił po stresie to i bardzo pomocy w twoim przypadku okaże się magnez i to nie jedna tabl dziennie.
Lenka - Wto Gru 27, 2011 5:04 pm

witaj łuska, współczuję i choroby i śmierci męża, ale trzymaj się cieplutko póki co i jak tutaj trafiłaś, to na pewno cię tu nikt samą z tą chorobą nie zostawi, nawet po przerwie w pisaniu postów, ludzie i tak pamiętają , wiem co piszę :wink:
------------------------

byłam dzisiaj u lekarza, maści się fajnie sprawują na bazie cholesterolowej, dalej 2 razy dziennie protopic, co o nim myślicie, lekarka mówiła mi że mam się nie martwić, jest bezpieczny, że były przypadki pojedyncze - dwa czy trzy czerniaka, ale nigdy nie stwierdzono na 100 % że to od tej maści, nie wiem co myśleć , nogi wyglądają lepiej nie robi się taka łuska no i nie szczypie ją i nie ma stanu zapalnego

szater - Wto Gru 27, 2011 5:08 pm

Lenka spokojnie ,jak masci działaja to najwazniejsze a ze troszeke Protopicku postosuje to napewno jej nie zaszkodzi...ciesze sie ze już masz tego neta bo brak było wiadomosci od was...sciskam cieplutko :tuli:
Gosiaczek68 - Wto Gru 27, 2011 5:13 pm

witam lenko, miło cie słyszeń. Cieszę sie ze jest lepiej, ze ogaręłaś stan zapalny, co tak ograniczał leczenie. Mojej kolezanki synek ma 1.5 roczku ma AZS i tez uzywaja protopicu, i jest lepiej. Tak ze głowa do góry, a bedzie dobrze. :*
waldek - Wto Gru 27, 2011 6:12 pm

Witaj LUSKA ,musisz jak najszybciej skontaktowac sie z lekarzem bo naprawde czym pozniej tym gorzej .Na pewno nie zaszkodzi magnes jak pisala Basia ale nie ma co ukrywac to Cie nie wyleczy .Najlepiej jak by w twej okolicy znalazl sie jakis konkretny dermatolog .Warto popytac poszukac kogos w okolicy co leczyl sie ostatnio na luszczyce .Gdyby Lodz byla blizej mogbym cos doradzic ale tam w Twych okolicach trudno bo tam nie znam lekarzy .Wiem ze pod wplywem stresu potrafia nastapic zmiany i trudno nad tym zapanowac .Trudno tez zapanowac nad stresem ale muszisz zrobic wszystko by bylo go jak najmniej .Powodzenia .
basia44 - Wto Gru 27, 2011 6:24 pm

Z łuszczycy magnez nie wyleczy ale wspomoże leczenie a stresy napewno złagodzi.
waldek - Wto Gru 27, 2011 6:58 pm

a czy pisalem co innego ??choc silnego stresu to tez nie byl bym taki pewien czy co kolwiek magnes zlagodzi .Ale masz Basiu racje przy stresie sa jego braki czesto wiec nie zaszkodzi .
basia44 - Wto Gru 27, 2011 7:16 pm

Skoro ja mogłam dzięki niemu odstawić psychotropy to napewno złagodzi.
Nie wiem czy to już gdzieś było ale przyda się i tu
http://luszczyca.edu.pl/2...w-na-luszczyce/
dlatego magnez zawsze warto uzupełniać przy zmianach skórnych.

szater - Wto Gru 27, 2011 8:01 pm

co do leków psychotropowych...to w zaden sposób nie zastapi sie ich działania magnezem:
http://online.synapsis.pl...chotropowe.html

magnez z organizmu wypłukiwany jest przez wiele czynników np.picie kawy nie tylko poprzez stres.
W moim akurat przypadku wypłukiwanie z organizmu jest tak duze ze konieczne sa kroplówki z magnezu...nigdy nie miały one wpływu na stan mojej łuszczycy.
Niedobory magnezu powodują podatnosc na czynniki zewnetrzne
tu super info:
http://www.forum.odzywian...topic.php?t=371

nalezy pamietac takze o tymjak wazne jest prawidłowe zbilansowanie wszelkich pierwiastków,niedobór potasu daje podobne objawy jak niedobór magnezu proponuje poczytac:
http://www.medycynakomork...id=50&Itemid=69

waldek - Wto Gru 27, 2011 8:26 pm

Basiu bez przesady magnez warto uzupelnic ale zgadzam sie tu z Szater ze psychotropow zaden magnez nie zastapi .Skoro ktos kazal Ci brac psychotropy to ktos musial kazac przestac je brac .Jesli lekarz zastapil to magnezem to chyba on powinien brac jakies leki .
basia44 - Wto Gru 27, 2011 9:48 pm

Sama sobie zastąpiłam magnezem i tego nie żałuję przynajmniej nie muszę się chwile zastanawiać jak się nazywam tak jak to było po psychotropach ale to temat nie w temacie więc kończę na tym.
Ps.nie miałam na myśli dużych niedoborów magnezowych a zapobieganie jego niedoboru wogóle,a w sytuacjach stresowych jego poziom bardzo spada.
Ale to temat Lenki nie będę się w nim rozpisywać.

Lenka - Sro Gru 28, 2011 11:39 am

po tym protopicu ma takie zabliźnione te zmiany, pani doktor leczy dużo dzieci na AZS i sobie chwali protopic i mówiła że widzi dużą poprawę po nim przy stosowaniu na łuszczyce

Szaterek, a u mnie
dalej leczę ucho, byłam u laryngologa dzisiaj, bo jeszcze został obrzęk, ale już nie to co było, prawdopodobnie okropieństwo, taki stan zapalny się zrobił

mam na stałe leki na serce na niedokrwienie, magnez z potasem, ale wydaje się być lepiej

ostatnio chciałam się wyspać i wstałam połamana, nigdy więcej spania do 9, nie mogłam się z łóżka zebrać, bo tak zawsze 6 na nogach, w dodatku cały dzień chodziłam jakaś nabombana, a tak rano dzisiaj wstałam i mam się ok,

szater - Sro Gru 28, 2011 4:42 pm

Lenka ten PROTOPICK jest własnie zarejestrowany dla chorych na atopowe zap.skóry ,to lekarze odkryli ze dobroczynnie moze wpływac na nasza łuszczycowa skóre-szczególnie twarzy,gdzie nie wszystko mozna nałozyc.
Martwi mnie to twoje ucho :hmm: pamietam sytuacje mojej mamy,zaczęło sie od ucha a poszło gdzies po zwojach nerwowych i narobił sie taki problem neurologiczny....mam nadzieje ze już sytuacja opanowana.Błagam niech ci do głowy nie przyjdzie pakowac do ucha liscie jakis anginek czy innych wynalazkow.Takie cuda-wianki mozna zastosowac ale:

-tylko w momencie gdy nie ma ostrego stanu zapalmego!
A PRZEDE WSZYSTKIM NIE ZAPYCHAMY DO UCHA LISCI CZY INSZYCH CUDOW TYLKO ,MOZEMY JE DO UCHA PRZYKLADAC!
(wielu zapomina że to sa czesci organiczne i ze sie maja prawo rozłozyc...a potem drobiny zostają w kanale sluchowym)
Lenka co do spania...kazdy ma swój własny zegar i w/g niego zyje...ja lubie spac wczesniej isc ale i wczesniej wstaje,gdy czasem posiedze dłuzej to i tak rano budze sie o swojej porze.Jak organizm domaga sie to sam wyegzekwuje dłuższy sen :wink:

Bardzo sie ciesze ze nareszcie wszystko zaczęło sie układac :brawo: obie was :tuli:

Lenka - Pon Sty 02, 2012 7:02 pm

no to mnie się super rok zaczął, moją Dominiczkę od wczoraj boli brzuszek, właśnie wróciłam ze szpitala, jak nie minie jej do rana, to rano na oddział na obserwację czy to nie wyrostek robaczkowy,

teraz zasnęła że mam chwilę oddechu, tak to jęczy że ją boli, póki co po badaniu jest ok, boli ją brzuch na wysokości pępka, jak będzie taki sam rano brzuch to dieta, ale dzisiaj tylko herbatka z cytrynką :cry:

szater - Pon Sty 02, 2012 8:14 pm

Lenka ta herbatka może lepsza bedzie bez cytrynki jednak :hmm:
wyrostek :hmm: boli bardziej po lewej stronie w dole brzucha....w okolicach pepka to raczej dwunastnica daje znak...ale poczekamy moze to nic groznego ...u nas jelitówka panuje moze i do was cosik dotarło...bedzie dobrze mamusku,jak tam twoje ucho Lenka....już lepiej?sciskam was mocno zdrówka... :* dawaj znac co z małą :tuli:

Lenka - Wto Sty 03, 2012 12:01 am

niestety brzuszek ją boli, raz mniej, raz bardziej, teraz śpi, ale stękała, że boli, jak się przewracała na bok, lekarz kazał jej robić też na brzuszek zimne okłady, więc takowe jej robię

moje ucho lepiej, jeszcze super zdrowe nie jest, teraz mam już tylko encorton, czasami mnie jeszcze przygłusza, ale mówiła, że na pełne wyzdrowienie potrzeba czasu, bo ucho było bardzo nieładne, mocno chore

szater - Wto Sty 03, 2012 9:31 am

Trzymaj sie mamusku kochana,bedzie dobrze :tuli: .Tego Encortonu to tak niecierpie ze hej..brałam kiedys na stawy i masakra jak ja wygladałam...twarz jak u ksiazyca w pełni,skóry na twarzy brakło(mozesz od niego przytyc i to dosc mocno i bez własnego wkładu...ot mozna tyc od szklanki wody)zdrówka kochana na całej lini zycze,dawaj znac co z malutka :*
Lenka - Wto Sty 03, 2012 3:33 pm

na szczęście go kończę teraz już po jednej tabletce na dzień i mam odstawić

byłam z nią w szpitalu, z Dominiką, porobili badania, ponad 3 godziny, założyli welfron w razie konieczności operacji, ale lekarz stwierdził, że narazie nie kwalifikuje się do operacji, ścisła dieta lekkostrawna i wypróżniania pilnować

szater - Wto Sty 03, 2012 7:22 pm

ale jestescie w domu czy w szpitalu?jaki jest poziom leukocytów?wyznaczyli moze OB? a co własciwie zdiagnozowali :wyrostek czy niestrawnosc...a moze cos z jelitami?
Lenka - Sro Sty 04, 2012 10:05 am

jesteśmy w domu, w nocy znowu bolało, mnie wieczorem to wyglądało na jakieś wzdęcie gazami, bo brzuch miała jak piłeczka, właśnie parzę jej koperek

CRP 1,8 mg/l w.referencyjne 0-5
WBC 10,6 5,5 -15,5
RBC 5,79 3,9-5,2
HGB 13,5 11-14,5
HCT 41,5 32-43
MCV 71,7 76-90
MCH 23,4 27-32
MCHC 32,6 32-36
RDW-SD 13,1 MNIEJ NIŻ 18
PLT 417 170 - 450
MPV 5,47 6,2-10

OB NIE MAM , badanie ogólne moczu i osad moczu ok
od poniedziałku jest na diecie, lekko strawne, gotowane, nie smażone, nie surowe, nie słodkie, nie mleczne, nie ciężko strawne itp

szater - Sro Sty 04, 2012 4:09 pm

Lenka analizujac wyniki Dominiki(tak w/g mojej wiedzy mala jest odwodniona i ma niedobór żelaza.Już wyjasniam:
wyniki nie analizujemy pojedynczo ale musimy znac zaleznosci miedzy nimi:
Obnizone HGB i niskie MCVwskazuje na niedobór zelaza,moze to byc niewłasciwa dieta(za malo zelaza w diecie) albo choroby których skutkiem jest jawna czy ukryta utrata krwi(warto byłoby sprawdzic kał na krew utajona)
Wysoki RDW to typowe dla odwodnienia
Niskie RBC,HGB z niskim MCV to anemia spowodowana brakiem zelaza
Wysoki HCT to jedna z oznak odwodnienia...podobnie jak wysoka wartosc hemoglobiny HGB
Wzrost WBC to leukocytoza...podwyższenie białek we krwi,to jak rowniez podwyzszone CRP to już kilka godzin po zadziałaniu czynnika zapalnego w organizmie stezenie znacznie wzrasta.
Ewidentnie jest chora i cos tam sie w organizmie dzieje ale dzielnie walczy.Moze faktycznie czyms sie zatruła...szkoda ze nie trzymaja jej na obserwacji w szpitalu.Lenka nie jest zle,jestes madra mama podalam ci kilka spstrzezen...musisz koniecznie nawodnic mała...wybitnie za mało pije.co do uzupełnienia zelaza to mysle ze nalezy poczekac co sie wykluje ,jak sama wiesz nie wolno na własna reke uzupelniactych pierwiastkow nie znajac przyczyny ich gubienia przez organizm.Sciskam cieplutko.Mam nadzieje że troszke ci wyjasnilam.Acha to CRP moze przy nastepnym badaniu całkiem spasc wystarczy ze uzupełnisz płyny.Spokojnie z wyników nie widac nic strasznego...organizm walczy.Czekam na wiesci. :* jestem w razie gdybys potrzebowała :tuli:

Lenka - Sro Sty 04, 2012 6:40 pm

faktem jest że mało pije, jak ja jestem to pilnuję, jak mnie nie ma to masakra, pomimo że stoi picie w dzbanku,

a bidulka wczoraj przeszłą samą siebie, od poniedziałku od ok 17 była tylko na herbacie do 15 godziny - wtorku, zjadła ćwiartkę bułki, dzisiaj ją pobolewa czasami, ale w nocy obudziła się, że boli ją i robiłam okłady, jak kazał lekarz, pokażę ją jeszcze naszemu pediatrze, dzisiaj go nie ma w przychodni, jakby bardzo ją bolało, to poszłabym prywatnie do niego, ale nic się narazie nie dzieje, jutro pójdę na NFZ

a pobrany kał do badania po jakim czasie można oddać do badania, pobrałam jej wczoraj, bo miałyśmy robić badania do gastroenterologa, ale że ją wczoraj pielęgniarki paskudnie pokłuły, bo nie mogły znaleźć żyły, dwie ręce szły w obroty, szkoda gadać, to się wstrzymałam na kilka dni i badania do gastroent. zrobię w przyszłym tygodniu, bo mam zestaw - krew, mocz, kał i nie mogę rozdzielić, zlecenie jest na jednej kartce,

cieszę się że mam w styczniu wizytę u gastoenterologa, myślę że na te bóle też jej potrzebna taka wizyta

szater - Sro Sty 04, 2012 7:30 pm

Lenka taki kal mozna przetrzymac dzien w lodowce ale lepiej nie....zrób na spokojnie,wszystkie badania na raz,w aptece takie sprzety chyba grosze kosztuja a wynik bedzie bardziej wiarygodny.Swoja droga ja bym zrobila teraz kiedy jest w ostrej fazie bólu...moze cos by wyszło...fajnie ze masz wizyte u tego specjalisty,zapewne przebada ja dokladnie.lenka pisz obserwacje z tego obecnego stanu:co boli ,kiedy ,co nasila bol,co pomaga i przynosi ulge.Sciskam mocno...odzywaj sie bo razem z toba martwie sie o mała :tuli:
Lenka - Wto Sty 17, 2012 10:50 pm

witam, mam full pracy, właśnie skończyłam, bo tu warsztat, tu papierki, remanenty

byłam z mala dzisiaj u gastroenterologa, dostałyśmy skierowanie na endoskopie, aby sprawdzić czy tutaj nie ma źródła. Pan doktor sam potwierdził często spotykany duży wpływ glutenu na łuszczyce, zrobił wywiad kliniczny i pewne jej objawy wskazały aby oprócz diagnostyki zrobić endoskopie, zobaczymy czy sobie da zrobić.

niestety badania w kierunku celiakii na przeciwciała Ig są u nas płatne pomimo skierowania, jedynie bezpłatnie byłyby gdyby ja położył w klinice

jej zmiany obecnie się zatrzymały, nie ma pogorszenia, widać wśród zmiany takie grudki łuszczycy niż placek i prześwity miedzy tym zdrowej skory, ja się do tego przyzwyczaiłam, ale jak dzisiaj lekarz zobaczył to powiedział ze zmiany ma znaczne stad lepiej zrobić endoskopie dla pełniejszego obrazu

jak się ogarnę ze wszystkim to będę częściej zaglądać, narazie na ile mogę

[ Dodano: Pon Sty 23, 2012 12:18 pm ]
witajcie
byłyśmy u gastrologa no i

mamy do zrobienia takie badania;
IgEmA, IgEmA, TRANSGLUTAMINAZA iGg , te są płatne u nas w Cz-wie 200 zł za te trzy :shock:
na NFZ L-amylaza, heliobakter Pyroli kl.IjG , kal strawność, kal krew utajona,
no i gastroskopie, której się boje jej zrobić, termin mam na 3 lutego, ale stwierdziłam ze jak nie da sobie zrobić, to nie zrobimy

i dopiero po badaniach może gastrolog coś więcej powiedzieć

basia44 - Pią Sty 27, 2012 10:07 am

Zobaczymy co z tych badań wyjdzie.
Lenka - Wto Sty 31, 2012 10:52 am

narazie nie bylam na badaniach, bo sie pochorowalam, teraz jest lepiej

Dominike smaruje mascia nagietkowa recznie robiona przez mame znajomego, z nagietkow z wlasnego ogrodka , te male zmiany maja sie fajnie ale jedna ta wieksza na nodze nie chce zejsc

szater - Wto Sty 31, 2012 2:43 pm

Lenka to na kiedy macie te badania przesuniete,jak mała sie czuje?a ta masc robiona z ogrodowych nagietków to jaki ma skład....oststnio gdzies własnie dyskutowalismy nad takimi masciami robionymi własnorecznie.usciski dla ciebie i małej :tuli:
Lenka - Wto Sty 31, 2012 5:26 pm

dokładnie nie znam składu, na smalcu chyba jest, bo to ze Słowacji i nie bardzo rozumiałam, ale mówiła ze na skórne dobra, zapytam jak przyjedzie

badania sama sobie ustalam termin, jedynie nie wiem co z ta gastroskopia jej nie odwołałam bo myślę nad nią, mam na 3 lutego

szater - Wto Sty 31, 2012 7:25 pm

lenka moze sie uda zrobic małej ta gastroskopie,nie jest to przyjemne badanie ale moze jak ja troszke(a własciwie przełyk) znieczula to moze sobie da zrobic...trzymam kciuki :tuli:
Lenka - Sro Lut 01, 2012 5:32 pm

a teraz wyglada to tak, najgorsza prawa noga, nie chce sie ten wielki dziad ruszyc, na lewej widac przeswity zdrowej skory, normalnie luska sie nie robi po tej masci nagietkowej, jedynie jt zaczerwienie, ktore jak nacisniesz daje blada skore
PRAWA NOGA

PRAWA NOGA BOK

LEWA NOGA

LEWE KOLANO

PRZEDRAMIONA

basia44 - Sro Lut 01, 2012 5:37 pm

Na moje oko to ten wielki dziad :razz: się rusza tylko że wielki robi to powoli
Mniejsze zmiany szybciej się goją jak te duże.

tygryska - Sro Lut 01, 2012 7:38 pm

tez mi sie wydaje ze wielki dziad powoli powoli ustepuje... tak na oko ;)
on nie tylko wielki ale zdaje sie ze zasiedzialy tez, a te zasiedziale bardzo oporne sa wrrrr

szater - Sro Lut 01, 2012 8:02 pm

lenka najwazniejsze ze cokolwiek juz ruszyło.najszybciej reaguja te najmłodsze wykwity,te które juz od lat zasiedziały sie w tym samym miejscu i nigdy nie ustapiły to schodza najtrudniej.Nie wiedziec czemu ale i nogi gorzej sie lecza jak rece czy tułów.Wydaje mi sie ze jest o niebo lepiej :brawo:
Gosiaczek68 - Sro Lut 01, 2012 10:08 pm

Ja też widze dużą poprawę, przede wszystkim nie ma takiego ognia na zmianach. :lol: No i chyba nie piecze tak bardzo :grin: :*Łuszczyca leczy się od środka i widać zdrową skórę, zmiany się rozproszyły na mniejsze to idzie ku dobremu :* :brawo:
Lenka - Czw Lut 02, 2012 7:06 pm

to teraz was zaskocze, najstarszy jest ten na kolanie, byl pierwszy,
te na nogach powstały równocześnie od pogryzienia komarow, a potem te na rekach, nie wiem od czego, w sumie luszczyca pojawila sie jak miala skonczone trzy latka, dokladnie 3 lata temu , :wink:

jutro gastroskopia, jak sobie da zrobic, lekarz wysylajacy zapenial mnie ze ten jego kolega, ktory robi gastroskopie jest naprawde dobry, pol minuty i po zabiegu, na pewno nie musi miec tego zabiegu na mur beton zrobionego, ale wart by bylo go zrobic, bo wyniki dadza lepszy obraz niz te badania z krwi,

basia44 - Czw Lut 02, 2012 7:16 pm

Pisałaś wielki dziad to my też :lol: :lol:
a ten na kolanie jest malutki :roll: :roll:

Lenka - Pią Lut 03, 2012 8:42 pm

byłyśmy dzisiaj na tym zabiegu, który nie został wykonany, bo pani lekarka pomagająca doktorowi, ze Domi jest za mala no i dochodzi zleknienie
ja dzisiaj padłam, choróbsko mnie jakieś dopadło, wzięłam co nie co , pospałam i trochę wracam do funkcjonowania

Agusek - Pon Lut 06, 2012 7:33 am

Lenko, oby do przodu :* dziady dziadami, ale zaognione już nie są :)

I trzymam za was kciuki nieustannie :*

Lenka - Wto Lut 07, 2012 12:10 pm

chyba sie z moimi zatokami bez mocniejszego leku nie obejdzie, jest gorzej, boli i ściska w zatokach, zaszlo juz na czolowe i lewe ucho boli, dzisiaj nie wyrobiłam i wzięłam leki przeciwbólowe, jednak naturalne sposoby chyba same nie pomogą 2 tydzień walczę , jutro ide do lekarza ,

poki co siedze posmarowana chrzanem, szczypie jak nie powiem co,

u Dominiki na nodze znalazlam nowe dwie zmiany, jakies poczatkowe luszczycy, nie wiem na 100 procent, wczoraj mi sie rzucilo w oczy bo bylo zaczerwienione i suche, jakby zpierzchniete,

dzisiaj bylysmy na badaniach w kierunku glutenu - dzisiaj te bezolatne, zrobilam tez na krew utajona, zlecil mi lekarz, w srode kolejne badania - te platne, :sad: ale powypytywalam i warto je zrobic, bo robie w dwoch klasach IgG i IgA a tak sie robi gdy jedno wyjdzie niepewne albo niewielka ilość

[ Dodano: Sro Lut 29, 2012 10:22 pm ]
my po kolejnych badaniach - sprawdzamy po przerwie tarczyce i reakcje na gluten wyniki dopiero w polowie marca, na wizycie, ale co tam poczekamy

ze mna jest nie fajnie, mialam odwiedzic Basie [przepraszam Basiu, kuruje sie] mam caly czas te zatoki chore, jak wyjde na dwor na chwile to potem mam niezly bol, zrobilam zdjecie i wyszly zmiany w lewej zatoce szczekowej - przerost blony sluzowej, kiedys uniknelam operacji na to, ale chyba juz mnie nie ominie, moze maja na to jakies inne metody, :hmm:

pani luszczyca ochydna pokazala sie na glowie w dwoch miejscach i na nodze taka mala ociupinka nowa, reszta, jak zawieje i za nic nie moge dojsc po czym jest gorzej po czym lepiej, normalnie zwarjuje od tych oserwacji,

tygryska - Sro Lut 29, 2012 10:27 pm

lenka zadbaj o te zatoko bo to nie przelewki :*
basia44 - Czw Mar 01, 2012 5:40 am

Lenka a na dwór na chwile to ty w czapce czy bez???????????????????????//
bo wiesz tak to się możesz długo leczyć ja nawet w domu w czapce biegam jak problem z zatokami mam

szater - Czw Mar 01, 2012 8:26 am

lenka ten przerost błony sluzowej to jednak bez operacji nijak sie nie da,musza to wszystko wyczyscic ,przebadac histopatologicznie i wtedy caloe leczenie bedzie miało jakis sens..To jest kwestia 3 dni w szpitalu.Usuniesz zrodlo zakazenia całego organizmu a tak to niewiadomo co tam jeszcze sobie wyhodujesz.Sciskam cieplutko.Przemysl sprawe. :tuli:
Lenka - Czw Mar 01, 2012 10:05 am

za tydzien mam wizyte u lekarza pokaze zdjecie i zobaczymy co dalej,

Puma a mogl oddychac , bo przy nastawianiu przegrody powiedzieli mi ze przez 24 h nos jest zatkany

Basiu na dwor tylko czapa i to porzadna, ja bez czapki to by musialo byc trzesienie ziemi, i to zawsze nie tylko w chorobie, a w domu jak czuje ze cos nie tak, czyli jak teraz bylo gorzej to mialam szalik zawiazany na glowie i posmarowane pod nim czolo i zatoki

ja od dziecka mam z zatokami problem i jak bylam mala juz byl problem z ta blona, mialam punkcje, ale stwierdzili, ze narazie nie operujemy, mialam jeszcze w prawej zatoce szczekowej polipa, ale chyba sie wchlonal przez tyle lat, bo nic o nim nie pisza po rtg

najgorsze ze jak sie maja pojawic jakiekolwiek problemy to najlepiej wszystkie naraz

tygryska - Czw Mar 01, 2012 10:15 am

lenka z problemami niestety tak bywa - trzeba po jednym rozwiazywac i potem znow bedzie dlugo spokoj i wszystko bedzie w porzadku :)
Lenka - Sro Mar 21, 2012 4:24 pm

napisze co unas
a wiec na zatoki to bardziej wchodzi w gre nastawianie tej krzywej przegrody, ale nie mam odwagi isc, poza tym trzeba byc w pelni zdrowym,
narazie mam zabiegi laserowe i dostaje szalu zeby na NFZ je sobie gdzie zalatwic,

z Dominika bylam u endokrynologa, ma brac jod, ale za duzo mi nie powiedzial, bo to taki lekarz, za wiele nie mowi

zmiany sa dalej , wygladaja ladniej , ale ma od wczoraj bol ucha, wiec spodziewam sie pogorszenia,

dodam ze pierwsze dni wiosny dzialaja na moje dwie jak czerwona plachta na byka, jakby szaleju sie najadly, sa nie do opanowania,

tyle u nas pozdrawiam

tygryska - Sro Mar 21, 2012 5:16 pm

czyli ogolnie ma sie ku lepszemu miejmy nadzieje ;)
lenka :*

szater - Sro Mar 21, 2012 7:42 pm

To ucho to ciagle wraca....jak nie u ciebie to u Dominiki...czy cos robicie w tym kierunku?Czy mala miala wymazy? lenka co to znaczy ze lekarz nie mowi :zly: czy mala ma niedoczynnosc tarczycy? jakie ma wyniki Tsh i T3,T4...jod dostaje pod nazwą JODIC? 100 czy 200/
Buziaki dla was! :tuli:

Lenka - Sro Mar 21, 2012 10:03 pm

wynikow mi nie powiedzial, ale mm zamiar sama w nie zerknac i spisac, powidzial tylko ze jest tak sobie i przepisal jod, pol tabletki 1 x dziennie, to jodix 100 cos takiego, nie wykupilam jeszcze, nie wiem co o tym myslec,

ucho u niej bedzie chore, jak nie bedzie czyscic nosa, zatyka jej sie filtrajca, tak mi lekarz mniej wiecej tlumaczyl, a ona nie bardzo chce smarkoc, takto nie jest powaznie chora

basia44 - Sro Mar 21, 2012 10:10 pm

Jeśli to lekarz na Sobieskiego to nic więcej nie powie :hmm: on już tak ma
szater - Czw Mar 22, 2012 8:04 am

Znam JODIC (pisałam ci o nim w poscie wyzej) to bezpieczny lek,jezeli mala ma niedobór jodu to tu nie ma sie co zastanawiac i myslec bo sytuacja jest taka ze jak sie tarczyca rozhusta to wtedy dopiero sa problemy.O tym ze tarczyca powiazana z łuszczyca to juz dawniej wspominałam.
Lenka - Sob Kwi 21, 2012 7:56 pm

mam kompletne wyniku na hormony tarczycy, odbilam na ksero, bo tak nijak wziasc sie nie da

2011 lipiec

TSH III generacji W1/L69 WYNIK 1,02 PREFERENCJE 0,34 - 5,60
FRT4 W1/O69 WYNIK 1,00 PREFERENCJE 0,58 - 1,64
FT3 W1/055 WYNIK 5,05 PREFERENCJE 2,50 - 3,90H


2012 luty

TSH III generacji W1/L69 WYNIK 0,76 PREFERENCJE 0,34 - 5,60
FRT4 W1/O69 WYNIK 0,85 PREFERENCJE 0,58 - 1,64
FT3 W1/055 WYNIK 4,48 PREFERENCJE 2,50 - 3,90H
TPOAb W2/O19 WYNIK 0,15 PREFERENCJE 0,25-9,00

Lenka - Pią Kwi 27, 2012 10:21 pm

a może ma ktoś np Agusek doświadczenia z proderminą, bo chyba wróciła na rynek
byłam u dermatologa dzisiaj i narazie mamy maść robioną na bazie siarczanu, ichtiolu, bez sterydów, uff, a za miesiąc zobaczymy może prodermina w małym stężeniu, bo po tym exorexie jej małe zmiany niektóre fajne się zrobiły i na łuskę ten medigel nam pomaga

Agusek - Sro Maj 09, 2012 11:44 am

Lenko, proderminy nie znamy, smarowałam Alę dziegciem, i się okazało - że uczulona. Jakżeby inaczej :roll:

buziaki i powodzenia w walce :*

Lenka - Czw Cze 07, 2012 10:51 pm

hallo , pojawiamy się i znikamy, ale taka praca,

zmiany u mojej sa nawet znośnie wyglądające, miała na nogach te dwie wielkie zmiany, ktore obecnie są jak jak kilka malych plamek, teraz wygląda jak taka biedroneczka,

smarujemy się tylko robiona maścią z ichtiolem i siarką, tą brudzącą, a pielęgnujemy medigelem, bo jeszcze mamy

pozdrawiam was wszystkich

Lenka - Czw Cze 07, 2012 10:52 pm

hallo , pojawiamy się i znikamy, ale taka praca,

zmiany u mojej sa nawet znośnie wyglądające, miała na nogach te dwie wielkie zmiany, ktore obecnie są jak jak kilka malych plamek, teraz wygląda jak taka biedroneczka,

smarujemy się tylko robiona maścią z ichtiolem i siarką, tą brudzącą, a pielęgnujemy medigelem, bo jeszcze mamy

pozdrawiam was wszystkich

szater - Pią Cze 08, 2012 1:51 pm

Super dzieweczki...sciskam cieplutko...tez nie mam za duzo czasu wiec pojawiam sie i znikam :*
Lenka - Czw Cze 21, 2012 10:26 am

witam, zapracowana, zagoniona, ale byle do lipca i parę rzeczy odejdzie i dam na luz,

nasze zmiany wyglądają naprawdę ładnie, znikają, muszę zrobić zdjęcia i zestawić, bo jak sama oglądam to aż mi tchu brakuje i mam ochotę krzyknąć"nareszcie" coś ruszyło

szater - Czw Cze 21, 2012 5:21 pm

Ciesze sie i sciskam was mocno...tez zaganiana i zmęczona do granic :* :tuli:
tygryska - Czw Cze 21, 2012 6:01 pm

lenka ciesze sie ze sie ruszylo w dobra strone :* :)
Lenka - Nie Lip 15, 2012 6:52 pm

to dla porównania :)
było tak



a mamy tak, zmiana nad kolanem całkowicie znikęła

było tak

a mamy tak


na rękach praktycznie zagojone, została jedna na łokciu i jedna nowa z tyłu nogi mała czerwona

tygryska - Nie Lip 15, 2012 9:06 pm

woooow wyglada to juz naprawde duzo duzo ladniej :) brawo :)
szater - Pon Lip 16, 2012 8:25 am

Super :brawo: tak trzymajcie,gratuluje wytrwałosci i Tobie i Dominice :*
Agusek - Wto Lip 17, 2012 11:24 pm

no cudnie jest!!!
oby dalej do przodu :) ))

Lenka - Wto Lis 20, 2012 6:16 pm

co polecacie sprawdzonego nałuskę taką dość grubą paskudę, bo za nic nie mogę jej wykorzenić, na kolanie, niraz mam ochote jej to zedrzeć, bo nnie chce ruszyć się to coś, zrobię foto, jak naprawi mi się aparat
Viximenne - Wto Lis 20, 2012 7:41 pm

Ja, jak mam taką strasznie strasznie oporną łuskę to: zmiękczam kąpielą w soli ( robię do tego peeling drobnoziarnisty - jaki uważasz, ja używam też solnego lub cukrowego, zależy co mam pod ręką), potem traktuję maścią salicylowo siarkową na 20 minut. Czasem ( rzadko) używam peelingu enzymatycznego - z lirene bo jest bardzo łagodny- do twarzy zanim położę maść siarkową. No, ale to JA. Ja jestem duża i nie mam uczuleń.
Lenka - Wto Lis 20, 2012 10:45 pm

nie ma uczuleń, robiłam jej okłady na noc i z maści siarkowej i ichtiolowej, bo mam od lekarza na łuskę, to nawet nie wiem czy to łuska czy taki zgrubiały naskórek, dziwne takie, jutro dam fotkę,

kąpie ją w soli tak ze trzy razy w tygodniu, a teraz zaczęłam dawać tą sodę, jak tu poczytałam,
czekam na tą słomę od znajomej, i chyba do lekarza się wybiorę w piątek

Lenka - Pon Lut 18, 2013 8:47 pm

oj kupe laat mnie tu nie było, ale podglądam was, podczytuję, choc nie nadążam i tak za wami,

ja już po jednej operacji guza śłinianki przyusznej za chwile za 7 dni kolejna guz kości głowy strzałkowej lewej nogi, żyć i tylko dac się ciąć, super, przestałam już nawet filny o tematyce medycznej oglądać bo nie powiem mam dość,

u nas łuszczyca raz pod wozem raz na wozie i tak się prześcigamy, ale póki co tej paskudnej grubej łuski nie mamy, tylko plamy i ewentualnie miejscami cienka skóreczka

ciekawe co u Lenusi i Aleczki, może ktoś coś wie, wiem że cięzko znależć cza si coś napisać, ja przy swoim czasie, dzieciach dzisiaj i tak wczas na kompie siedzę

pozdrawiam wszystkich starych :wow: i nowych :kwiat: witam serdecznie

tygryska - Pon Lut 18, 2013 11:11 pm

lenka :* dobrze ze zajrzalas :)
z luszczyca ogolnie tak jest ze raz na wozie a raz sie z niego spada ;)
wazne zeby sie znow na ten woz wdrapac
a jak juz cie potna to potem bedziesz sliczna i zdrowa :*
trzymaj sie cieplo i usciskaj malutką :)

szater - Wto Lut 19, 2013 11:03 am

lenka ciesze sie że cie widze....jestes dzielna i dasz rade,podziwiam za to ze nadal tryskasz humorem...powodzenia i...buziaki dla Domi
Lenka - Pon Mar 11, 2013 11:18 am

ech witam, może teraz jak już dochodzę do pełnej sprawności będę częstszym buwalcem internetu.

Miałam dwie operacje guz ślinianki przyusznej w styczniu i w lutym guz głowy kości strzałkowej, póki co jest w porządku na wyniki nogi czekam, gorzej z ruchami szyi bo blizna jeszcze świeża ciągnie i nie mam czucia w dolnej części ucha, ale myślę że kwestia przyzwyczajenia :hmm:

u Dominiki stoi nam ta zołza w miejscu nie polepsza się, czasem na ramieniu lepiej, ale mam pytanie endokrynolog przepisał jej teraz zamiast jodu tabletki euthyrox, nie wiem jaka dawka, bo robiłam badania i że nie chodzę za dobrze, to przez telefon załatwiałam z lekarzem, bo tak jest że przychodzi się z dzieckiem lekarz bada, usg, krew- miała dość z krwi badań, a potem sama podjeżdżam do lekarza po analizę wyników i dalsze leczenie, tym razem odbyło się to przez telefon

czy ktoś miał kontakt z takim lekarzem Dr Sebastian Uczniak, dermatolog, któy pracował w programie badawczym poświęconym łuszczycy czy coś takiego :)

jak jest z tarczycą co jest " gorsze" i ma większy wpływ n łuszczycę niedoczynność tarczycy czy nadczynność,

moja ma sądząc po lekach niedoczynność, jak się lepiej poczuję to podjadę z mężem skserować wyniki badań i wtedy podam, póki co muszę ufać lekarzowi, że tak trzeba

Lenka - Pon Mar 11, 2013 9:50 pm

chyba mnie nie widać że pisałąm i pytałam, spróbuję jutro poszperać o tarczycy i łuszczycy, a do tego lekarza zapisałąm się na NFZ na piątek, zobaczymy co nam doradzi
tygryska - Pon Mar 11, 2013 9:54 pm

lenka witaj :* widac tylko ja nie bardzo wiem jaki jest wplyw - wiem ze na pewno czesc osob ktora ma luszczyce ma problemy z tarczyca ;)
dobrze ze operacje masz juz z glowy :D :tuli: teraz zdrowiej slicznie :D

basia44 - Pon Mar 11, 2013 10:45 pm

Lenka napisał/a:
chyba mnie nie widać że pisałąm i pytałam, spróbuję jutro poszperać o tarczycy i łuszczycy, a do tego lekarza zapisałąm się na NFZ na piątek, zobaczymy co nam doradzi

Dawno nie robiłam badan
nie wiem czy mam nadczynność czy niedoczynność
na pewno coś z tego :razz:

szater - Wto Mar 12, 2013 9:28 am

Chora tarczycato ogromny problem,czasem bagatelizowany bo....to cichy zabójca.Kazde jej schorzenie jest dla człowieka niebezpieczne,zawsze ,u jednych wczesniej u drugich pózniej skutki nieleczenia są duże i powoduja spustoszenie w organizmie.

SĄ KONKRETNE OBIAWY SWIADCZĄCE O NADCZYNNOSCI JAK I O NIEDOCZYNNOSCI....nie potrzebne sa do tego wyniki,jak człowiek zna swój organizm,potrafi go obserwowac....to zmiany widac gołym okiem.

Najwazniejszym badaniem jest ustalenie Tsh,zrobienie Usg a w nastepnej kolejnosci scyntygrafii-na wszystkie te badania kieruje endokrynolog i są one wtedy bezpłatne.
Zawsze robie Usg Dooplerowskie...jest kolorowe,dokładne i najbardziej wiarygodne,wychwytuje tez kazda najmniejszą zmiane w tarczycy.
Niewazne czy jest nadczynnosc czy niedoczynnosc...oba schorzenia nalezy leczyc i miec pod kontrolą.Oba powoduja zaburzenia gospodarki hormonalnej w organizmie a co za tymidzie szereg róznorodnych problemów zdrowotnych,bardziej lub mniej kojarzonych z tarczyca.U dziewczat problem z zajsciem w ciąze,rózne wady płodu,poronienia,osteoporoza,nerwice,depresje,kłopoty jelitowe,żoładkowe,suchosc skóry,choroby oczu,bóle głowy....brak lub nadmierne łaknienie....to wszystko mozna "wyleczyc" jezeli tylko unormuje sie prace tarczycy.

Dla nas nie jest istotne czy mamy nadczynnosc czy niedoczynnosc...nie ma choroby tarczycy lepszej czy gorszej obie nalezy skonsultowac,leczyc i przestrzegac zalecen lekarza edokrynologa.


Czasem błahe rzeczy maja ogromny wpływ na chora tarczyce,pamietam jak rozpaczliwie usiłowałam zrzucic kilogramy i piłam sok ze swierzej kapusty(w/g Tombaka...bardzo pomocny)....tarczyca mało mnie nie udusiła...wiec...dobrze jest poczytac,porozmawiac z lekarzem. :mrgreen:

Lenka - Wto Mar 12, 2013 1:38 pm

Dzięki Szater za rady, Dominika miała usg, zawsze ma i tsh, ft3, ft4 i coś jeszcze z krwi, trzymam się endokrynologa i robię , co każe, teraz kazał jej ten jod odstawić ii da ten hormon, o którym pisałam, ale wczoraj poczytałam o tarczycy u dzieci i nie boję się jej leczenia tym chormonem, bo wiele osób pisała na forach, że im wcześniej tym lepiej i szansa że się samo normuje jego wydzielanie.
Myślę, że chodzę do dobrego endokrynologa od dzieci w Częstochowie, jest chwalony i jeśli chodzi o leczenie nic nigdy złego o nim nie słyszałam, zresztą ludzi do niego full, chodzę na NFZ, bo się udaje ale prywatnie też przyjmuje, póki co nie ma takiej potrzeby,

jestem ciekawa co mi w piątek powie ten doktor od prof. Kaszuby, a wogóle ostatnie dwa dni posmarowałam jej resztką medigel, może pamiętacie rozdawali próbki kilku osobom i chyba zamówię go, bo po tych dwóch dniach bardzoładnie wyglądają plamy, nie są szorstkie, ani zaczerwienione, poprzednie rany tym kremem ładnie wyleczyłam plus pewnie pora roku - lato, drogi jest ale nie ma co chyba się rzucę na niego

szater - Wto Mar 12, 2013 1:48 pm

Lenka jezeli jestes pod kontrola lekarza(a własciwie Domi jest) to nic złego sie nie stanie,jak szybko wykryto niedobory w tarczycowych hormonach,są dobrze ustawione to jest szansa na poprawe.Jezeli lekarz stwierdził na podstawie badan ze brakuje lub jest za niski poziom hormonów to nie ma innego wyjscia na uzupełnienie go,trzeba zastosowac leczenie konkretnym lekiem .Gdy wróci wszystko do normy to lekarz sam odstawi hormon,nie bedzie faszerował dziecka bez potrzeby .Moja synowa do chwili obecnej bierze euthyrox...od lat młodzienczych...dobrze sie czuje i wszystko jest na najlepszej drodze.Musisz systematycznie(tak około 0,5 roku ) robic badania Tsh i sprawdzac poziom hormonów bo bardzo łatwo moze sie niedoczynnosc przerodzic w nadczynnosc.Jestem dobrej mysli,masz dobra opieke endokrynologiczna wiec bedzie wszystko dobrze.Pozdrawiam. :mrgreen:

zerknij tutaj,jest dosc dużo waznych info:

http://commed.pl/dieta-i-...to-vt50353.html

Lenka - Sro Mar 13, 2013 5:36 pm

oj w tym linku sporo do poczytania, narz nie dam rady :)

mam te wyniki, nie znam się na tym, napisałam tak jak na kartce, że liczby są pomiędzy określeniami min max, max norma.
Może wy się lepiej orientejszyn, dostała ten lek w tej najmniejszej postaci euthyrox N25

wynik min max norma
TSH III generacji 0,99 0,60 4,84-
FT4 1,06 0,97 1,67-
FT3 4,15 2,53 5,22-
Anti-TPO 7,71 18,00-

szater - Sro Mar 13, 2013 6:20 pm

Lenka przejrzałam,poczytałam i z moich wiesci wynika ze nie jeste zle....wszystko własciwie jest pod kontrolą,masz ustawiona lekowo,bedziesz kontrolowała za pewnie 3-4miesiące...wszystko sie poukłada.
Zobaczysz jak zmieni sie zachowanie Domi,pamietam ze pisałąs o jej nadpobudliwosci,płaczliwosci,pogorszeniu koncentracji i uwagi,lekliwosci...widzisz to była przyczyna.
Jezeli moge cos zasugerowac....zyj spokojnie,nie czytaj za dużo,nie wgłebiaj sie w temat...bo czasem za duzo wiedzy....tez nie daje zdrowia :wink:
Dominika jest pod kontrola lekarską,ma lekione muszą zacząc działac...nie zrobia tego w miesiąc...niestety leczenie tarczycy co sprawa długofalowa.Aby zobaczyc czy wogóle tarczyca zareagowała na leki potrzeba 0,5roku.
Pomalutku bedziesz obserwowała zmiany,zycze zdrowia...wszystko sie poukłada...i wyjdziecie na prosta :*
Zobaczysz też zmiane skóry,paznokci i wlosów..... :mrgreen:

Lenka - Sro Mar 13, 2013 11:44 pm

o dzięi, bo szukałam czegoś o tych wynikach i za każdym razem znalazłam co innego, w piątek idę do tego dermatologa zobaczę co podpowie, dawno nie byłam u dermatologa bo albo ona chora, albo praca a potem moje problemy zdrowotne mi nie pozwalały, ten jest blisko i zajmuje się łuszczycą, jestem ciekawa :hmm:
Lenka - Pią Mar 15, 2013 5:16 pm

byłam u tego dermatologa, ludzi do niego :shock:

fajny miły i przystojny facet :oops:

na "dzień dobry"; bez oglądania skóry mówi do mnie że dziecko atopowe, w dzieciństwie była skaza białkowa i co się dzieje, łuszczyca :shock: ja szok ciężo, powalił mnie, powiedział mi że to widać po jej oczach, białkach,

dostałam jakieś dwie maście robione, jedna to cygnolina nie pamiętam chyba o,1 i bardzo cienko smarować,a le wcześniej mam pigmentem potraktować skórę na 5-7 min i na to cygnolinę, zeby to "wypaliła' z amiesiąc kontrola,

zobaczymy, bo po tamtej cygnolinie, nam wypalilo, a potem ja przerwałam leczenie bo było zaognione, a jak doczytałam, że cygnolina tak działa, dużych powierzchni Dominika nie ma więc spróbuję, może coś się ruszy

zakaz czekolady, ostrych, pikantnych, smażonych, to wiedziałam, ale i ..BANANÓW :shock: , bo będą pobudzać wysiew, a moja uwielbia banany i je prawie co drugii dzień ze względu na magnez

spojrzał też na mnie i od razu powiedział co mam na twarzy do usunięcia, o czym wiedziałam, ale nie wiedziałam, jak się zabrać za to - dermatolog czy kosmetyczka, pod okiem mam białe coś prosak czy jakoś tak i koło nosa znamię, byłam na NFZ i zdziwiłam się , że nie tylko zająl się dzieckiem porządnie, ale i mną, zobaczymy, co dalej z tego będzie

tygryska - Pią Mar 15, 2013 5:48 pm

wazne ze widac ze sie interesuje pacjentem a to juz sporo ;)
rawr - Pią Mar 15, 2013 5:51 pm

To fajnie że trafiłyście na dobrego dermatologa, bo to podstawa przy łuszczycy :)
Lenka - Wto Mar 19, 2013 5:59 pm

piszę już tutaj cd o tego co w temacie cygnoliny


a więc mam takie mazidła
rano smarować tym:
ac salici2,0
3%ung ac. borici
ad 100,0

tłusta ciężka masa do wyciskania

na wieczór na 5-7 min ten pigment, potem mam go nie ścierać i na niego cieniutko
cignolini 0,1
ac salici 2,0
lanolini
vaselini

też "ciężka" konsystencja tego mazidła

wogóle ten piment mnie dobija tzn jego kolor, mam nadzieję, że jak wyschnie to nie brudzi,
no i poczytałam, że ten pigment działa antygrzybicznie a ja się kiedyś zastanawiałam czy jak jej się nie chce to na nodze goić czy tam się właśnie co nie wdarło

a kupiłam sobie dzisiaj takie coś, znajoma w aptece mi poleciła skrzyp +vit z bambusem na włosy, paznokcie, skóre

w składzie ma :
70 % krzemionka,
ekstrakt z ziela skrzypu
witamina C
ekstrakt z liści pokrzywy
cynk
witamina B1
biotyna
celuloza dla połączenia

i żadnych innych dodatków chem
i tak sobie pomyślałam mopże by mojej Dominice tak co drugi, trzeci dzień zaserwować, bo tabletkę połknie, a pokrzywy i skrzypu za nic mi nie wypije hmmmm :hmm:

szater - Wto Mar 19, 2013 7:59 pm

kurcze widze ze wcale nie wpisał sie ten mój post co go wczoraj naskrabałam :zly:

Pisałm tam o tym pigmencie własnie i o tym ze dziwi mnie zastosowanie go na 5min...bo on czy 5,10,15 czy jedną minute to i tak sie wchłonie,zabarwi skóre i zdezynfekuje(stosuje go pod piersiami...bardzo wysusza)

masc pierwsza to kwas salicylowy i kwas borny,cygnolina na wazelinie i lanolinie + kwas salicylowy...tak sie zastanawiam co tam ma byc cięzkiego :???: mysle ze przyniesione z chłodu masci tak stwardniały,jak bedziesz je trzymac w pokojowej temperaturze to "złagodnieją" a zepsuc to i tak nie ma sie w nich co.

Pigment bedzie brudził,uważaj bo ciężko schodzi z ubran z poscieli.....


już wiem gdzie odpowiadałm na twoje pytania :

http://luszczyca.info/vie...ighlight=#46717 :mrgreen:

Lenka - Wto Mar 19, 2013 10:27 pm

póki co dała mi się nawet faknie posmarować,

no i bałam sie, bo w składzie salicyl, że będzie ją piękło i co chwilę pytam :" boli cię, piecze " Ona :"nie", więc ja wielki ufff.

to tyle z dzisiaj , dobrej nocy

szater - Sro Mar 20, 2013 10:07 am

jak moge cos podpowiedziec....nie zadawaj jej pytan sugerujacych odpowiedz......skoro pytasz czy piecze znaczy ma piec :wink: lepiej poczekaj jak zacznie piec sama da znac i to własciwie zaraz po smarowaniu a nie za dwie godziny(dzieci doskonale wiedza jak nas zmusic do posłuszenstwa i wymóc to czego oczekują)po smarowaniu pochwal ze ładnie stała i doskonale sie rozsmarowało....Dominika to duza dziewczynka i już nie powinno byc kłopotów ze smarowaniem ale trzeba sposobem :wink:
rawr - Sro Mar 20, 2013 12:43 pm

Szater ma racje, pamiętam jak mama za mną chodziła z 6 lat temu z maścią w ręku i chciała mnie smarować,a ja się nie dawałam, w końcu któregoś dnia tata mnie złapał i wytłumaczył że jak będę w miarę znośna to zejdzie mi wszystko i wtedy nie będę musiała używać tych tłustych maści :P za każdym razem po tym, mama chwaliła po zmywaniu maści że krostki są już jaśniejsze i że wszystko jest na dobrej drodze. Miałam 11 lat, ale cieszyłam się jak 5-latek jak mama tak mówiła, to chyba podnosiło mnie na duchu i nie zwracałam uwagi na uszczypliwości dzieci z klasy :P
Lenka - Sro Mar 20, 2013 3:14 pm

duża dziewczynka to jest , ale jest też w głupim wieku nastawionym bardziej we wszystkim na "nie", na jęczenie,
ona nie powie, że ją piecze tylko zaczyna jęczeć i wtedy pytałam: czy piecze' tak bez powodu to się nie odzywam
Na nią nie ma sposobu: chwalenie, smarowanie podstępem, nagrody, kombinacje robię takie np smarowanie na ulubionym filmie itp, albo jak się zagoi będzie mogła jeść swoje ulubione chipsy
Niestety jak powie "nie" to możesz jej miliony dawać " nie" to "nie" i koniec i próbuję za 10 min od nowa, za godzinę .
Byłam u trzech psychologów i każdy mi powiedział, że są w jej wieku dzieci co ok wszystko ładnie da się im zrobić, a są takie jak moja, które nie rozumieją, że muszą być smarowane, ale mam poczekać ok 8 latek ma się to zmienić,a z nią psycholog też rozmawiała,

dodam, ze z nią jest dalej problem obciąć paznokcie, umyć włosy, uczesać, są raz na tydzień czesane, ale są takie dzieci i to minie i to nie znaczy że ja nie daję rady sposobami, takie mam dziecko, dlatego podziwiam Alusię, że tak jest cierpliwa w leczeniu.

A dodam, że po szpitalu moim było kilku mądrych u mnie w domu do smarowania Dominiki, że dadzą radę ją przekonać, akurat miała taki czas na niesmarowanie, więc ja proszę bardzo próbujcie i guzik wskurali, a wczoraj, jak zobaczyli ją posmarowaną i zabandażowaną, co by w domu nie tłuściła , o zdziwieni, jak ja to zrobiłam
alem się rozpisała,
łatwo z nią nie jest, ma takie swoje etapy,

szater - Czw Mar 21, 2013 11:34 am

masz racje....nie ma doskonałej recepty na nic...a juz na zachowania dzieci to wogóle...ale mysle ze jak bedziesz jej tłumaczyła jaka jest ważna i jakze juz dorosła bo....samo potrafi sie smarowac,jak tobie przez to pomaga i jak jestes z niej dumna....to to zaowocuje :*
Lenka - Czw Mar 21, 2013 5:06 pm

narazie jest w tym smarowaniu ok, wczoraj marudziła, ale jakoś poszło,

nwiesz Szater czasem odnoszę takie wrażenie, że jak dziecko się nie chce smarować tzn że to jest moja wina, że ja nie umiem u niej tego wymóc, i obwiniałąm się o chorobę, o smarowanie, że może za często, za bardzo, dopiero psycholog mi zmienił myslenie, że to nie lalka tylko dziecko i może się zachować niechętnie do smarowania albo nie chcieć tego.

rawr - Czw Mar 21, 2013 5:44 pm

Jeśli mogę coś dodać. Sama jeszcze ze 2 lata temu nie myślałam o tym żeby się posmarować sama z siebie, tylko dopiero to robiłam jak ktoś mi przypomniał. Powiem szczerze, że to nie dlatego dziecko nie chce się smarować by zrobić na złość starszym, tylko dlatego, że nie widzi w tej chorobie jeszcze jakiegoś wielkiego problemu. Tak było przynajmniej u mnie. Sama musi dojrzeć do tego papciania się maściami. Pozdrawiam :)
basia44 - Czw Mar 21, 2013 5:54 pm

Muszę przyznać że mnie samej czasem się nie chce smarować bo mam już dość i też się nie posmaruje w dodatku jak nie widzę efektu :lol:
jak ten się pojawi chociaż minimalny dodaje mi samozaparcia :razz:

szater - Czw Mar 21, 2013 8:04 pm

ja tez jestem juz momentami zmeczona...czterdziesci pare lat...to szmat czasu....najszczesliwsza jestem w Turcji...tam słonce,woda...daje kopa i mojej psyche i mojej skórze...ale...nic nie trwa wiecznie :wink: i bez smarowania....nie da rady :neutral:
Musisz jej tłumaczyc ze i tobie czasem sie czegos nie chce,mozecie sobie zrobic taki wspólny dzien...lenistwa :wink:
ja zawsze taki dzien robiłam ,wyszukujac cos to moim chłopakom nie za bardzo po nosie było...np.im sie nie chciało sprzatac pokoju....a mnie nie chciało sie ruszac od ksiązki....jak głod ich dopadł....wtedy konczył sie dzien lenistwa...dochodzili do wniosku ze jednak lepiej zróbmy co swoje...każdy a potem...potem bedzie wolne :grin:

Lenka - Wto Mar 26, 2013 10:35 pm

ja poproszę o słoneczko na niebie i trochę zieleni na drzewach, bomnie moja maruderka kochana wykończy, raz ma dzien ok, a raz ma taki, że nie podchodź ech, dzisiaj właśnie taki dzień,
tygryska - Wto Mar 26, 2013 11:35 pm

lenka jak my wszyscy ;)
ja tez lapie sie na tym ze zaczynam miec ochote warczec na wszystkich naokolo... sloneczka nam koniecznie potrzeba :D

Lenka - Sro Maj 22, 2013 11:18 pm

chciałabym poznać waszą opinię, moja w 2 klasie ma basen i nie wiem czy ją puszczać, a decyzjęmuszę podjąć już teraz za dwa tygodnie

łuszczyca u nas bez zmian dalej placki - dwa na nodze, jedna kolanie jeden na ramieniu i jeden na łokciu, na buzi dostała jakiegoś liszaja, bo na łuszczycę mi to nie wygląda, ale co zrobić laska nie chce się myć, dbać o siebie, cud że we włosach ok

dlatego u nas walka z wiatrakami, choćbym nie wiem co robiła, to tak sobie myślę, jak z jej strony nie ma chęci leczenia, to i tak nic nie pomoże,

tygryska - Czw Maj 23, 2013 6:47 am

lenka moim zdaniem puszczac :)
szater - Czw Maj 23, 2013 9:22 am

zdecydowanie TAK! nie ma absolutnie żadnego powodu zwalniania dzieci z łuszczycą z zaj ec wychowania fizycznego czy zajęc na basenie....
Lenka - Czw Maj 23, 2013 7:30 pm

no właśnie jak tak myślę sobie jeśli będzie jak jest teraz że nie ma rany tylko taka plama to puszczę, choć iwem, że na basenie chyba w Ternowskich Górach jest tabliczka, że z chorobami dermatologicznymi nie wchodzić, więc ciekawe jaka odgórnie będzie reakcja,

może przez wakacje uda mi się podleczyć nogi, bo reszta ujdzie, zęby zaleczone, dzisiaj był ostatni, jeszcze żeby chciała współpracować

szater - Pią Maj 24, 2013 9:28 am

Tego typu informacja jest niezgodna z prawem!!!
Różne są choroby dermatologiczne....i ŁUSZCZYCA NALEZY DO TYCH NIEZAKAZNYCH! wiec traktowanie jej na równi z innymi chorobami jest dyskryminacja i to bez powodu!
Sprawdz Lenka dokładnie co jest napisane na owej informacji....na takie sprawy nalezy naprawde reagowac,jezeli Ty nic z tym nie zrobisz....ja porusze wszystkie możliwe organa aby taka informacja zniknęła!

Jezeli chodzi o Lenka to profilaktycznie poprosiłabym lekarza o wystawienie zaswiadczenia co to za choroba i o braku przeciwwskazan do korzystania z basenu.
Sciskam was cieplutko :*

Agusek - Sob Maj 25, 2013 12:57 pm

szater napisał/a:
zdecydowanie TAK! nie ma absolutnie żadnego powodu zwalniania dzieci z łuszczycą z zaj ec wychowania fizycznego czy zajęc na basenie....


Ala chodzi od 3 lat na zajęcia. wybrałam basen i szkółkę, gdzie w regulaminie nie ma zapisów o zakazie wejscia z chorobami skóry i uprzedziłam trenerów i własciciela. Żeby Ali przykro nie było, a ukryć się nie dało i tyle.

i jest git. Ala chodzi cała wysypana, kręgosłupek zyskuje.

no włąśnie TG sobie odpuszczamy, nie dość że syf okropny sie tam zrobił, to jeszcze ten zapis w regulaminie. Byliszmy czasem i nikt nas nie wyrzucił, ale ze względu na zapis mógłby. I Ali byłoby przykro, taka stygmatyzacja i kara za chorobę położyłaby na łopatki to co zyskalismy psychologicznie przez te lata.

szater - Nie Maj 26, 2013 1:22 pm

Dziewczyny pytałam taki zapis w regulaminie jest niezgodny z prawem....chyba że to czyjes PRYWATNE RANCZO...to wtedy może sobie pisac własne regulaminy jezeli jest to obiekt użytecznosci publicznej musi spełniać okreslone wymogi i na taki punkt w regulaminie nie może sobie pozwolic...owszem moze byc mowa o chorobach dermatologicznych ale ZAKAZNYCH!
Agusek - Pon Maj 27, 2013 11:15 pm

szaterku, z tego basenu dziecko z autyzmem wyprosili, afera byla w mediach... szkoda gadac. a basen syfiasty i szkoda kasy i nerwow.
szater - Wto Maj 28, 2013 9:49 am

to faktycznie omijajcie z daleka...jak nie będa mieli klientow to moze....padną w tej swojej zawisci....aczkolwiek ja bym z nimi zawalczyła chetnie....SANEPIDEM! :zly:
Lenka - Czw Cze 06, 2013 12:22 pm

hello

to ja też tak zrobię, że uprzedzę, pojadę i pogadam z kim trzeba wezmę nawet opinię papierek od dermatologa


u nas narazie super, na ręce na ramieniu nam się zagoiło została plama biała, jak po cygnolinie, na nodze ta duża zmiana widać już od środka że się zalecza, pokaże wam fotki, jak wróci ze szkoły, gorzej z kolanem i łokciem, ale to też tak nie razi, nie rzuca się w oczy, na tym etapie nie widzę problemów, na basen może iść , może uda się jeszcze lepiej podleczyć i potem potraktować bronzerem

no to wklejam fotki, stary aparat poszedł na emeryturę, ale już mam nowy więc mogę się chwalić............łuszczycą :)

tutaj przód prawej nogi( lewa zaleczona została w zeszłym roku i narazie nic się na niej nie pojawia) pomógł nam na łuskę kochany pigment, który widać jeszcze na obrzeżach zmiany, ale nic nam tak na łuskę nie działało, tyle maści robionych, kąpieli, jak ten pigment, polecam

tutaj tył tej samej nogi, powoli jakiś przebłyski się pojawiają


tutaj już prawie zaleczona zmiana na ramieniu


no i nasze jeszcze paskudy, które się nie chcą wykorzenić kolano i łokieć



siklers - Pią Cze 07, 2013 2:43 pm

A co to za pigment ?? gdzie mozna go kupic ?
basia44 - Pią Cze 07, 2013 3:05 pm

Pigmentum castelani w każdej aptece
siklers - Pon Cze 10, 2013 9:04 am

Hmm.. ciekawe i to pomaga na ł ? Perwszy raz o tym słyszę .. Może ktoś mi o tym powiedzieć coś więcej ? Jak to stosować ?
szater - Pon Cze 10, 2013 3:50 pm

stosowałam na łuszczyce w pachwinach i na odwróconą,wygląda to tak:

http://www.doz.pl/apteka/...n_na_skore_50_g

a tu troszke różnych info:

http://index.forum.gazeta...ntum+castellani

basia44 - Pon Cze 10, 2013 11:58 pm

Na mnie pigmentum castelani źle działa ale jak widać na niektórych dobrze :hmm:
Lenka - Nie Cze 16, 2013 7:09 pm

sama byłam w szoku, polecił mi to lekarz ,u nas na łuskę próbowałam wielu rzeczy, o ile w zeszłym roku pomogło o tyle w tym roku nic, łuska na łusce aż się skorupa robiła, nam naprawdę dopiero ten pigment pomógł, nawet mój mąż był w szoku, przestało nam łuską obrastać i mogliśmy zacząć leczenie ,co widać na zdjęciu i zdjęcia wcześniej, jaka była łuska
Lenka - Nie Wrz 01, 2013 11:28 am

no i wracam po zawirowaniach półrocznych, operacje, pożar wypadki, mam dość,

ale nie ma się co oglądać idziem dalej

przebiłam uszy Dominice, póki co jest ok,

za to zbliża się szkoła, laska już przeżywa i łuszczyca się wzmaga, nie ma nowych zmian, ale stare zarastają i znowu nic nam nie pomaga tak jak pigment Castellani, smarowałam różnymi na łuskę, aby jej nie brudzić nóg pigmentem i bluta nic nie pomogło, w końcu wzięłam pigmentem i po łusce :brawo:

u nad dożynki i deszcz, trochę przestało padać, ale zimnooo,

SZater ale ci zazdroszczę wylegiwania stawów, a ja teraz robię badania na zawartość wit D w organizmie może tu przyczyna tkwi w bólu, młoda jestem, ale nieraz mnie tak w kolanach albo w kostce łamie, że szok lekarz daje maść chłodzącą, a mnie bardziej pomaga grzanie, rozgrzewanie

szater - Pon Wrz 02, 2013 8:35 am

Lenka miło cie widziec i tu :* przeciez mozesz powiedziec lekarzowi ze bardziej ci pomaga rozgrzewanie :> sprawdz jeszcze przy okazji poziom kwasu moczowego w organizmie,to jego kryształki wytracaja sie i osiadaja w stawach dajac okropne bóle.Buziaki dla maej i ....mam nadzieje do zobaczenie we Wrocławiu :brawo:



PS
zazdroscic nie ma czego ,jeszcze na dodatek trzustka sie zaostrzyła,wiec bóle mam okrutne....takie życie :sad:

Lenka - Pon Wrz 02, 2013 4:36 pm

Dzięki też zrobię
tygryska - Sob Wrz 07, 2013 7:34 pm

jesli to krysztaly kwasu moczowego to mozesz sprobowac kuracji sokiem cytrynowym - przetestowalam na ojczulku i dziala ;)
Lenka - Pon Wrz 09, 2013 11:50 am

Szater gratuluję finału, za to naszych chłopaków tak mi szkoda, bo jeździli fair play, patrzeć na to co wyprawiał Miedziu, kopał naszych na zakrętach to szok, byłam na meczy i dalej wyć mi się chce 1 punkt
Lenka - Sro Lis 06, 2013 4:07 pm

oj witajcie po długiej przerwie, lepiej z łuszczycą, choć sa takie trzy uparciuchy co nie chcą się ruszyć ze skóry

chodzimy na basen, trzy razy w tygodniu, super, bo inna dziewczyna, za to ja na nic już nie mam czasu, lekcji też dużo, doszła druga, w zerówce prace domowe :shock:

pozdrawiam i mam nadzieję, że gdzieś się jeszcze spotkamy

tygryska - Sro Lis 06, 2013 5:54 pm

Lenka swiat jest na szczescie maly :) wiec na pewno :) ciesze sie ze z luszczyca lepiej ;) niech sobie idzie do kraju nigdy nigdy i nigdy niech nie wraca :)
szater - Czw Lis 07, 2013 10:20 am

Lenka ciesze sie że sie pojawiłas :* najblizsze spotkanie jest u was w Czestochowie 9 listopada a potem,potem to sie szykujemy w lutym na Poznan...takie dłuzsze :banan:
szater - Czw Lis 07, 2013 10:20 am

Lenka ciesze sie że sie pojawiłas :* najblizsze spotkanie jest u was w Czestochowie 9 listopada a potem,potem to sie szykujemy w lutym na Poznan...takie dłuzsze :banan:
Lenka - Czw Lis 07, 2013 10:43 pm

nie będzie mnie , w sobotę rano wyjeżdżam trochę odpocząć, trochę w sprawach zawodowych, jedziemy do klienta omówić następny sezon pracy,

mam pytanie do osób stosujących cygnolinę, a najbardziej do Waldka (chyba). który był ostatnio w Częstochowie w lipcu i zgadałam się z Nim,że jemu też nic tak nie pomogło jak pigment i cygnolina. Stosuję właśnie te dwa preparaty, bo po zaprzestaniu łuska tak narastała, że masakra, żadne inne specyfiki nie dawały rady, wróciliśmy więc do nich, teraz jestem na etapie gładkich placków na skórze, takich, jak po cygnolinie i myślę czym smarować, aby wspomagać leczenie pomiędzy smarowaniem cygnoliną,

polećcie mi coś narazie smaruję balsamem z nagietkiem od Kochanej Henii :tuli: , ale się kończy i myślim co by kupić ? dlatego czekam na relację na forum, a nawet rekomendację od przedstawicieli preparatów do skóry na różne postacie łuszczycy podczas leczenia :0 chętnie skorzystam

szater - Pią Lis 08, 2013 8:05 am

ja stosuje Mediderm i Melkfett.Kocham tez Buska maske siarczkowa.Nigdy nie stosowałam cygnoliny na zmiane z Pigmentem Castelaniego :shock: obie metody są dosc agresywne na skóre :hmm: trzymam sie zasady ze jak idzie cygnolina to tylko natłuszczam i nawilzam,pigment castelaniego stosuje w pachwinach i pod piersiami-tam z kolei nie stosuje sie cygnoliny....no ale to moje doswiadczenia,moze cos sie zmieniło w miedzyczasie :hmm:
Lenka - Pią Lis 08, 2013 10:05 am

stosowałam te dwie rzeczy, aby pozbyć się łuski, z łuską mamy katastrofę tak nam potrafi narastać i nic nie pomaga tylko te dwie rzeczy, nigdzie w na zdjęciach w internecie nie widziałam łuski tak narastającej jak u mojej, pomijam kolana i łokcie, bo tam jest inna skóra, ale na piszczeli takie skorupy

teraz mamy już łuskę wyprowadzoną i została plama, wygląda tak, i dalej myślim co stosować, poczytałam i chyba jakieś masełko kupię do skóry, może flos leku z mango,

a mamy już tylko, aż tylko , takie zmiany
ta paskuda na nodze, na drugiej wyleczyłyśmy

z tyłu tej samej nogi dwie zmiany, ale kiedyś jeszcze to była wielka plama

łokieć i kolano najoporniejsze


Agusek - Sob Lis 09, 2013 1:44 pm

Lenko, a na ten łokieć i kolano okład ze squamax by nie podziałał?/ a potem jakiś natłuszczacz??
u nas na łuskę to ten squamax jest cudny...

teraz problemem jest głowa i za uszami i na lini włosów najgorzej, no nie wiem co tak se ta zaraza umyśliła :twisted:

szater - Pon Lis 11, 2013 5:35 pm

Aga a próbowałas Squamax emulsje na głowe?...nowa rzecz,fajna,gdybys chciała to mam i chetnie Ali odstapie :*
Lenka - Pon Lis 11, 2013 9:41 pm

próbowałam pilarix z lefrosha, bo tego s....... nie mieli akurat , szukałam w kilku miejscach, teraz wróciłam do samego Castellani i natłuszczania, bo dwa dni na wyjeździe i pomimo smarowania melkfett łuska znowu zaczyna się tworzyć koszmar

mam nadzieję, że spotkanie się udało, czy proponowali coś do pielęgnacji skóry z topornie schodzącą łuską

Agusek - Wto Lis 12, 2013 8:20 pm

Szaterku, ja właśnie squamax głównie na głowę u Ali używam, ale teraz raz na 2-3 miesiące :drink:
szater - Sro Lis 13, 2013 8:24 am

Lenka a zestawy Cerko próbowałas?jest tych rozmaitosci,wiem że ludzie chwala....Squamax jest tez na ciało,warto poszukac Wkleje za chwilke adresy aptek w Polsce gdzie dermokosmetyki sa najtansze.Róznica w cenie dochodzi do 20zł!
Lenka - Wto Gru 03, 2013 10:32 am

po cerko ją potwornie szczypie, pali i nie gra roli czy na łuskę czy na plamę, więc cerko, jakie miałam oddałam tutaj jednej osobie na forum, która prosiła o pomoc, mam teraz lefrosha, na łuskę ok, ale jak łuska zginie to potem też ją szczypie, póki co jedziemy na nagietkowej balea, rossmanowskiej altteria masło do ciała - fajny ma skład i maść z wit A, rewelacji nie ma , ale zawsze coś, po basenie nam się bardzo wysusza ta skóra,

znalazłam dwa dermokosmetyki, które mnie interesują do wypróbowania ze względu na skład, jako do pielęgnacji po basenowej,
1.kosmetyki cutishelp na bazie oleju konopnego, są tam dla łuszczyków i czytałam pochlebne opinie,

2. A- Derma na bazie pełnego wyciągu z owsa Avoine Rhealba

ceny masakra, ale są to też wydajne kosmetyki,

także poproszę te tanie apteki

szater - Sro Gru 04, 2013 8:55 am

Lenka w każdej aptece sprzedającej dane dermokosmetyki muszą miec próbki i są zobowiązani ci je dac...spróbujesz i wtedy ocenisz czy warto kase wyszukiwac na takowe rzeczy...buziaki dla Domi,mam nadzieje ze wreszcie dojedziesz gdzies na spotkanie :*
Lenka - Czw Sty 02, 2014 7:02 pm

właśnie sobie siedzę i myślę co dalej, łuszczyca Dominice się pogorszyła, szczególnie ta plama na nodze, a raczej plamisko, jak wróci od babci to cyknę fotkę, ja już nie mam sił na to choróbsko, ostatnio prze tydzień leciałyśmy tylko na wazelinie i kąpieli w płatkach owsianych, po wszystkim ją szczypało, wszystkim naturalnym nawet typu wit a czy nagietek, epikrem itd, pomysłów mi brak czym to pielęgnować, jak się uda to spróbujemy jutro jechać do lekarza, ale coś mi się wydaje, że znajoma pediatra zajmująca się dziećmi z AZS będzie mieć rację- gluten, ona teraz miała dość dużo wolnego jadła więcej rzeczy pszennych : bułki, chleb, ciasta, bez innych pogarszających składników typu kakao i jest tak źle, nie chorowała, więc zostaje gluten, słodyczy dużo też nie jadła,

POSZUKUJĘ SPRAWDZONEGO PRZEPISU NA CHLEBEK BEZGLUTENOWY, bo ten co znalazłam na necie, nie mogę dostać takiej mąki :(

basia44 - Czw Sty 02, 2014 8:39 pm

Jeśli doszłaś już do tego że gluten jest przyczyną pogorszeń należy go zupełnie wykluczyć z pożywienia bynajmniej na jakiś czas a potem można myśleć o chlebkach własnego wypieku tak ja myślę
nie będzie to miesiąc ani dwa rezygnacji a co najmniej pół roku żebyś zobaczyła czy jest efekt rezygnacji z chlebka bo czasami wystarczy tylko chlebek odstawić żeby zobaczyc
efekt

Freya - Pią Sty 03, 2014 11:53 am

No jeśli chodzi o chleb bezglutenowy pieczony w domu, to z tego co się orientuję wyższa szkoła jazdy. A kupny jest paskudny. Popytaj może w piekarniach w okolicy, może któraś na zamówienie taki wykona - pewnie będzie lepszy niż sklepowy, w plastikowym worku, z datą ważności na 2 lata w przód... Z tego co wiem, niektórzy bezglutenowcy właśnie zamawiają w piekarniach.

Ja taki kupny chleb byłam w stanie zjeść tylko w formie sandwitcha, po obróbce na ciepło, jak był taki chrupiący to w zasadzie nie było różnicy między nim a normalnym chlebem. Jeśli masz opiekacz - polecam spróbować, takie sandwitche nawet na zimno są ok. Tylko trzeba pamiętać wyczyścić dokładnie z okruszków pszennego pieczywa, o ile córka reaguje nawet na najmniejszą ilość glutenu.

Można w ogóle zrezygnować z chleba - jeść tylko to, co na nim. Największy problem to szkoła, bo w domu to wiadomo, łatwiej przygotować coś. A do szkoły można zapakować w pudełeczka jakieś owoce, warzywa, wędlina, pokrojone i gotowe do jedzenia, jakiś jogurt do popicia, może ryżowe chlebki do przygryzienia, albo pieczywo kukurydziane czy ryżowo kukurydziane (też pakowane, w formie prostokątnych chrupek)

Że też ja nie mam tyle determinacji żeby wrócić do bezglutenowości... Nagle wszystko zaczynało działać prawidłowo, nawet stawówka się uspokoiła.

Lenka - Pią Sty 03, 2014 4:49 pm

rozmawiałam z ta znajomą i lepszy pieczony niż kupny, są dobre miesznki mąk do wypieku bez zbędnych dodatków typu guma guar itp, nawet nie wiedziałam

znazłam przepis w internecie, ma dużo pozytywnych opinii, więc próbuję, mam już mąki - kukurydzianą, ryżową, słonecznik, gryczaną i ziemniaczaną, jutro się biorę, :shock:

znowu młodej nie ma więc jakprzyjdzie to cyknę zdjęcie, masakra to wygląda

Lenka - Pon Sty 06, 2014 8:59 pm

wygląda u nas to tak, wszystko czym smaruję to ją piecze, jedynie waselina jest ok, takto wszystko co znam wcześniej czy później ją pali, że dostaje furii

u nas w domu kolejna problem, bo malutka , młodsza u dziadków nachyliła się nad robotem do ciasta i wciągnęło jej włosy, ma dość duży tak na 6-7 cm średnicy wyrwane włosy, mam nadzieję, że odrosną i tak mi jej też szkoda, bidula moja, ale i tak dzielna

także początek roku mam ekstra aż się boję co dalej

nasza największa zmora

a z tyłu tej zmory


kolano i łokieć, nie do zdarcia zmiany, uparte takie





ale jak macie jakieś pomysły co robić w tej fazie choroby, to czekam na propozycje, bo ja to jeszcze do was to laik

szater - Pon Sty 06, 2014 9:17 pm

Lenka a jakies emolienty? a moze zwykłym olejem spróbuj,może do kapieli dodoaj.Jak preparaty cerko,moze spróbuj Squamax lub Pilarix,moze mediderm,olejek do kąpieli Floslek.gdybys nie stosowała czegos z tego co wymieniłam a chciałabys spróbowac,chetnie wysle ci to co mi zostało,podaj mi namiary na Pw :*
Lenka - Pon Sty 06, 2014 10:05 pm

do kąpieli wlewam jej obecnie hippa oliwkę, wcześniej miałam buskową, ale się skończyła, ale oliwka też fajnie działa, chcę też wypróbować z rossmana, też dla siebie, olejek do kąpieli isana taki żółty, bo jest chwalony na forach kosmetycznych i ma fajny skład,

cerko ją póki co pali, a mam pilarix, ale nim tylko na łuskę jak ma, bo inaczej ją też piecze,
podglądałam co mieliście na ostatnim spotkaniu, więc kupiłam floslek emoleum, mycie emolientami ok, ale smarowanie znowu ją pali, na początku było ok, a teraz nie wiem na ile to jej wybryk, bo ją coś piecze i histeria, a na ile rzeczywiście mocno ją pali, bo widzę, że nawet na najmniejszy ból jest wrażliwa,

dzisiaj posmarowałam ją sokiem z liścia aloesu, bo młodszej po wyszarpaniu włosów super ten sok złagodził to miejsce i podgoił, mówiła mi że troszeczkę na początku szczypie, ale to jest tylko troszeczkę, posmarowałam starszą, to zaczęła histeryzować, że szczypie, na co Paulina do niej, że przesadza, bo to troszeczkę, i Dominika się uspokoiła, bardziej tu widzę psychiczne nakręcanie się, coś zaczyna delikatnie się dziać i ona już "atak", a zachowuje się tak, że krzyczy trze na siłę, nie czekając nawet, czy zaraz przejdzie , omijam kosmetyki z alkoholem i amoniakiem a i tak ją piecze, głupia jestem co robić, bo smarować muszę, inaczej łuska rośnie, ostatnio na zwykłą waselinę zaczęła mi jęczeć, a jej to waselinka i się uspokoiła, ja no to piecze, boli, ona, że nie. także tu coś jest nie tak

szukam dla niej jakiegoś fajnego psychologa, co by też umiała radzić sobie z emocjami, chodziła do jednego, ale pani to nie ma co pisać nawet,,,,,tylko przemilczę, bo mogę skrzywdzić innych wspaniałych psychologów, jak ta "nasza łuszczycowa" i tak myślę czy do niej mailowo nie pisać coś czasem

ale czekam dalej na propozycje, zawsze coś mogę wtedy wybrać, bo sama szukam szperam, piszę o próbki, bo już nie chcę na darmo kupować, fakt potem rozdaję, ale na te droższe szkoda mi kasy, zwłaszcza, że chyba Paulina będzie teraz miała leki na tą skórę drogie, a jak je nie odrosną to przeszczep, daj Boże nie :???:

szater - Wto Sty 07, 2014 8:29 am

Lenka tak mysle ze troszke w tym wszystkim jednak przewaza stan psychiczny Domi,ona chyba sie buntuje ,moze w szkole ktos cos powiedział,może jej dokuczył,wiesz dzieciaki są okrutne.Jezeli stosujesz np.Floslek do kapieli to podczas smarowania nie ma praw ten sam produkt szczypac...to niestety ale jej wymysły.Uważam ze faktycznie tylko prowadzenie przez dobrego psychologa może pomoc.Ona wkracza w coraz ciezszy okres...zacznie sie kult pieknego ciała....należy szybko szukac pomocy.Sadze ze pomoc "naszej " pani psycholog w sprawie jakiejs porady jednorazowej jest dobra ale tak na dłuższą mete,to potrzebny jest psycholog na miejscu,który bedzie korygował zachowanie a podpowiadal jak dalej postepowac z Domi.Zdaje sobie sprawe z tego jak jest ci ciezko a wiele jeszcze przed tobą :*

PS gdybym mogła w czymkolwiek pomóc,wiesz jak mnie znalesc :wink:

Agusek - Sro Sty 08, 2014 7:41 pm

Lenko, u nas cuda działa NIVEA- w niebieskiej metalowej puszcze. w zasadzie nic innego nie stosujemy... byle grubo, jak już trzeba ;-)

i NIE szczypie. nie ma na to szansy, próbowałam i u siebie na zaognienia, i wrazliwa Ala mówi, ze nic a nic. a łągodzi super, i nawet u nas pierwszą łuskę rozmiękcza. a potem juz z górki...

Lenka - Nie Sty 12, 2014 10:47 pm

a więc jestem po zawirowaniach ostatnich i dochodzeniach do siebie...

Zrobiłam jej test na nietolerancję pokarmową - wyszły prawie wszystkie zboża wyj żyto, drożdże, jajo, gluten, rośliny strączkowe, papryka, nawet ryż i kukurydza.
Obecnie powoli wprowadzam ją w dietę z pomocą znajomych, którzy mają dziecina takiej diecie z różnych innych powodów, sama też chcę przejść na tą dietę ze względu na moje jelita i bóle stawów, gdzie badania wskazują, że wszystko jest ok, na razie nie mam kasy, ale może kiedyś sobie zrobię te testy food detective,

Chlebek będę piekła, bo gotowe mają drożdże, a na nie wyszła bardzo silna nietolerancja, dzisiaj ma mi znajoma przesłać na chlebek żytni na zakwasie, więc może nie będzie tak źle.

próbuję to ogarnąć..

Agusek szkoda z tym konkursem, nivea używamy, ale nie ochrania on nas przed łuską, a po świętach, gdzie cały czas smarowałam, łuska nam szalenie narastała, zużyłam cały melkfett enzborn i on nam super natłuszczał, albo waselina i moje pytanie

czy jest ktoś na FORUM ALBO ZNACIE KOGOŚ KTO SPROWADZA TEN BIAŁO ZIELONY MELKFETT enzborn
dostałam go daawno temu od Henii, włożyłam do lodówki i zapomniałam o nim, a że teraz wszystko czym smarowałam ją szczypało, przetrzepałam cały dom czym by ją posmarować i znalazłam resztkę tego kremu, smaruję już kilka dni, łuska mięknie, nienarasta i co naj NIE SZCZYPIE JEJ , TAKŻE potrzebuję tego tłuszczyku, oczywiście go kupię :)

szater - Pon Sty 13, 2014 9:13 am

Lenka wklej zdjecie ,najlepiej ze składem....opakowanie moze byc różne,dostałam ze Szwajcarii od jednego kolegi z tego forum cztery takie kremy,kazdy z innym składem....moge porównac gdyby sie zgadziało chcetnie oddam.....
Lenka - Pon Sty 13, 2014 12:50 pm

proszę


skład :
skład: petrolatum, paraffinum liquidum, cetearyl ethylhexanoate, melaleuca alternifolia (tea tree) leaf oil, isopropyl myristate.


znalazłam też waselinę na bazie z rokitnikiem taki i też myślę, jakby tamtego nie było

http://allegro.pl/masc-z-...3865130871.html

bo ją mi polecała znajoma, w ogóle rokitnik na suchą skórę,

szater - Czw Sty 23, 2014 5:28 pm

lenka jak tam ...kremy dotarły? :mrgreen:
Lenka - Pon Lut 03, 2014 11:38 pm

dziękuję dotarły, są super, super melkfett natłuszcza i jej nie szczypie a ten drugi w ciągu dnia jest dobry, bo nie tłuści, a nawilża np. po basenie i NIE SZCZYPIE z czym mamy problem jeśli chodzi o polskie emolienty i kosmetyki, tragedia, a tak mamy komfort, szkoda, ze nie ma na allegro, ale jak się skończy to się będę uśmiechać to tu to tam :grin: :grin:

teraz smarowałyśmy nogi leczniczo dodatkowo proderminą, na szczęście się skończyła, bo miałam dość zapachu i brudu, zamówiłam exorex i tym się będziemy posiłkować, problem w tym, że młoda zaczęła skubać odstające płatki, wtedy łuska więcej narasta, ale i mam ranki .

szater - Wto Lut 04, 2014 8:21 am

Jeden i drugi to MELKFFET :razz: pochodza tylko z różnych krajów i składy maja inne...znaczy sie dodatki :mrgreen:
Z tym octem na głowe to prosze uważac,skóra może zle zareagowac,znam takie przypadki :hmm:

Lenka - Czw Lut 13, 2014 11:34 am

na razie ocet odstawiłam, ale za to wczoraj w nocy oglądałam jej głowę i znalazłam z 6 zmian łuszczycowych część z nich rozdrapana do krwi, to są takie małe zmiany ale jest ich kilka,

smaruję ją exorexem , który kupiłam i do tego był gratis krem smaruję zmiany na ciele

teraz czytam o innych metodach, ale jak macie propozycję, to słucham :)

problem w tym, że ona nie lubi myć włosów i wszelkie mazidła które wymagają potem mycia to masakra, bo o takich czytałam, ale to raczej nie wchodzi w grę, drugi problem długie włosy, zaraz po komunii jej obetnę i wszelkie zabiegi będą łatwiejsze do wykonania

na nodze ma wielką plamę, która sobie jest, ciężko z jedzeniem, to jest koszmar moich nieprzespanych nocy, czekam na wizytę i wskazówki od pani dietetyczki dot. jedzenia

MAM WAŻNE ZAPYTANIE GDIE MOGĘ KUPIĆ PSODERM OLEJEK ?

typka78 - Czw Lut 27, 2014 1:41 pm

Lenko u nas tez problem z tłustymi włosami .Moje dziecko jest pedantyczne - lubi byc czyste i pachnace .
Namówialam Emi na obcięcie i poszlysmy skrocic - teraz smarowanie wyglada duzo lepiej - Wloski ma za uszko i chyba nawet jest jej wygodniej . Zrobilysmy tez grzywke zeby nie bylo widac czoła :)
Powiedzialam malej ,ze teraz taka moda na krotkie fryzurki i nie masz pojecia jaka byla zachwycona tym ,ze jest modna :>

Lenka - Czw Mar 06, 2014 4:26 pm

Typka możesz mi pokazać ten coloid cerko co to jest ?

u nas na głowie fajnie zadziałał exorex, gorzej z nogą stara zmiana i nie do zdarcia :(

MAM PYTANIE DO BASI

Robię ocet jabłkowy, stoi już ........hm z 7-8 dni, wygląda tak, pachnie powoli octowo, ale wylało się córce z ciekawości patrząc, co to mama wyrobiła i on jest taki kleisty, lepki, to chyba od cukru jabłka i cukru, który dodałam wg przepisu ?

poczekać z tym octem jeszcze do 14 dni ?

jak robiłaś okłady z octu córce chyba na ręce, robię ocet na głowę, ale ona mi si już fajnie goi, więc myślę, gdyby z octu zrobić okłady na nogę uparciucha łuszczycowego: zdjęcie octu



zdjęcie tej nogi dodam później, jak skończy lekcje, bo teraz kuje :)

basia44 - Czw Mar 06, 2014 7:33 pm

Ja robię ocet z samych skórek
według mnie jest taki jak być powinien a że to słodka woda i słodkie jabłka pewnie, może być kleisty,jak piszesz córce się trochę ulało więc może być teraz za dużo cukru
gaza za grubo pojedyncza warstwa lepiej
musi być dobry dopływ powietrza do środka żeby wyszedł ocet

warstwa gazy to zabezpieczenie przed muszkami jakie mogą się wytworzyć
taki ocet po 14 dniach pachnie jabłkami i jest dobry w smaku
14 dni musi stać potem można go nie zatykać w butelce jak jeszcze nie doszedł ale trzeba zlać do butelki i działanie swoje ma.
Robię okłady tak córce jak potrzeba jak i sobie trzymam taki okład do godz czasu nie dłużej
potem zmywam miejsce okładu na początku są ciemno brązowe potem coraz jaśniejsze
lepiej jest robić okłady na nogi jak na głowę
na głowę stosuje do ostatniego płukania na 1,5 l wody ok 0,5 szkl octu wcierek nie próbowałam
już możesz nastawić następny ocet :razz:
z biegiem czasu nauczysz się go robić z wszystkiego co można

basia44 - Czw Mar 06, 2014 8:22 pm

Znowu zostanie posądzona o idiotyzmy :mrgreen: trudno
ocet wyciąga toksyny stąd brązowe zabarwienie skóry na początku z biegiem czasu jaśniejsze,dlatego wolę okłady na nogi niż np.na dłonie
tutaj świetnie się sprawdzają octowe skarpetki stopy umyć i po kłopocie
Cytat:
15. Octowe skarpetki
Przygotować wodę z octem w stosunku 1:1. Zamoczyć bawełniane skarpetki, wycisnąć, założyć. Na wierzch założyć grube wełniane skarpety. Położyć się pod przykryciem. Stosować na noc.

W przypadku octowych skarpetek ważne jest aby skarpetki, zarówno bawełniane jak i wierzchnie - wełniane, były białe. Chodzi o to, żeby nie dostarczać dodatkowej porcji toksyn do skóry, pochodzących z barwników nadających skarpetkom kolor. Okład jest na stopach kilka godzin (a nawet może być całą noc).
Zalecane są przy grzybicy stóp. Ja mam wrażenie, że octowe skarpetki oczyszczają układ limfatyczny.
Spróbuj chociaż 3 dni a zobaczysz co wypiera się z tych skarpetek. Woda z prania, wygląda jak zawiesina z gliny.

Można też tak zastosować
Cytat:
5. Płukanie jamy ustnej wodą z octem
Przygotować ½ szklanki wody i ½ szklanki octu, płukać.

6. Powerdrink
Przygotować napój z jednej szklanki wody, 1 łyżki octu i 1-2 łyżeczek miodu. Pić 1 raz dziennie.

Jest to dwa w jednym dbanie o higienę jamy ustnej,gardło itp.
napój dla dziecka odpowiednio słabszy
smakuje nieźle i dobrze działa na cały przewód pokarmowy
bez żadnej chemii reguluje gospodarkę kwasowo-zasadową w organiżmie
http://mojaluszczyca.pl/v....php?f=89&t=382

typka78 - Pią Mar 07, 2014 12:51 pm

Lenko
Locoid crelo-steryd ,ale u nas idzie tylko w weekend polaczony z parafina . W niedziele wieczorem jak myje jej glowe to wszytsko zlazi .
Tu masz opis

http://www.drogapozdrowie...COID_CRELO.html

Do tego cerkozel trzy razy dziennie .
Nie jest zle , pani dermtolog zadowolona :)


Exorex uzywalam kiedys na sobie , mi nie pomogl ale fajnie ,ze Twojej corci pomga :)

Nie wiem , byc moze slyszlals o kosmetykach Wax ?
Uzywam odzywki zielonej ( maski ) firmy Wax - do skory glowy z problemami skornymi .Bardzo fajna jest , glowa po niej nie swedzi , jest nawilzona .Sprobuj u malej :)

Lenka - Sro Mar 12, 2014 10:39 pm

ja znowu z tym octem :)

a więc Basiu wygląda to tak, że dwa dni temu zobaczyłam pleśniejącą skórkę z lekką pleśnią, wyciągnęłam całą i dalej zakryłam, oczywiście cienko i schowałam w cień, dzisiaj zaglądam i piękny zapach już nie octu, ale takiego mocnego kompotu jabłkowego domowego, nie próbowałam,
jak nie zapomnę to jutro wkleję fotki i myślę czy już go przelewać do butelki ?
jak nie zapomnę to zmiany Dominiki pokażę jak się mają, lecimy cały czas na bezglutenie
właśnie piekę chleb jaglany,

A Dominika będzie od jutra będzie nosić okulary, normalnie doroślak taki, że hej, dzisiaj i wczoraj wojaże okulista, optyk i już jutro będą gotowe, ma krótkowzroczność, nie widzi z daleka np. z tablicy

basia44 - Czw Mar 13, 2014 6:17 am

Lenka ta naleciałość niby pleśni to norma
skórki co dzień wystarczy zanurzyć jakąś drewnianą łopatką i po sprawie tego się nie wyrzuca
Nie musi też stać w cieniu ważne żeby stał w cieple temp.ok 20 stopni
jak stoi 2 tygodnie możesz zlewać do butelki zalewa musi odstać 14 dni żeby wyszedł ocet
tak właśnie pachnie domowej roboty ocet w smaku jest lekko kwaśni w zależności jakie były jabłka czy kwaśne czy słodkie

szater - Czw Mar 13, 2014 7:53 am

nie znam sie zbytnio ale z tego co pamietam babcia powtarzała aby gdy cokolwiek pokryje sie chociazby odrobina jakiegokolwiek grzyba nalezy w całosci wyrzucic :shock:
Lenka - Sob Mar 15, 2014 3:51 pm

a więc ocet wygląda tak, czytałam że to "norma" jak się trochę zrobi na skórce, która wylazła na wierzch zmiany pleśniowej, ja w sumie robię go do okładów na głowę i może na ciało,
ocet pachnie jak kompot jabłkowy z młodzieńczych lat, choć był etap zapachu octu to teraz go w ogóle nie czuć
tak wygląda


a to nasze zmiany
na nodze przód, tył, widać prześwity zdrowej skóry, no bo to chyba tak


zmiana na kolanie, podobna mniejsza jest na łokciu i pozostałości na głowie i to wszystko u nas

szater - Sob Mar 15, 2014 6:38 pm

a czy którys z tych Melkfettów co ci podesłałam poprawia troszke skóre?wspomaga leczenie?
Lenka - Nie Mar 16, 2014 12:21 am

jedziemy cały czas na kremie exorex, który dostałam razem z tym płynem exorex ( zielone opakowanie) i na obydwu melkeftach, ten z niebieską zakrętką jest już go ledwo na dnie, ale jeszcze ten drugi mam, dziwne jest to że w zasadzie po wszystkich emolientach itp. polskich szczypie ją, drażni, a tylko po tych niemieckich nic jej nie jest ? nie przeszkadzają jej, ja po posmarowaniu ją zakładam worek foliowy a potem bandażuję, robię tak na noc i nie ma łuski, bo wydaje mi się, że mamy za twardą wodę, dodaję sodki, ale mimo wszystko widzę, jak mnie skórę ostatnio wysusza i muszę się smarować masełkiem, o kupiłam masło do ciała i też jej nic nie jest, ale takie na naturalnych składnikach,

ciężko z dietą, bo dziecko to ma ochotę, a jeszcze, jak na złość, nie da się całego podwórka wziąć na dietę i tak idzie do babci, a tam pączki - jaja, drożdże, mąką- dla niej zabronione, teraz upiekłam jej płaskie kromeczki chlebka, sama wcinam bo mi tak smakują,

Agusek - Nie Mar 16, 2014 9:13 pm

Szaterku - spleśniałego jeść nie można i należy w całości wyrzucić, ale smarować to nie zaszkodzi ;-) w końcu penicylinka do dzięki pleśni się wynalazła ;)

u nas niespodziewanie pomaga na twarz tonik Nivea do suchej skóry :shock: zmiany się zmniejszają :shock: jeśli to nadal będzie trwało, to ten tonik w całą skórę i głowę będziemy wsmarowywać ;)

basia44 - Pon Mar 17, 2014 6:59 am

produkty nivea zatrzymują wodę w skórze może dlatego u was dobrze działają :hmm:
Lenka - Pon Mar 17, 2014 3:25 pm

jak jest płaska zmiana to nivea ok, ale jak tylko widać zmarszczenie, że zaczyna się suszuć nivea nie pomaga, nie pomaga nam też, kiedy jest łuska, nawet taka cienka, nivea nawilża, nie natłuszcza, więc pewnie dlatego, w środę mam wizytę u dietetyka klinicznego, który nam tez powie jakie u niej witaminy sprawdzić bo np czytałam ostatnio, że niedobory wit. B a dokładnie kwasu foliowego wpływaja na łuszczycę, cos musi jej być brak, bo topornie nam idzie, pomimo takich zabiegów, poda nam też co i ile jej podawać w temacie kwasów omega itp
póki co dokształcam się i aż żałuję, że nie mam czasu i wiedzy, aby prowadzić blog kulinarny, bo nie znalazłam bloga o takiej diecie, jak ma moja - oprócz glutenu jeszcze nie może jaj, ryżu, kukurydzy, drożdży, bo składam mieszam przepisy, głównie na jaglanej i znajomym rozdaję, bo o nie proszą
teraz w kolejce czekają trzy ciacha:
- marchewkowe
-sernik
-brownie
:)narazie ukladam z kilku jeden przepis :)

szater - Pon Mar 17, 2014 4:52 pm

Lenka a moze załóż tu taki temat i spisuj te przepisy zapewne nie raz ludzie zechca skorzystac :mrgreen:
Monika :):) - Pon Mar 17, 2014 6:12 pm

Witam.
Moja Laura ma 6 lat i największy problem sprawia nam skóra na głowie. Nie mogę jej natłuszczać, gdyż później nawet po dwukrotnym umyciu skóra na głowie jest tłusta. Biedroneczka chodzi już do przedszkola i nie chce by dzieci się z niej śmiały że się nie myje, a tak się zdarzało. Postanowiłyśmy przestać smarować. Ma ktoś pomysł co stosować. oczywiście nie steryd :*

Pozdrawiamy

Monika :):) - Pon Mar 17, 2014 6:26 pm

Na zmiany na nodze Twojej córki polecam Rubisan niestety nie dostępny w Polsce. Moja Córcia jest teraz u babci ale jak wróci pokaże wam różnice.
szater - Pon Mar 17, 2014 6:32 pm

Witaj Moniko na forum,przyznam że zaszokowała mnie twoja postawa.....przestałas smarowac główke dziecka bo.....włosy były tłuste i dzieci sie smiały :shock:
Mamusiu kochana poczytaj koniecznie historie opisana przez Aguska,może wiele rzeczy sie rozjasni.To Ty masz byc wsparciem dla swojej córki,łuszczyca jest nieprzewidywalna moze wysypac całe ciało co wtedy?dzieci sa bezwzgledne i dlatego musisz uczyc swoją córke radzenia sobie z takimi sytuacjami,musi stawiac im czoła. :hmm:
Bez leczenia i smarowania na główce dziecka zrobi sie kask! bedzie sie drapała i porani całą skóre głowy.....nie wiem co doradzic,kazda forma leczenia spowoduje ze włosy beda wydawały sie tłuste bo trzeba skóre nie tylko nawilżac ale i natłuszczac.Aby sciagnac łuske mozna zastosowac SQUAMAX,moze wspomóc leczenie preparatami z firmy Cerko lub octem jabłkowym....wszystko jednak i tak bedzie wymagała natłuszczania.Pozdrawiam :smile:

basia44 - Pon Mar 17, 2014 7:13 pm

Możesz spróbować na dwie godziny przed umyciem głowy wmasować w skórę głowy maść z wit A ochronną dość łatwo się zmywa przynajmniej u mnie
maść rozpuszcza łuskę którą można delikatnie sczesać z włosów i natłuszcza/nawilża jednocześnie lecząc
do ostatniego płukania polecam ocet jabłkowy najlepszy własnej produkcji
ja tylko w taki sposób zaleczam u siebie zmiany na głowie
na dzien do nawilżania używam czasem cutibaza krem oszczędnie użyty nie tłuści włosów

Monika :):) - Pon Mar 17, 2014 8:35 pm

To natłuszczanie odbywało się olejem lnianym i nie przynosiło efektu. Skóra była bardziej nawilżona i tyle dlatego zrezygnowałam z natłuszczania. cały czas na głowe stosujemy squamax i rubisan. Tylko koniec z natłuszczaniem. Teraz mamy ''oczka pandy'' jak to Laura nazywa ponieważ dookoła oczu jest czerwone ale bardzo lekko słabiej niż u Lenki i cały czas stosujemy rubisan. do kąpieli siemię lniane.
Monika :):) - Pon Mar 17, 2014 8:53 pm

Ona się łuszczycą nie przejmuje. Mamy ją odkąd skończyła 2 latka także jest to dla Niej coś normalnego. Miewamy raz lepsze, raz gorsze okresy. Wiadomo zima, brak słonka dużo robi od razu pogorszenie. Bardziej martwię się co będzie w okresie dojrzewania tym bardziej że podobno problem się nasila.
szater - Wto Mar 18, 2014 7:56 am

To własnie jest problem najwiekszy :cry: My łuszczycy jestesmy nadwrażliwcami i bardzo duża role własnie odgrywa w naszym życiu odpowiednie przygotowanie i wsparcie najbliższych-matka to podstawa.Zdaje sobie sprawe ze nie jest to ani proste ani łatwe gdy dziecko choruje człowiek zrobiłby wszystko aby odebrac dziecku ból i reszte choroby,niestety to niemozliwe.W okresie dojrzewania problem sie nasili bo:hormony zaczną szalec wiec i fizycznie i psychicznie bedzie sie zmieniała,wysypy mogą byc duze no i to otoczenie.....najgłupszy wiek,całkowity brak tolerancji,odrzucanie innosci.Fajnie ze do tej pory akceptowała chorobe-chociaz ta sytuacja z "brudnymi włosami" jest raczej niepokojaca :hmm:
Tak jak już wspomniałam wiele dla tej naszej skóry trzeba zniesc wiec i nawilzanie ale i natłuszczanie jest konieczne.Moze spróbowac starac sie smarowac samą skóre głowy,oddzielając pasma włosów. Warte zainteresowania sa takie preparaty dziegciowe:
http://lawendowaszafa24.p.../Golden-Farm/57
cena dosc przystepna,sa wydajne,ludzie chwala szampon,ja stosuje balsam i ten koncentrat-mozna go dolewac do kazdego rodzaju kremu i tworzyc swój dermokosmetyk.
jezeli mozna prosiłabym o jakies dodatkowe info dotyczace preparatu który stosujecie;skład ,nazwe dokładną,producenta i czy to lek ,preparat leczniczy czy dermokosmetyk-piszesz rubin.Pozdrawiam :smile:



PS
Moniko załóż nowy temat dotyczacy leczenia twojej córeczki tu piszemy porady dla Dominiki-łatwiej potem znalesc co konkretne dziecko stosowało i jak zadziałały poszczególne medykamenty :mrgreen:

Lenka - Pon Mar 24, 2014 3:24 pm

Moniś nie wiem, gdzie Twój temat :) więc piszę tutaj :)

Mojej na głowie tłuste nie pomagało, a włosy masakra, ja smarowałam ostatnio exorexem, czekając aż się zrobi ocet jabłkowy.
Ocet się zrobił, a główka się wyleczyła, kolejny raz po exorexie, tam gdzie miała łuskę lekko pocierałam tym płynem. Wcześniej, jak nie chodziła do szkoły smarowałam ja octem jabłkowym, kupny śmierdzi, dlatego teraz robiłam i używam do swoich włosów na skóre :)

nie stosowałam na włosy nic więcej dodatkowego specjalistycznego, szampony rossmanowskie, bo mają dobre składy, a czasem umyję sobie i dziecku płynem do higieny intymnej też rossmanna, aby ph głowy ukwasić :0 bo to działą lepiej na skórę

olej lniany daj jej do posiłków, zobaczysz, jak skóra i włosy zaczną się mniej przesuszać, nawet kremu do rąk mniej się używa, olej lniany oczywiście w ciemnej butelce, na zimno, naj budwigowy,

szater - Pon Mar 24, 2014 7:28 pm

koniecznie Paweł musi przeniesc posty dotyczace córki Moniki do innego tematu....bałagan zie zrobi :hmm:
Lenka - Nie Kwi 13, 2014 10:34 pm

nie mam siły na to choróbsko, pojawiła nam się zmiana na drugim łokciu, nowe na głowie i na nogach trzy kropki,
dieta dalej jest, smarowanie też, efekt mierny, tyle plus że schudła i problemy zaparciowe się skończyły i bóle brzucha,

może uda mi się przed świętami dostać do dermatologa, bo ja już nie mam pomysłów i siły,

basia44 - Pon Kwi 14, 2014 6:51 am

..................................
szater - Pon Kwi 14, 2014 8:22 am

a to ...kalambury? czy zaszyfrowana informacja? :shock:

lenka a kiedy widział ją jakis lekarz?Domi poza tym wchodzi chyba w wiek dojrzewania i zaczynaja buzowac hormony,to tez moze byc przyczyną zmian na skórze.Sama widzisz że nie zawsze da sie tak prosto i jednoznacznie ogarnąc to choróbsko.Wiosna tez ma swój udział w tych wysypach.....poza tym niestety stosowanie naturalnych wspomagaczy typu dieta czy smarowidła niezawsze przynosi oczekiwane efekty.Każdy to jednak skomplikowany mechanizm.Fajnie ze schudła,ze uregulowałas sprawy trawienne ale uważam że do leczenia potrzeba jednak czegos konkretniejszego :hmm: wogóle nie przekonuje mnie to ze "oczyszczając sie "organizm wyrzuca cokolwiek w róznych miejscach ciała,owszem w poczatkowej fazie stosowania czegos oczyszczającego moze nastapic krótka nadaktywnosc zmian ale szybko sie uspokaja i wraca do normy,napewno nie pojawiaja sie one co jakis czas i to pojedyncze wykwity...przyczyna jest inna :smile: a jaka? no i tu jest zagwozdka....pozdrawiam was obie :*

tygryska - Pon Kwi 14, 2014 8:40 am

pamietam ze jak mnie wieki temu leczyla taka emerytowana pielegniarka to ona jednak mowila ze zanim zacznie mi luszczyca zlazic to moze (nie musi ale moze) wylezc z wiekszym nasileniem... i pamietam ze wylazila...
Lenka - Wto Kwi 15, 2014 10:37 pm

ma kilka na głowie i plamę z tyłu głowy małe kropki na nogach
lekarz to skomplikowana sprawa, chodzimy do dr Posiły, byłam z miesiąc, może trochę więcej temu po maści robione ale nic konkretnego nie dała, tradycyjnie ichtiol, teraz idę w piątek, bo ma Dominika wolne, póki co smaruję ją octem własnej roboty

dietę mamy dopiero drugi miesiąc, a lekarz mi powiedział, że tak po trzech mogą być początki efektów, zresztą, jak czytam o tym glutenie, sama przestałam jeść i mam się lepiej, dzisiaj zjadłam bułkę i mnie w brzuchu mieliło,

hormony, stres komunijny, bo mamy 4 maja komunię i laska się stresuje

ach


Szater będziesz w Cz-wie, mąż chce mnie zabrać w poniedziałek :) , będziemy samolociki przez stadion puszczać :)

nie rozumiem Basi ?

szater - Sro Kwi 16, 2014 9:14 am

Nie bardzo wiem dlaczego sam ichtiol idzie? no ale nie bede sie wymądrzac.Moze rzeczywiscie taka reakcja organizmu tylko:
-dlaczego po dwóch miesiącach?
-dlaczego nie po całosci a jedynie pojedyncze plamki? :hmm:
...to jest dziwne
lenka moze i ona sie stresuje tą komunią albo tak jak pisałam....hormony dojrzewania :wink:
A próbowałas kiedys Daivonex? moze by na to poszła?
PS
basi to już nikt nie rozumie. :>
Do Czestochowy sie nie wybieram(raczej nie jezdze na wyjazdówki) poza tym na swieta wybywamy do Harahowa -wyjazd w sobote ,wracamy we wtorek...cała rodzinną paczka jedziemy :brawo:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group